Materiał partnera
Poznaliśmy laureatów konkursu Innowacyjny Samorząd 2023
W konkursie Innowacyjny Samorząd co roku nagradzane są gminy, miasta, powiaty i województwa, mogące pochwalić się najbardziej innowacyjnymi projektami, które stają się inspiracją dla innych jednostek samorządu terytorialnego. Organizatorem konkursu jest Serwis Samorządowy PAP. W tym roku, po raz kolejny, konkurs honorowym patronatem objął Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki.
W tegorocznej edycji konkursu samorządy zgłaszały projekty związane z rozwojem e-usług oraz inteligentne rozwiązania z zakresu zarządzania infrastruktura miejską. Nowe pomysły pojawiły się też w obszarze edukacji, ochrony środowiska oraz usług społecznych.
Prezes zarządu Polskiej Agencji Prasowej Wojciech Surmacz podziękował samorządowcom za udział w czwartej edycji konkursu Innowacyjny Samorząd 2023. Pogratulował też zwycięzcom, którzy zgłosili najbardziej innowacyjne projekty.
List gratulacyjny do uczestników konkursu przesłał premier Mateusz Morawiecki. Wyraził uznanie, że w trudniej sytuacji, pandemii oraz kryzysu wywołanego wojną w Ukrainie samorządowcy mieli odwagę działać na rzecz innowacyjności.
Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda – gospodarz obiektu, w którym odbyła się gala, zaznaczył, że mówienie o innowacyjności w kontekście samorządu staje się czymś oczywistym, choć jest to dla administracji publicznej wyzwanie.
„Z punktu widzenia administracji, w porównaniu z przedsiębiorcami, jest dużo trudniej być innowacyjnym. Jest dużo trudniej przekonać władze lokalne, radę, żeby angażować się w innowacyjny projekt, który zawsze wiąże się z nutą niepewności i pewną dozą ryzyka” – mówił Waldemar Buda. „To jest droga nie do uniknięcia. Dzisiaj usługi publiczne można budować na bazie innowacyjności, bo one wtedy są przyjazne dla mieszkańców” – dodał.
Do konkursu zgłoszono w sumie 244 projekty. Najwięcej, bo aż 73 wpłynęło w kategorii gmin miejskich. Gminy wiejskie złożyły 53 projekty, gminy miejsko-wiejskie – 41, duże miasta – 36, powiaty –27, województwa – 14.
Zgłoszone projekty oceniała kapituła w składzie: dyrektor biura Związku Powiatów Polskich Rudolf Borusiewicz, prezes Unii Miasteczek Polskich Grzegorz Cichy, prof. Stanisław Łobejko ze Szkoły Głównej Handlowej, pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. GovTech Justyna Orłowska, dr Tomasz Pilewicz ze Szkoły Głównej Handlowej, dyrektor biura Związku Miast Polskich Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Gmin Wiejskich RP Leszek Świętalski oraz redaktor naczelna Serwisu Samorządowego PAP Anna Banasik.
Patronami konkursu Innowacyjny Samorząd 2023 są: Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, GovTech oraz korporacje samorządowe: Związek Województw Rzeczpospolitej Polskiej, Związek Powiatów Polskich, Unia Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza, Związek Miast Polskich, Unia Miasteczek Polskich, Związek Gmin Wiejskich Rzeczpospolitej Polskiej. Partnerami strategicznymi konkursu i gali byli: Play, Polski Fundusz Rozwoju, Agencja Rozwoju Przemysłu S.A., Anwil S.A..
Lista nagrodzonych samorządów
Gminy wiejskie
I miejsce – gmina Łubniany za projekt „Siła partnerstwa – zarządzanie i eksploatacja siecią wod.–kan. w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego”.
Gmina Łubniany udostępniła infrastrukturę i projektuje nowe elementy sieci, a prywatna spółka ponosi koszty konserwacji, modernizacji i wymiany eksploatowanych urządzeń. Umowa, która została podpisana na 10 lat, zakładała m.in, że podmiot prywatny będzie płacił samorządowi za dzierżawę infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej. Dodatkowo firma wybuduje przepompownię ścieków w Luboszycach. W ciągu dwóch pierwszych lat trwania umowy partner prywatny wykona przegląd i modernizację 760 najstarszych przydomowych przepompowni ścieków, gdyż na terenie gminy funkcjonuje kanalizacja ciśnieniowa.
II miejsce – gmina Starogard Gdański za utworzenie, z zastosowaniem nowoczesnych rozwiązań, 200 nowych miejsc w przedszkolach dla najmłodszych mieszkańców gminy.
III miejsce – gmina Michałowice za projekt eBOI – Elektroniczne Biuro Obsługi Interesanta.
Wyróżnienia: Dębica, Łubniany, Szemud, Rokietnica, Baligród, Trzciana, Czerwonak, Potęgowo, Bieliny, Przemęt, Świdnica.
