Połącz się z nami
„uznamska

Materiał partnera

ORLEN2030: Strategia dla transformacji energetycznej Polski i Europy Środkowej

Opublikowano

na

PKN ORLEN

Zapewnienie stabilnych dostaw energii, paliw i gazu z przyjaznych środowisku źródeł to główny cel połączonej Grupy ORLEN do 2030 roku. Drogę do niego wytyczą przede wszystkim inwestycje w energetykę odnawialną, wydobycie oraz rozwój projektów napędzających zielony kierunek Grupy, m.in. w obszarze biogazu i biopaliw. Koncern będzie także rozwijać technologie wodorowe, nowoczesną petrochemię i bezpieczną energetykę jądrową. Na realizację strategicznych projektów przeznaczy około 320 mld zł do końca tej dekady. Nowa Grupa ORLEN – większa, silniejsza i w pełni zdywersyfikowana – wygeneruje ponad 400 mld zł EBITDA LIFO do 2030 roku, co przełoży się na większe możliwości dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami, w oparciu o atrakcyjną, progresywną politykę dywidendową. Rekomendowany poziom dywidendy za 2022 rok jest najwyższy w historii i wynosi 5,5 zł na akcję. Dynamiczny rozwój i inwestycje Grupy ORLEN będą napędzać polską gospodarkę, modernizując branżę energetyczną i paliwową oraz pozytywnie wpływając na tworzenie nowych miejsc pracy. Projekty realizowane w ramach strategii będą również skuteczną odpowiedzią na globalne trendy i wyzwania, głównie związane z bezpieczeństwem energetycznym i zmianami klimatu. Realizacja strategii ORLEN2030 przybliża Grupę ORLEN do osiągnięcia długofalowego celu, jakim jest neutralność emisyjna do 2050 roku.

„Połączenie PKN ORLEN, Energi, Grupy LOTOS oraz PGNiG w jeden, silny koncern otwiera przed nami nowe, ogromne możliwości rozwoju i pozwala jeszcze szybciej dokonywać zmian, na których skorzystają wszyscy Polacy. Kryzys energetyczny, jeszcze przed wojną w Ukrainie, pokazał, że od transformacji nie ma odwrotu, a rosyjska inwazja tylko potwierdziła, że odejście od paliw kopalnych jest koniecznością. Dlatego zaktualizowaliśmy nasze cele. Teraz przyspieszamy. Zainwestujemy około 320 mld zł, w tym w zwiększenie bezpieczeństwa dostaw energii dla Polski i regionu Europy Środkowej. Na zielone inwestycje, które zmniejszą uzależnienie od paliw kopalnych, przeznaczymy aż 40% planowanych nakładów. Realizacja tych ambitnych, ale realnych celów zapewni stabilne zyski Grupie ORLEN, którymi chcemy dzielić się z akcjonariuszami. Efektem naszych działań będzie też wzrost gospodarczy i powstawanie tysięcy nowych miejsc pracy. Będziemy działać międzynarodowo, jednak nie tracąc z oczu Polski lokalnej. Wykorzystamy duży potencjał polskiego rolnictwa, zacieśniając współpracę z rolnikami w zakresie produkcji biogazu. Efektem zrealizowanej strategii będą stabilne dostawy czystej energii w akceptowalnych dla Polaków cenach” – mówi Daniel Obajtek, prezes zarządu PKN ORLEN.

Miliardy złotych na inwestycje

Strategia ORLEN2030 zakłada realizację korzyści wynikających z przeprowadzonych fuzji. Synergie z połączenia PKN ORLEN, PGNiG i Grupy LOTOS przekroczą 10 mld zł, umożliwiając dynamiczny rozwój i transformację nowej Grupy ORLEN.

Będzie ona oparta na energetyce odnawialnej, wspartej mocami gazowymi, własnym wydobyciem gazu, efektywnej, niskoemisyjnej produkcji rafineryjno-petrochemicznej oraz kompleksowej ofercie dla klientów indywidualnych. Do 2030 roku nakłady inwestycyjne Grupy ORLEN wyniosą w sumie około 320 mld zł, z czego około 40%, czyli 120 mld zł, zostanie przeznaczone na zielone inwestycje, w tym energetykę wiatrową na morzu i lądzie, fotowoltaikę, biogaz i biometan, biopaliwa, elektromobilność oraz zielony wodór. Na dotychczasowe – tradycyjne i przejściowe obszary biznesowe, takie jak wydobycie gazu, rafineria, petrochemia, energetyka konwencjonalna i zintegrowany detal wydatki będą stanowiły 60%.

Nowoczesna energetyka przyspieszy rozwój

Kluczowym obszarem rozwoju Grupy ORLEN w tej dekadzie będzie nowoczesna energetyka, oparta przede wszystkim na odnawialnych źródłach energii i wspierana mocami gazowymi. ORLEN zamierza zwiększyć czterokrotnie, w stosunku do planów ogłoszonych dwa lata temu, moce w OZE, które wyniosą 9 GW. Rozwijane będą projekty wiatrowe na lądzie i morzu, fotowoltaika, a także magazyny energii. Aspiracje w tym obszarze Grupa będzie realizować nie tylko w Polsce, ale też za granicą, inwestując m.in. w farmy wiatrowe na Morzu Bałtyckim.

Grupa ORLEN do 2030 roku chce zbudować pozycję lidera produkcji biogazu i biometanu w Europie Środkowej. Ten cel zrealizuje wytwarzając 1 mld m3 biogazu (to ekwiwalent ok. 0,65 mld m3 biometanu) w nowoczesnych biogazowniach. Budowa biogazowni i biometanowni jest szansą na rozwój obszarów wiejskich. ORLEN będzie wspierać budowę lokalnego łańcucha wartości poprzez zarządzanie centralną bazą surowcową i integrację rozproszonych aktywów.

Zieloną energetykę będą wspierały inwestycje w aktywa gazowe. W ramach Grupy ORLEN elektrownie gazowe CCGT w krótkim terminie zastąpią najstarsze, najbardziej emisyjne i najmniej efektywne elektrownie i elektrociepłownie węglowe, a w dłuższej perspektywie będą stabilizowały pracę systemu opartego na OZE. Zrealizowane zostaną projekty w Ostrołęce i Grudziądzu, analizowane są także dodatkowe przedsięwzięcia w Czechach i Polsce. Do 2030 roku Grupa ORLEN będzie posiadała ok. 4 GW mocy zainstalowanej w CCGT.

