Strona główna / Lokalne / Nie żyje ks. Dymer, b. dyrektor Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie
Foto: PAP/Jerzy Undro/archiwum

Nie żyje ks. Dymer, b. dyrektor Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie

Nie żyje ks. Andrzej Dymer, były dyrektor Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie – przekazała PAP we wtorek Kuria Metropolitalna Szczecińsko-Kamieńska. Kuria wskazała, że „prosi o modlitwę” za księdza.

O śmierci ks. Dymera napisał we wtorek na Twitterze o. Grzegorz Kramer, powołując się na Katolicką Agencję Informacyjną. Informację potwierdzono PAP w Kurii Metropolitalnej Szczecińsko-Kamieńskiej wskazując, że kuria „prosi o modlitwę za ks. Dymera”.

W piątek kwartalnik „Więź” podał, że abp Andrzej Dzięga odwołał ks. Andrzeja Dymera z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie. Według czasopisma metropolita szczecińsko-kamieński decyzję podjął podczas spotkania z mężczyzną, który przed laty był wykorzystany seksualnie przez kapłana.

W oświadczeniu przekazanym w poniedziałek PAP przez Biuro Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży abp Wojciech Polak odniósł się do informacji, jakie usłyszał podczas spotkania z osobami pokrzywdzonymi, których świadectwa zostały upublicznione w tekstach red. Zbigniewa Nosowskiego i w reportażu TVN 24 „Najdłuższy proces Kościoła”.

„Uważam, że niesłychana przewlekłość kościelnych procedur w sprawie ks. Andrzeja Dymera oraz brak odpowiedniego traktowania osób skrzywdzonych na wielu etapach tego postępowania nie mają żadnego usprawiedliwienia” – podkreślił prymas Polski.

Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży potwierdził jednocześnie, że w czerwcu ubiegłego roku spotkał się z dwoma osobami pokrzywdzonymi, którym towarzyszył dominikanin o. Marcin Mogielski i dwóch prawników.

W reportażu TVN 24 przedstawiono, że ks. Andrzej Dymer wykorzystywał seksualnie osoby nieletnie, a szczecińscy biskupi wiedzieli o tym od 1995 r. Śledztwo wszczęto jednak dopiero po publikacji dziennikarzy „Gazety Wyborczej” w 2008 r.

W tym samym roku kościelny trybunał skazał duchownego za molestowanie seksualne wychowanków. Dymer złożył apelację. W 2021 r. ostatecznego wyroku instytucji Kościoła wciąż nie ma. Nie zapadł także wyrok przed sądami świeckimi – przestępstwa się przedawniły.

Przez tych wiele lat duchownego nie spotkała ani kara, ani ostracyzm w Kościele instytucjonalnym. Przez długi okres nie odsunięto go też od pracy z dziećmi. (PAP)

autorka: Elżbieta Bielecka

emb/ mhr/

Zobacz również

Kilkaset osób odwiedziło międzyzdrojskie muzeum Wolińskiego Parku Narodowego

Za darmo można było wejść do muzeum i na własne oczy przekonać się jakie zwierzęta …

Jeden komentarz

  1. Jednego przestępcy mniej by ziemia nie była mu lekką

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.