Gminy miejsko – wiejskie
I miejsce – gmina Pleszew za Pierwsze w Polsce miasto 15-minutowe
Pleszew jako pierwszy w Polsce rozpoczął wdrażanie idei piętnastominutowego miasta, w którym wszystko, co jest potrzebne do życia mieszkańców, znajduje się na wyciągnięcie ręki. W ciągu maksymalnie kwadransa można dostać się do najważniejszych punktów w mieście: szkoły, urzędu, sklepu, przychodni czy instytucji kultury lub miejsc sportu i rekreacji. Dzięki koncepcji miasta piętnastominutowego Pleszew staje się dobrym miejscem do życia.
II miejsce – gmina Grodzisk Mazowiecki za Planetarium i obserwatorium astronomiczne.
III miejsce – gmina Kępice za projekt SMOK – System Monitorowania Odpadów Komunalnych
Wyróżnienia: Strzegom, Więcbork, Syców, Proszowice, Miechów, Brwinów, Orzysz, Śmigiel, Brwinów, Września, Miechów.
Miasta
I miejsce – Ustka za projekt „Smart Biuro”
W Urzędzie Miasta Ustka został zainstalowany innowacyjny system IoT o nazwie „Smart Biuro”, który umożliwia zdalne sterowanie i zarządzanie wieloma funkcjami w biurze za pomocą aplikacji na smartfonie, przeglądarce internetowej, smart zegarku, pilotów, guzików i innych urządzeń. Jednym z głównych zastosowań systemu jest kontrola temperatury w budynku. „Smart Biuro” pozwala na automatyczne dostosowanie temperatury w indywidualnych pomieszczeniach. System informuje przez głośniki m.in. o potrzebie zamknięcia okien przy znacznym spadku temperatury lub przy zbyt długim czasie otwarcia.
II miejsce – Gliwice za projekt „Automatyzacja systemu predykcji produkcji ciepła dla Gliwic”, opartego na sztucznej inteligencji.
III miejsce – Tychy za Inteligentny System Sterowania i Zarządzania Ruchem.
Wyróżnienia: Nowy Dwór Mazowiecki, Podkowa Leśna, Pruszcz Gdański, Ełk, Sandomierz, Bielsko-Biała, Kołobrzeg, Rzeszów (dwa wyróżnienia), Ostrowiec Świętokrzyski.
Duże miasta
I miejsce – Gdańsk za projekt „Podatkowy robot”
Projekt polega na automatyzacji procesów w zakresie podatku od nieruchomości osób fizycznych –wprowadzenie przez „robota” informacji podatkowej IN-1 do systemu dziedzinowego, przesłanej do urzędu drogą elektroniczną. „Robot” generuje decyzję, tworzy sprawę w systemie obiegu dokumentów (EZD) oraz wysyła ją do podatnika. Po odbiorze decyzji „robot” wprowadza UPO do systemu dziedzinowego. Proces automatyzacji został również wdrożony przy masowej wysyłce decyzji podatkowych w ramach corocznej tzw. „akcji wymiarowej”. Gdańsk jest pierwszym miastem w Polsce, które zastosowało takie rozwiązanie.
II miejsce – Lublin za projekt „Ogrody deszczowe. Dobrze nawodnione miasto”.
III miejsce – Wrocław za projekt „Zielony pająk – mapa dostępności do infrastruktury komunikacyjnej”.
Wyróżnienia: Kraków, Poznań, Gdańsk, Gdynia (dwa wyróżniania), Bydgoszcz, Łódź, Lublin.
Powiaty
I miejsce – powiat poznański za projekt „Aromatorium – Biblioteka Zapachów” w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Owińskach, prowadzonym przez powiat poznański
Aromatorium powstało w Ośrodku dla Dzieci Niewidomych w Owińskach. Nie ma takiego drugiego na mapie Polski i Europy. Przeznaczone jest na zajęcia edukacyjne dla dzieci z dysfunkcjami wzroku, ale także jest to miejsce, które można odwiedzić w zabytkowych, osiemsetletnich budynkach byłego cysterskiego klasztoru. Zajęcia z aromaterapii niosą ze sobą nowe możliwości rewalidacyjne i edukacyjne dla wychowanków. W perspektywie będzie też miejscem pozwalającym uzyskać nowy zawód dla uczniów szkół branżowych. Projekt realizowany był dwutorowo. Obejmował zarówno proces zbierania zapachów, jak również przygotowania pomieszczenia do ich przechowywania.
II miejsce – powiat poznański za nowatorskie narzędzia do nauki podpisu dla niewidomych, metodyka i metodologia nauczania w SOSW dla Dzieci Niewidomych w Owińskach.
III miejsce – powiat wrzesiński za budowę Centrum Badań i Rozwoju Nowoczesnych Technologii w Grzymysławicach.
Wyróżnienia: powiat malborski, powiat toruński (dwa wyróżnienia), powiat wrocławski, powiat białostocki, powiat gostyński, powiat poznański, powiat policki, powiat wejherowski.