Uzupełnieniem mocy wytwórczych będzie sieć dystrybucyjna energii elektrycznej Grupy ORLEN. W tym obszarze modernizacja i rozbudowa sieci dystrybucyjnej będzie pracować na rzecz transformacji energetycznej Polski i zapewniać ciągłość i niezawodność dostaw energii. W zakresie dystrybucji gazu Koncern będzie koncentrować się na modernizacji sieci gazowej oraz na optymalnej kosztowo rozbudowie przyłączeń źródeł gazu – w tym biometanowni.

Gwarantem stabilnych dostaw energii będą też inwestycje w technologię SMR, czyli małych reaktorów jądrowych. Technologia SMR pozwala również na transformację dużego i bardzo istotnego sektora, jakim jest ciepłownictwo. Odbiorcą ciepła może być także przemysł. Grupa ORLEN do 2030 roku będzie posiadała 1-2 reaktory w Polsce i bardzo duży potencjał do rozwoju kolejnych jednostek w następnych latach.

Inwestycje w norweskie złoża

Duże znaczenie dla wzrostu bezpieczeństwa energetycznego Polski będzie miało wzmocnienie pozycji Grupy ORLEN w sektorze wydobycia gazu w Europie. W perspektywie 2030 roku wolumen wydobycia gazu w Polsce i za granicą przekroczy 12 mld m3 rocznie, czyli o około połowę więcej niż obecnie. Ten cel będzie możliwy do uzyskania dzięki utrzymaniu poszukiwań oraz optymalizacji wydobycia w Polsce, a także inwestycjom realizowanym w Norwegii. Grupa ORLEN będzie umacniała swoją pozycję sprawdzonego dostawcy gazu w regionie poprzez zabezpieczenie nowych kontraktów na dostawy LNG do Polski, które w 2030 roku pozwolą osiągnąć ok. 15 mld m3 LNG na rok, a także poprzez rozwój floty statków gazowych.

Niskoemisyjne rafinerie zintegrowane z petrochemią

Do 2030 roku rafineria pozostanie ważnym obszarem działalności połączonej Grupy ORLEN, z mocami przerobu ponad 40 mln ton ropy pochodzącej z kierunków alternatywnych wobec rosyjskiego. Podstawą transformacji segmentu rafinerii będzie ciągłe udoskonalanie aktywów poprzez: pogłębienie przerobu surowca, zwiększenie efektywności energetycznej i redukcję emisyjności. Ważnym celem jest również osiągnięcie maksymalnych synergii z szerokiego portfela aktywów, zapewniając efektywny kosztowo surowiec dla petrochemii.

W odpowiedzi na zmieniające się trendy zwiększy się znacznie produkcja biopaliw i paliw wodorowych. Koncern do 2030 roku chce osiągnąć pozycję lidera w segmencie biopaliw w Europie Środkowej, zwiększając ich produkcję do 3 mln ton rocznie. Już obecnie, w celu realizacji tego założenia w Płocku powstaje instalacja HVO, która pozwoli wytwarzać zrównoważone paliwo lotnicze ze zużytego oleju posmażalniczego. Natomiast w Jedliczu budowana jest instalacja, która będzie produkować bioetanolu drugiej generacji ze słomy dostarczanej przez lokalnych rolników.

Grupa będzie dążyć do zbudowania pozycji regionalnego lidera także w produkcji i dystrybucji odnawialnego wodoru, wykorzystywanego w przemyśle i transporcie. Łączna zakładana moc elektrolizerów w Grupie ORLEN do 2030 roku wynosi około 1 GW mocy, co w połączeniu z projektami typu waste-to-hydrogen umożliwi produkcję ponad 130 kt odnawialnego wodoru na koniec obecnej dekady.

Ponadto koncern będzie testował pilotażowe rozwiązania w zakresie paliw syntetycznych, stanowiących w przyszłości alternatywę dla benzyny i oleju napędowego.

Zyski z zaawansowanej petrochemii i recyklingu

Grupa ORLEN umocni wiodącą pozycję producenta petrochemii w regionie. Będzie to możliwe dzięki konsekwentnej rozbudowie mocy olefin oraz uruchomieniu nowych projektów, mających na celu zwiększenie udziału zaawansowanych i specjalistycznych produktów w portfolio koncernu. Rozwój w tym kierunku będzie możliwy m.in. dzięki budowie trwałych partnerstw biznesowych. W tym kontekście, Grupa ORLEN w porozumieniu z Saudi Aramco i jej spółką zależną SABIC analizuje możliwości współpracy przy potencjalnym projekcie petrochemicznym w Gdańsku. Nowymi gałęziami obszaru petrochemii będą biomateriały i recykling, w którym moc zainstalowana w 2030 roku osiągnie ponad 300 tys. ton.

Kompleksowa oferta produktów i usług

Aktualizacja strategii Grupy ORLEN do 2030 zakłada dynamiczny rozwój segmentu detalicznego, oparty o rozbudowę sieci sprzedaży i integrację oferty produktów energetycznych i gazowych. Do 2030 roku w Europie Środkowej pod polską marką ORLEN będzie działać co najmniej 3,5 tys. stacji. Sieć Grupy ORLEN będzie rozwijała się przede wszystkim za granicą – co miało miejsce już w ciągu ostatnich dwóch lat poprzez rozwój obecności na Węgrzech i w Słowacji. Jednak największe przyspieszenie zakładane jest w aktualizacji strategii w zakresie paliw alternatywnych. Dostosowując się do potrzeb rynku i naszych klientów, Grupa ORLEN będzie zwiększać dostępność paliw alternatywnych poprzez budowę 10 tys. ładowarek elektrycznych głównie w Polsce, Niemczech i Czechach. Jest to ponad 10-krotny wzrost w stosunku do planów zakładanych dwa lata temu. Dodatkowo, strategia zakłada także rozwój sprzedaży paliwa wodorowego i LNG/CNG. ORLEN będzie konsekwentnie pozyskiwał nowe grupy klientów, którym zaoferuje zintegrowaną ofertę produktową.

3 mld zł na wzrost innowacyjności i cyfryzację

Kluczowe dla wzmacniania pozycji i dalszego rozwoju działalności są innowacje oraz nowe technologie. Do 2030 roku Grupa ORLEN przeznaczy ok. 3 mld zł na badania i rozwój oraz innowacje, w szczególności w obszarze technologii wodorowych, zaawansowanej petrochemii i nowych materiałów oraz zero- i niskoemisyjnych produktów i technologii. Ważnym elementem zmiany będzie proces cyfryzacji, wspierający podniesienie efektywności produkcji i dystrybucji, ograniczenie śladu środowiskowego oraz budowę relacji z klientami. Grupa ORLEN wdroży również nowy model zarządzania, dostosowany do zwiększonej skali działania. ORLEN w 2030 roku będzie organizacją opartą na wiedzy i wszechstronnych kompetencjach, inwestującą w rozwój talentów i kapitału ludzkiego.

Mocne fundamenty finansowe

Zróżnicowanie źródeł generowania wartości jest gwarancją stabilnego rozwoju Grupy ORLEN i odporności na zmiany koniunktury na globalnych rynkach. Budowa wartości będzie oparta o rentowne inwestycje, zrównoważone źródła finansowania i stabilny bilans. Grupa planuje utrzymanie wskaźnika długu netto/EBITDA na poziomie nie wyższym niż 2-2,5x, dostosowując plany inwestycyjne do możliwości finansowania. Grupa ORLEN będzie wykorzystywać alternatywne źródła finansowania, takie jak project finance, finansowanie unijne związane z innowacjami i transformacją energetyczną oraz współfinansowanie wybranych projektów przez partnerów zewnętrznych. Inwestycje bezpośrednio wpisujące się w cel neutralności emisyjnej będą współfinasowane m.in. poprzez obligacje zrównoważonego rozwoju i zielone obligacje emitowane na europejskim rynku kapitałowym.

Koncern planuje dalej regularnie dzielić się zyskami ze swoimi akcjonariuszami. Wraz z aktualizacją strategii wprowadza nową, uatrakcyjnioną politykę dywidendy. Zgodnie z nowymi zasadami, PKN ORLEN będzie wypłacać co roku dywidendę odpowiadającą wysokości 40% skorygowanych wolnych przepływów pieniężnych [1], wygenerowanych przez Grupę ORLEN w poprzednim roku obrotowym. Będzie to jednak nie mniej niż dywidenda bazowa (gwarantowana), której poziom został ustalony na 4 zł na jedną akcję dla 2022 roku i będzie sukcesywnie rósł o 15 groszy co roku, aż do poziomu 5,2 zł na jedną akcję w 2030 roku. Oznacza to wzrost dywidendy bazowej (gwarantowanej) w skali dekady aż o 49%.

Jednocześnie, z uwagi na bardzo solidne wyniki osiągnięte przez koncern w 2022 roku, Zarząd zdecydował o wydaniu wstępnej rekomendacji w zakresie wypłaty dywidendy z zysku 2022 roku, w wysokości 5,5 zł na akcję. Finalna rekomendacja, potwierdzająca ten poziom, zostanie wydana zaraz po zatwierdzeniu przez Zarząd i Radę Nadzorczą zaudytowanego jednostkowego raportu rocznego PKN ORLEN za 2022 rok..

EBITDA dwa razy wyższa

Efektem finansowym realizacji strategii ORLEN2030 będzie podwojenie wyniku EBITDA do ponad 60 mld zł w 2030 roku, z czego ok. 20 mld zł będą generowały obszary „zielone”, czyli odnawialne źródła energii, elektromobilność, biopaliwa oraz biogaz i biometan. Skumulowana EBITDA w latach 2023-2030 przekroczy 400 mld zł, z czego 110-120 mld zł będzie pochodziło z wydobycia i obrotu gazem, 80-90 mld zł z rafinerii, 30-40 mld zł z petrochemii, 80-90 mld zł z energetyki konwencjonalnej i sieci, 50-60 mld zł z zielonej energetyki, a 40-50 mld zł ze integrowanego detalu.

Dążenie do neutralności emisyjnej

Grupa ORLEN, jako pierwszy koncern energetyczny w Europie Środkowej, zadeklarowała ambicję osiągnięcia neutralności emisyjnej do 2050 roku. W zaktualizowanej strategii podtrzymuje ten cel. Jednak dzięki nowym inwestycjom możliwe będzie przyspieszenie tego procesu. Grupa ORLEN do 2030 roku obniży o 25% (w stosunku do poziomu z 2019 r.) emisje w segmentach rafinerii, petrochemii i wydobycia. Dodatkowo zredukuje intensywność emisji CO2 o 40% w obszarze energetyki. Ponadto aż o 15% zmniejszy się współczynnik intensywności emisji NCI, odnoszący się do łącznej energii sprzedawanej przez Grupę ORLEN. Osiągnięcie założonych celów będzie realizowane przede wszystkim przez przyspieszenie inwestycji w zero- i niskoemisyjne źródła wytwórcze, poprawę efektywności obecnie funkcjonujących aktywów oraz inwestycje w budowę infrastruktury do wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (pozwoli ona na wychwyt nawet 3 mln t CO2 rocznie). Z kolei do 2035 roku Grupa planuje zakończyć produkcję energii w aktywach węglowych, w dużej mierze zastępując je nowoczesnymi technologiami, przykładowo SMR. Podejmowane działania znacząco przybliżą Grupę ORLEN do osiągnięcia zeroemisyjności w 2050 roku.

https://www.orlen.pl/pl/o-firmie/strategia-2030

[1] Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej minus przepływy pieniężne z działalności inwestycyjnej

Źródło informacji: PKN ORLEN

Continue Reading
Kliknij, aby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Materiał partnera

Czy można podważyć operat szacunkowy? Procedura i opinia o operacie

Opublikowano

na

Podważenie operatu szacunkowego to proces skomplikowany, ale w wielu sytuacjach niezbędny – szczególnie gdy wycena przygotowana na zlecenie banku, urzędu czy strony przeciwnej w sporze sądowym wydaje się rażąco odbiegać od realiów rynkowych. Operat szacunkowy jest dokumentem urzędowym, dlatego nie można go zakwestionować jedynie na podstawie subiektywnego przekonania, że „moja nieruchomość jest warta więcej”. Należy wykazać konkretne błędy proceduralne lub merytoryczne.

Kiedy operat nadaje się do podważenia?

Podstawą do zakwestionowania wyceny są błędy w warsztacie rzeczoznawcy. Do najczęstszych uchybień należą:

  • Błędny dobór nieruchomości porównawczych: Wybranie do porównania lokali o znacznie wyższym lub niższym standardzie, z innej dzielnicy lub sprzedanych w odległym czasie.
  • Błędy w stanie prawnym: Pominięcie służebności, obciążeń w księdze wieczystej lub błędne założenia dotyczące przeznaczenia w planie zagospodarowania przestrzennego.
  • Nieuwzględnienie istotnych cech: Pominięcie faktu, że dom przeszedł gruntowny remont lub przeciwnie – zignorowanie wad konstrukcyjnych.
  • Błędy formalne: Brak aktualnych uprawnień rzeczoznawcy, brak podpisu lub wygaśnięcie ważności operatu (powyżej 12 miesięcy bez aktualizacji).

Procedura: Jak krok po kroku podważyć wycenę?

Zależnie od tego, w jakim trybie powstał operat, ścieżki są dwie:

1. Tryb polubowny (np. w banku)

Jeśli operat do kredytu hipotecznego zaniża wartość nieruchomości, możesz złożyć reklamację do banku. Najskuteczniejszym argumentem jest wtedy przedstawienie kontroperatu wykonanego przez innego rzeczoznawcę lub wskazanie konkretnych, wyższych cen transakcyjnych z najbliższej okolicy, których audytor nie uwzględnił.

2. Tryb formalny – Opinia o operacie

Jeśli sprawa jest na etapie sądowym lub administracyjnym (np. wywłaszczenie pod drogę), jedyną skuteczną drogą jest skorzystanie z art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z nim, o ocenę prawidłowości operatu szacunkowego można zwrócić się do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych.

Taka organizacja powołuje zespół ekspertów, którzy poddają dokument szczegółowej analizie. Jeśli wydadzą oni opinię negatywną, operat traci moc dowodową i nie może być podstawą do ustalenia ceny czy odszkodowania. Jest to proces płatny, ale często jedyny sposób na wygranie sporu o dużej wartości majątkowej.

Specyfika lokalna a błędy w wycenie

Częstym powodem błędów w operatach jest brak znajomości lokalnych uwarunkowań przez rzeczoznawców działających „sieciowo” na zlecenie dużych instytucji. Przykładowo, rzeczoznawca majątkowy działający w Szczecinie musi doskonale rozumieć specyfikę tamtejszego rynku – od unikalnych kamienic na Pogodnie, przez specyficzne ceny gruntów w okolicach portu, aż po dynamikę nowych inwestycji na Prawobrzeżu. Jeśli audytor z innego regionu przyjmie do porównania nieruchomości z gmin o zupełnie innej charakterystyce, operat staje się łatwym celem do podważenia ze względu na brak rzetelnej analizy rynku lokalnego.

Czy warto walczyć o nową wycenę?

Walka o zmianę operatu ma sens, gdy różnica w wycenie przekracza 10–15%. Przy mniejszych rozbieżnościach koszty powołania organizacji zawodowej lub innego rzeczoznawcy mogą przewyższyć potencjalne korzyści. Pamiętaj jednak, że operat to dokument, który ma Cię chronić przed stratą – jeśli czujesz, że wycena jest niesprawiedliwa, masz pełne prawo żądać jej weryfikacji.

Podsumowanie

Podważenie operatu szacunkowego to prawo każdego obywatela biorącego udział w procesie wyceny. Wymaga ono jednak przejścia od emocji do konkretów: wykazania błędów w doborze porównań lub uchybień formalnych. Skorzystanie z pomocy innego uprawnionego rzeczoznawcy, który przygotuje merytoryczne uwagi do kwestionowanego dokumentu, jest najbezpieczniejszym pierwszym krokiem w tej procedurze.

Artykuł sponsorowany

Continue Reading

Materiał partnera

Barwienie aluminium, czyli anodowanie aluminium dla estetyki detali

Opublikowano

na

Czy wiesz, że aluminium może wyglądać jak luksusowy materiał wykończeniowy, a jednocześnie zachować swoją lekkość i odporność na korozję? Właśnie na tym polega siła procesu, jakim jest anodowanie aluminium – technologii, która nie tylko zabezpiecza powierzchnię, ale całkowicie zmienia jej estetykę i właściwości użytkowe. To rozwiązanie coraz częściej wykorzystywane w architekturze, przemyśle i projektowaniu detali, gdzie liczy się zarówno trwałość, jak i wygląd.

Jeśli zależy Ci na profesjonalnym efekcie, warto postawić na sprawdzone doświadczenie. Firma ZOBAL, działająca w obróbce aluminium od ponad 30 lat, specjalizuje się w procesach takich jak anodowanie aluminium oraz jego barwienie, oferując rozwiązania dopasowane do konkretnych zastosowań i wymagań estetycznych.

Czym jest anodowanie aluminium i na czym polega jego barwienie?

Anodowanie aluminium to proces elektrochemiczny, który polega na kontrolowanym utlenianiu powierzchni metalu. W jego wyniku powstaje warstwa tlenku aluminium, która jest znacznie twardsza od samego materiału i stanowi naturalną ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Co istotne, warstwa ta jest porowata, dzięki czemu możliwe jest jej barwienie na różne kolory.

Barwienie aluminium odbywa się poprzez wprowadzenie pigmentów w strukturę anodowanej warstwy. Następnie powierzchnia zostaje uszczelniona, co sprawia, że kolor staje się trwały i odporny na ścieranie oraz promieniowanie UV. W przeciwieństwie do tradycyjnych metod, takich jak malowanie aluminium, anodowanie nie tworzy powłoki na powierzchni, lecz integruje się z materiałem, co znacząco zwiększa jego trwałość.

Dlaczego anodowanie aluminium to lepszy wybór niż malowanie?

Choć malowanie aluminium jest popularną metodą wykończenia, to jednak w wielu zastosowaniach przegrywa z anodowaniem. Kluczową różnicą jest sposób, w jaki obie technologie oddziałują na materiał. Farba tworzy warstwę zewnętrzną, która może ulec uszkodzeniu, odpryskom lub łuszczeniu, zwłaszcza przy intensywnym użytkowaniu.

Anodowanie aluminium natomiast zmienia strukturę powierzchni, dzięki czemu uzyskana powłoka jest integralną częścią metalu. Oznacza to większą odporność na uszkodzenia mechaniczne, brak ryzyka odspajania oraz dłuższą żywotność. Dodatkowo barwienie aluminium w procesie anodowania pozwala uzyskać bardziej naturalny, metaliczny efekt, który jest trudny do osiągnięcia przy użyciu farb.

Estetyka i możliwości kolorystyczne anodowanego aluminium

Jednym z największych atutów, jakie daje anodowanie aluminium, jest szeroka gama możliwości estetycznych. Dzięki różnym technikom barwienia można uzyskać zarówno klasyczne kolory, takie jak czarny, srebrny czy złoty, jak i bardziej niestandardowe odcienie dopasowane do konkretnego projektu.

Co ważne, kolor nie jest jedynie powierzchniową warstwą, lecz częścią struktury materiału. Oznacza to, że nawet przy intensywnym użytkowaniu aluminium zachowuje swój wygląd przez długi czas. Dodatkowo powierzchnia może mieć różne wykończenia – od matowych po satynowe, co pozwala jeszcze lepiej dopasować efekt do oczekiwań estetycznych.

Gdzie sprawdza się barwione aluminium?

Barwienie aluminium poprzez anodowanie znajduje zastosowanie w wielu branżach. W architekturze wykorzystywane jest do wykończeń elewacji, balustrad czy elementów dekoracyjnych. W przemyśle stanowi idealne rozwiązanie dla komponentów wymagających wysokiej odporności na ścieranie i korozję.

Coraz częściej anodowane aluminium pojawia się również w projektach wnętrzarskich oraz produktach premium, gdzie liczy się detal i jakość wykonania. Dzięki połączeniu estetyki i funkcjonalności, proces anodowania aluminium staje się standardem w nowoczesnym projektowaniu.

Jak przebiega proces anodowania aluminium krok po kroku?

Proces anodowania aluminium rozpoczyna się od dokładnego przygotowania powierzchni, które obejmuje jej oczyszczenie i odtłuszczenie. Następnie element trafia do kąpieli elektrolitycznej, gdzie pod wpływem prądu elektrycznego dochodzi do utworzenia warstwy tlenku aluminium.

Kolejnym etapem jest barwienie aluminium, podczas którego do porowatej struktury wprowadzane są barwniki. Na końcu następuje uszczelnienie powierzchni, które zamyka pory i utrwala kolor. Każdy z tych etapów ma kluczowe znaczenie dla końcowego efektu, dlatego tak ważne jest doświadczenie wykonawcy.

Czy anodowanie aluminium ma jakieś ograniczenia?

Mimo licznych zalet, anodowanie aluminium nie jest rozwiązaniem uniwersalnym dla każdego przypadku. Proces ten wymaga odpowiedniego stopu aluminium, ponieważ nie wszystkie materiały reagują w ten sam sposób na anodowanie i barwienie. Różnice w składzie mogą wpływać na ostateczny kolor oraz jakość powłoki.

Dodatkowo, choć anodowana powierzchnia jest bardzo trwała, jej naprawa w przypadku głębokiego uszkodzenia może być trudniejsza niż w przypadku malowania. Dlatego już na etapie projektowania warto uwzględnić warunki użytkowania oraz dobrać odpowiednią technologię wykończenia.

Podsumowanie

Anodowanie aluminium to zaawansowany proces, który łączy w sobie funkcjonalność i estetykę. Dzięki możliwości barwienia aluminium możesz uzyskać trwałe, eleganckie wykończenie, odporne na działanie czasu i czynników zewnętrznych. To rozwiązanie, które sprawdza się zarówno w zastosowaniach technicznych, jak i dekoracyjnych, oferując znacznie więcej niż tradycyjne metody wykończenia powierzchni.

Jeśli zależy Ci na jakości i precyzji wykonania, warto postawić na sprawdzone technologie oraz doświadczenie specjalistów, którzy zadbają o każdy detal procesu.

Artykuł sponsorowany

Continue Reading

Materiał partnera

Odmowa usunięcia usterek przez dewelopera – co dalej? Prawa nabywcy i rękojmia

Opublikowano

na

Podpisanie protokołu odbioru technicznego z długą listą usterek to dopiero połowa sukcesu. Prawdziwe schody zaczynają się wtedy, gdy deweloper – zamiast przysłać ekipę naprawczą – przysyła pismo, w którym odmawia usunięcia wad, twierdząc, że są one „zgodne z normą” lub wynikają z „naturalnej pracy budynku”. Dla wielu nabywców to moment frustracji, w którym czują się zostawieni sami sobie z krzywymi ścianami i nieszczelnymi oknami.

Warto jednak wiedzieć, że polskie prawo (w tym Ustawa Deweloperska i Kodeks Cywilny) wyposaża Cię w konkretne narzędzia nacisku. Deweloper nie jest sędzią we własnej sprawie – to, że on usterki nie uznaje, nie oznacza jeszcze, że jej tam nie ma. Oto strategia działania w sytuacji, gdy deweloper mówi „nie”.

Pierwsza linia obrony: Procedura z Ustawy Deweloperskiej

Zgodnie z przepisami, po podpisaniu protokołu odbioru, biegną dwa kluczowe terminy, których deweloper musi przestrzegać:

  1. 14 dni na ustosunkowanie się: W tym czasie deweloper musi wysłać Ci oświadczenie o uznaniu lub odmowie uznania usterek wraz z uzasadnieniem. Jeśli milczy – nie oznacza to automatycznego uznania wad (to częsty mit), ale stawia go w złym świetle przed sądem.
  2. 30 dni na usunięcie wad: Jeśli deweloper uznał usterki, ma miesiąc na ich naprawienie. Jeśli termin ten zostanie przekroczony, musi wyznaczyć kolejny, uzasadniając zwłokę.

Co jednak zrobić, gdy deweloper oficjalnie odrzuci Twoje uwagi? Tutaj kończy się uprzejma korespondencja, a zaczyna merytoryczna walka na argumenty techniczne i prawne.

Krok 2: Ekspertyza techniczna jako twardy dowód

Jeśli deweloper twierdzi, że odchyłka tynku mieści się w normie, a Ty wiesz, że jest inaczej, potrzebujesz „ciężkiej artylerii” w postaci opinii niezależnego inżyniera. Samodzielne kłócenie się z kierownikiem budowy przypomina grę w pokera z zawodowcem – on zawsze znajdzie paragraf lub normę, o której nie słyszałeś.

Jeśli czujesz, że deweloper próbuje Cię „przegadać”, warto postawić na profesjonalne wsparcie techniczne i prawne. Eksperci zajmujący się usługą taką jak odbiór mieszkania Szczecin dysponują nie tylko atestowanym sprzętem (kamery termowizyjne, lasery krzyżowe), ale i ogromnym doświadczeniem w konfrontacji z wykonawcami. Taki raport techniczny przygotowany przez specjalistę zazwyczaj studzi zapał dewelopera do odrzucania zasadnych uwag, ponieważ stanowi gotowy materiał dowodowy dla sądu.

Krok 3: Wykonanie zastępcze – ostateczne rozwiązanie

Jeśli deweloper mimo Twoich wezwań nie usuwa usterek w wyznaczonym terminie, możesz skorzystać z tzw. wykonania zastępczego. Jest to procedura ryzykowna, ale skuteczna. Polega ona na tym, że naprawiasz usterkę sam (lub wynajmujesz własną firmę), a kosztami obciążasz dewelopera.

Uwaga! Aby bezpiecznie skorzystać z wykonania zastępczego, musisz najpierw skutecznie wezwać dewelopera do naprawy i wyznaczyć mu ostateczny, realny termin (tzw. termin dodatkowy) z zastrzeżeniem, że po jego bezskutecznym upływie wykonasz prace na jego koszt. Całość dokumentacji powinna być przesyłana listami poleconymi.

Rękojmia – Twoja 5-letnia polisa ubezpieczeniowa

Nawet jeśli podpisałeś protokół bez uwag lub deweloper naprawił to, co widoczne, nie jesteś bezbronny w przyszłości. Od momentu wydania lokalu chroni Cię rękojmia za wady fizyczne nieruchomości, która trwa aż 5 lat.

Rękojmia dotyczy wad, które istniały w chwili wydania rzeczy, ale ujawniły się później (tzw. wady ukryte). Jeśli po dwóch latach od zamieszkania pęknie rura w ścianie lub na tynku pojawi się grzyb z powodu złej izolacji balkonu, deweloper ma obowiązek to naprawić.

Z tytułu rękojmi możesz żądać:

  • Usunięcia wady (naprawy).
  • Wymiany rzeczy na wolną od wad (w przypadku nieruchomości to rzadkość, dotyczy raczej elementów wyposażenia).
  • Obniżenia ceny – to bardzo skuteczne narzędzie. Jeśli deweloper nie chce naprawić porysowanych szyb, możesz żądać zwrotu kwoty, o którą spadła wartość mieszkania z tego powodu.
  • Odstąpienia od umowy – możliwe tylko przy wadach istotnych (np. naruszenie konstrukcji budynku).

Jak nie przegrać batalii? Złote zasady

  1. Forma pisemna: Zapomnij o telefonach i e-mailach. Wszystkie istotne pisma, wezwania i reklamacje wysyłaj listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru (tzw. „żółta zwrotka”).
  2. Dokumentacja zdjęciowa: Rób zdjęcia usterek na każdym etapie – przed próbą naprawy przez dewelopera i po niej. Jeśli deweloper „naprawił” pęknięcie tylko je zamalowując, musisz mieć dowód, że wada wciąż tam jest.
  3. Wpis do księgi wieczystej: Jeśli spór jest poważny i dotyczy dużych kwot, warto skonsultować się z prawnikiem, aby zabezpieczyć swoje roszczenia.

Podsumowanie: Deweloper nie jest nietykalny

Odmowa usunięcia usterek to często gra na zwłokę i zmęczenie nabywcy. Deweloperzy liczą na to, że chcesz jak najszybciej skończyć remont i machniesz ręką na kilka krzywizn czy rys. Jednak suma tych „drobiazgów” może obniżyć wartość Twojej nieruchomości o dziesiątki tysięcy złotych.

Korzystaj ze swoich praw, wspieraj się opiniami fachowców i pamiętaj, że rękojmia daje Ci bezpieczeństwo na lata. Mieszkanie to produkt, za który zapłaciłeś pełną cenę – masz więc prawo oczekiwać pełnej jakości. Bądź nieustępliwy, bo stawką jest Twój komfort i finanse na lata.

Artykuł sponsorowany

Continue Reading

Materiał partnera

Badanie: 64% Polaków wie, co szkodzi sercu, ale większość dalej to robi

Opublikowano

na

Co piąty Polak wierzy w prozdrowotną moc wina, a co dziesiąty uważa, że smartwatch zastąpi wizytę u kardiologa. Wyniki badania ARC Rynek i Opinia dla firmy ubezpieczeniowej Warta ujawniają gorzką prawdę o naszych nawykach. Wierzymy w mity i nie dbamy o profilaktykę: nie ruszamy się, nie dbamy o dietę i chronicznie niedosypiamy. Najgorzej radzi sobie pokolenie Z: młodzi masowo niedosypiają (48%) i nie radzą sobie ze stresem (40%).

Serca Polaków nie mają lekko. Z badania[1] wynika, że aż 64% z nas wie, że codzienne zaniedbania zwiększają ryzyko chorób układu krążenia ale profilaktykę stosujemy wybiórczo.

Najważniejsze zaniedbania:

Najczęściej zaniedbujemy regularną aktywność fizyczną (41%), zdrową dietę (34%) i sen (32%). Co 5. ma problem z unikaniem papierosów w tym e-papierosów (największy odsetek wśród pokolenia Z), a co 10. alkoholu (szczególnie millenialsi w wieku 35-44). Co ciekawe, mężczyźni częściej sięgają po używki, a kobiety rzadziej uprawiają sport.

Stres i brak snu to norma młodych

Najbardziej niepokojące dane dotyczą zdrowia pokolenia Z (18-24 lata). 4 na 10 nie radzi sobie ze stresem, a prawie połowa zaniedbuje regenerację i sen (48%). Choć 8 na 10 Polaków słusznie uważa, że zawał nie dotyka tylko ludzi starszych, to wciąż co dziesiąty młody Polak (18-34 lata) żyje w przekonaniu, że problem ten go nie dotyczy.

Wiele osób nie wie też, jak dbać o siebie przy problemach kardiologicznych. Na pytanie „czy osoby z chorobami serca powinny unikać wysiłku fizycznego”, co 5. respondent odpowiedział twierdząco.

TOP 3 mity: wino, jajka i technologia zamiast lekarza

Co trzecia osoba nie wie, czy codzienne jedzenie jajek szkodzi sercu, a co 5. potwierdza ten mit. Nie lepiej jest z tym dotyczącym utartego „kieliszka czerwonego wina dla zdrowotności” – 21% wciąż wierzy w jego zbawienną moc, a aż połowa nie wie, czy jest szkodliwe, czy nie.

Dodatkowo, co dziesiąty Polak uważa, że pomiary ze smartwatcha mogą zastąpić profesjonalne badanie u lekarza. Najczęściej to młodzi (25-34 lata) zawierzają swoje zdrowie technologii, aż 17% odpowiedziało twierdząco.

Co trzeci respondent błędnie sądzi, że wystarczy odstawić słodycze, aby dieta była zdrowa dla serca. Tu prym wiodą millenialsi (35-44 lata) – niemal połowa zgadza się z tym stwierdzeniem. Co ciekawe, najbardziej wyedukowaną grupą w podejściu do zdrowej diety jest pokolenie Z (18-24 lata) – prawie 60% nie zgadza się z tym mitem.

Głos eksperta:

Niepokój budzi ślepa wiara w obietnice technologii. Smartwatch to dobre narzędzie do monitorowania podstawowych paramentów np. przy aktywności fizycznej, ale nigdy nie zastąpi wiedzy medycznej   ostrzega dr Anna Bartusiak-Chatys, kardiolog. – Z kolei mity o >>zbawiennym<< winie czy szkodliwych jajkach to pokłosie dawnych, niepotwierdzonych doniesień, które, choć dawno obalone, wciąż pokutują w świadomości Polaków. Pamiętajmy też, że zdrowa dieta to nie tylko rezygnacja ze słodyczy, równie ważne jest unikanie czerwonego mięsa i wysokoprzetworzonych produktów oraz dbanie o odpowiednią podaż mikro i makro składników.

Poduszka finansowa to podstawa profilaktyki

Skalę problemów kardiologicznych i zdrowotnych, z jakimi mierzą się Polacy, obrazują m.in dane Warty za 2025 rok w obszarze ubezpieczeń na życie. W ubiegłym roku firma każdego dnia wypłacała z ubezpieczeń na życie średnio 2 tysiące świadczeń, przy czym aż 9 na 10 z nich dotyczyło zdrowia klientów i ich bliskich.

Zdrowy styl życia to fundament, ale elementem odpowiedzialnego dbania o siebie i bliskich jest także ubezpieczenie na życie. Kluczowe jest, by posiadało ono odpowiednio wysoką sumę ubezpieczenia i szeroki zakres, który realnie wesprze nas finansowo w razie poważnej diagnozy – komentuje Karolina Kołaszewska, ekspertka ubezpieczeń na życie w Warcie. – Zawał czy udar burzą plany, finanse i życie całej rodziny. Choroba wyłącza z pracy, narażając nas na niższe dochody. Do tego dochodzą koszty związane z leczeniem. Pieniądze z polisy pozwalają skupić się na powrocie do zdrowia. Szybkie rozpoczęcie rehabilitacji kardiologicznej, przyjmowanie odpowiednich leków, regularne wykonywanie badań może decydować o jakości życia w przyszłości.

[1] Badanie Omnibus, przeprowadzone na grupie 1072 respondentów na zlecenie Warty przez ARC Rynek i Opinia, luty 2026.

Źródło informacji: Warta

Continue Reading

Materiał partnera

Raport PAP: Uniwersytet Warszawski uczelnią najczęściej obecną w mediach

Opublikowano

na

Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Łódzki to trzy uniwersytety najczęściej pojawiające się w mediach w pierwszych miesiącach br. Wśród obecnych w mediach uczelnianych ekspertów pierwsze miejsce zajmuje prof. Jarosław Flis z UJ – wynika z raportu Polskiej Agencji Prasowej.

Raport na temat medialnej obecności 24 uniwersytetów, uwzględnionych w Rankingu Szkół Wyższych Perspektywy 2025, przygotował Zespół Monitoringu Mediów PAP. Zestawienie obejmuje okres od 1 stycznia do 12 marca br.

Pierwszą pozycję w zestawieniu z 648 wzmiankami merytorycznymi zajął Uniwersytet Warszawski, wyprzedzając Uniwersytet Jagielloński (375 wzmianek) i Uniwersytet Łódzki (214 wzmianek). W piątce uczelni najczęściej obecnych w mediach znalazły się też: Uniwersytet Gdański (165 wzmianek) i Uniwersytet Wrocławski (164 wzmianki). Dziesiątkę uczelni dopełniają: Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet SWPS, Uniwersytet w Białymstoku i Katolicki Uniwersytet Lubelski.

W przypadku zajmującego pierwsze miejsce Uniwersytetu Warszawskiego 268 wzmianek to takie, w których głos zabiera ekspert uczelni; w 198 wzmiankach uczelnia pojawia się jako podmiot, a w 182 doniesieniach medialnych mówi się o badaniach UW. Jak wynika z raportu, niemal dwie trzecie wzmianek o tej uczelni ma charakter jedynie incydentalny lub kontekstowy. Najwyższy odsetek wzmianek merytorycznych – czyli takich, w których uczelnia pojawia się jako podmiot, głos zabiera jej ekspert lub mówi się o jej badaniach – osiągają dwie mniejsze uczelnie: Uniwersytet Papieski Jana Pawła II (72 proc.) i Uniwersytet Warmińsko-Mazurski (71 proc.).

Pod względem struktury merytorycznych wzmianek Uniwersytet Warszawski nie jest wyjątkiem. Główny sposób obecności większości uczelni w mediach to wypowiedzi ekspertów. Wyjątkiem jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, który częściej jest obecny w mediach jako podmiot. Nieco inaczej kształtuje się też medialna aktywność Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. W przypadku tej uczelni nieco częściej mówi się o jej badaniach, niż wykorzystuje wypowiedzi ekspertów czy pojawia się ona podmiotowo.

Autorzy raportu zidentyfikowali też ekspertów uniwersyteckich, którzy aktywnie zabierają głos w mediach. Uwzględniono wyłącznie osoby z tytułem naukowym, które wypowiadają się bezpośrednio lub ich wypowiedzi są parafrazowane, a opinie przywoływane.

Pierwszą pozycję zajmuje prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego (22 wystąpienia), który komentuje niemal wyłącznie tematykę polityki krajowej. Drugie miejsce należy do dr hab. Anety Lewkowicz z Uniwersytetu Gdańskiego (16 wystąpień), której obecność – jak czytamy w raporcie – wynika z medialnego zainteresowania badaniami kryminalistycznymi. Na trzecim miejscu uplasował się prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego, który ma na swoim koncie 15 wystąpień, tyle samo co prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku (UwB).

Politologia jest w zestawieniu silnie reprezentowaną dziedziną, bo – oprócz dużej liczby wystąpień profesorów Flisa i Chwedoruka – znajdują się w nim również: prof. Bartłomiej Biskup z UW i dr Tomasz Słupik z Uniwersytetu Śląskiego. W analizowanym okresie intensywnie obecni w mediach byli też eksperci zajmujący się stosunkami międzynarodowymi (prof. Daniel Boćkowski z UwB, prof. Łukasz Fyderek i dr Marcin Fatalski z UJ, dr hab. Wojciech Grabowski z Uniwersytetu Gdańskiego, dr Karol Szulc z Uniwersytetu Wrocławskiego), co wiąże się z intensywną debatą geopolityczną w analizowanym czasie.

Spośród 24 uniwersytetów objętych analizą dziewięć ma swoich przedstawicieli w gronie 20 najczęściej cytowanych ekspertów. Dominują jednak uczelnie metropolitalne Uniwersytet Warszawski ma pięciu ekspertów, a Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Gdański po trzech. Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Śląski i Uniwersytet Wrocławski po dwóch ekspertów, a Uniwersytet w Białymstoku, Uniwersytet Rzeszowski i Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej po jednym.

Pozostałe 15 uniwersytetów z rankingu Perspektyw nie ma swoich ekspertów w czołówce, co – jak czytamy w raporcie – może świadczyć o mniejszej aktywności medialnej ich pracowników naukowych lub o węższym zakresie zainteresowania mediów ogólnopolskich tematami regionalnymi.

W raporcie przeanalizowano ponad 6,4 tys. materiałów dziennikarskich ze 108 źródeł obejmujących media o dużym zasięgu – telewizję, radio, prasę ogólnopolską i regionalną oraz portale internetowe. Badaniem nie objęto platform społecznościowych. W przypadku telewizji i radia uwzględniano wyłącznie audycje informacyjne i publicystyczne, z wyłączeniem audycji nocnych i powtórkowych. Do klasyfikacji materiałów, identyfikacji ekspertów oraz ekstrakcji danych z materiałów źródłowych wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji.

Do analizy zakwalifikowano wyłącznie wystąpienia o charakterze merytorycznym czyli takie, w których uczelnia pojawia się jako podmiot, jej ekspert zabiera głos w mediach lub media opisują osiągnięcia badawcze uczelni. Wzmianki kontekstowe i incydentalne odrzucono.

Raport powstał z wykorzystaniem usługi monitoringu mediów PAP, która umożliwia codzienne śledzenie obecności dowolnych zagadnień w najważniejszych źródłach z prasy, radia, telewizji, internetu i portali społecznościowych. Platforma do monitoringu mediów PAP to zaawansowane narzędzie analityczne pozwalające na tworzenie zestawień, wykresów i raportów dostosowanych do indywidualnych potrzeb klientów. Usługa skierowana jest m.in. do firm, instytucji naukowych, administracji publicznej i sektora pozarządowego.

Zamów dostęp do Monitoringu Mediów PAP i zacznij działać w oparciu o fakty.

Zadzwoń lub napisz zespół przygotuje ofertę dopasowaną do Twoich potrzeb:

+48 601 441 433 | sprzedaz@pap.pl

Dowiedz się więcej: monitoring.pap.pl

Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa

Continue Reading

Materiał partnera

OSHEE i Iga Świątek wracają z nową odsłoną „Hydrate for Great Moments

Opublikowano

na

OSHEE, lider w segmencie napojów funkcjonalnych, kontynuuje współpracę z Igą Świątek, rozwijając platformę „Hydrate for Great Moments”. W nowej kampanii tenisistka pojawia się w naturalnym rytmie dnia sportowca: od treningu po regenerację, pokazując kulisy drogi do wielkich momentów.

Kampania z Igą Świątek to opowieść o sile, której nie zawsze widać. Nie mówi o zwycięstwach, ale o tym, co dzieje się pomiędzy: o chwilach, które łączą przygotowanie z gotowością, skupienie z energią, ambicje z radością. To historia o człowieku, nie o mistrzu. O autentyczności i drobnych gestach, które pomagają wrócić do siebie. Ale też o śmiechu, lekkości i momentach, w których energia staje się naturalna, a ciało i umysł pracują w jednym tempie.

„W sporcie wielkie momenty nie biorą się znikąd – powstają z codziennych wyborów, pracy i dbałości o siebie. Ta kampania pokazuje właśnie tę drogę: chwile pomiędzy treningami, momenty regeneracji, skupienia i odzyskiwania energii. Cieszę się, że z OSHEE możemy opowiadać o sporcie – nie tylko przez pryzmat zwycięstw, ale też przez codzienność, która prowadzi do tych najważniejszych chwil” – mówi Iga Świątek.

Właśnie na takich momentach opiera się również sposób, w jaki o sporcie opowiada marka OSHEE. Od lat rozwija swoje działania w tym środowisku, współpracując z zawodnikami, promując zdrowy styl życia i dobre nawyki, w tym odpowiednie nawodnienie jako jeden z elementów codziennej aktywności. 

„Marka od lat konsekwentnie buduje swoją obecność w świecie sportu, angażując się w projekty związane z aktywnym stylem życia oraz współpracując z zawodnikami i wydarzeniami sportowymi. Partnerstwo z Igą Świątek stanowi ważny element tej strategii i naturalne rozwinięcie działań OSHEE w środowisku sportowym. Cieszymy się, że możemy realizować takie projekty wspólnie z Igą i pokazywać, jak wygląda codzienność sportowca poza momentami rywalizacji” – mówi Tadeusz Czarniecki, CMO OSHEE.

Tegoroczna odsłona kampanii rozpocznie się publikacją materiałów wideo oraz statycznych kreacji z udziałem Igi Świątek w kanałach digitalowych. W materiałach pojawiają się dobrze znane i lubiane przez konsumentów produkty OSHEE, w tym wody witaminowe, napoje izotoniczne oraz linia Vitamin Boost w nowej odsłonie, z odświeżoną formułą i designem opakowań.

OSHEE – jest międzynarodowym i niekwestionowanym liderem innowacji w kategorii produktów funkcjonalnych. W portfolio OSHEE znajdują się min. napoje izotoniczne, wody witaminowe oraz seria produktów takich jak batony musli i proteinowe. Produkty OSHEE podbijają świat – marka jest obecna już w 55 krajach na 6 kontynentach. Na rynku polskim oraz na kilku rynkach europejskich marka już od kilku lat zajmuje 1 miejsce w kategorii napojów izotonicznych i witaminowych.

Źródło informacji: OSHEE

Continue Reading
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama „sofa"

OGŁOSZENIA DROBNE

Najczęściej czytane

© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzeżone | swinoujskie.info | Red Top Media | ul. Cyfrowa 6, 71-441 Szczecin | Napisz do nas: redakcja@swinoujskie.info lub zadzwoń 510 555 524