Województwa
I miejsce – województwo kujawsko-pomorskie za Kujawsko-Pomorską e-Szkołę dla dzieci i młodzieży z Ukrainy
Z chwilą wybuchu wojny w Ukrainie i napływie do Polski obywateli tego państwa została uruchomiona Kujawsko-Pomorska e-Szkoła dla Ukrainy, pomagająca ukraińskim dzieciom, młodzieży a także dorosłym kontynuować lub rozpocząć kształcenie w polskiej rzeczywistości oświatowej. Dzięki wykorzystaniu doświadczeń ze zdalnej edukacji prowadzonej w czasie pandemii, KPSI dla dzieci i młodzieży z Ukrainy wystartowała już 8 marca 2022 roku, czyli 13 dni po napaści Rosji na Ukrainę. Prowadzono e-lekcje języka polskiego, języka angielskiego, matematyki, fizyki, geografii, biologii, informatyki, nauczania początkowego, plastyki i regionalistyki. Wyemitowano 300 e-lekcji, co przełożyło się na 100 godzin nagrań.
II miejsce – województwo małopolskie za projekt Hurtownia Danych, Business Intelligence, Otwarte Dane.
III miejsce – województwo zachodniopomorskie za Regionalne Pogotowie Kryzysowe.
Wyróżnienia: małopolskie, zachodniopomorskie, łódzkie, pomorskie, podlaskie.
Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP
Materiał partnera
Czy można podważyć operat szacunkowy? Procedura i opinia o operacie
Podważenie operatu szacunkowego to proces skomplikowany, ale w wielu sytuacjach niezbędny – szczególnie gdy wycena przygotowana na zlecenie banku, urzędu czy strony przeciwnej w sporze sądowym wydaje się rażąco odbiegać od realiów rynkowych. Operat szacunkowy jest dokumentem urzędowym, dlatego nie można go zakwestionować jedynie na podstawie subiektywnego przekonania, że „moja nieruchomość jest warta więcej”. Należy wykazać konkretne błędy proceduralne lub merytoryczne.
Kiedy operat nadaje się do podważenia?
Podstawą do zakwestionowania wyceny są błędy w warsztacie rzeczoznawcy. Do najczęstszych uchybień należą:
- Błędny dobór nieruchomości porównawczych: Wybranie do porównania lokali o znacznie wyższym lub niższym standardzie, z innej dzielnicy lub sprzedanych w odległym czasie.
- Błędy w stanie prawnym: Pominięcie służebności, obciążeń w księdze wieczystej lub błędne założenia dotyczące przeznaczenia w planie zagospodarowania przestrzennego.
- Nieuwzględnienie istotnych cech: Pominięcie faktu, że dom przeszedł gruntowny remont lub przeciwnie – zignorowanie wad konstrukcyjnych.
- Błędy formalne: Brak aktualnych uprawnień rzeczoznawcy, brak podpisu lub wygaśnięcie ważności operatu (powyżej 12 miesięcy bez aktualizacji).
Procedura: Jak krok po kroku podważyć wycenę?
Zależnie od tego, w jakim trybie powstał operat, ścieżki są dwie:
1. Tryb polubowny (np. w banku)
Jeśli operat do kredytu hipotecznego zaniża wartość nieruchomości, możesz złożyć reklamację do banku. Najskuteczniejszym argumentem jest wtedy przedstawienie kontroperatu wykonanego przez innego rzeczoznawcę lub wskazanie konkretnych, wyższych cen transakcyjnych z najbliższej okolicy, których audytor nie uwzględnił.
2. Tryb formalny – Opinia o operacie
Jeśli sprawa jest na etapie sądowym lub administracyjnym (np. wywłaszczenie pod drogę), jedyną skuteczną drogą jest skorzystanie z art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z nim, o ocenę prawidłowości operatu szacunkowego można zwrócić się do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych.
Taka organizacja powołuje zespół ekspertów, którzy poddają dokument szczegółowej analizie. Jeśli wydadzą oni opinię negatywną, operat traci moc dowodową i nie może być podstawą do ustalenia ceny czy odszkodowania. Jest to proces płatny, ale często jedyny sposób na wygranie sporu o dużej wartości majątkowej.
Specyfika lokalna a błędy w wycenie
Częstym powodem błędów w operatach jest brak znajomości lokalnych uwarunkowań przez rzeczoznawców działających „sieciowo” na zlecenie dużych instytucji. Przykładowo, rzeczoznawca majątkowy działający w Szczecinie musi doskonale rozumieć specyfikę tamtejszego rynku – od unikalnych kamienic na Pogodnie, przez specyficzne ceny gruntów w okolicach portu, aż po dynamikę nowych inwestycji na Prawobrzeżu. Jeśli audytor z innego regionu przyjmie do porównania nieruchomości z gmin o zupełnie innej charakterystyce, operat staje się łatwym celem do podważenia ze względu na brak rzetelnej analizy rynku lokalnego.
Czy warto walczyć o nową wycenę?
Walka o zmianę operatu ma sens, gdy różnica w wycenie przekracza 10–15%. Przy mniejszych rozbieżnościach koszty powołania organizacji zawodowej lub innego rzeczoznawcy mogą przewyższyć potencjalne korzyści. Pamiętaj jednak, że operat to dokument, który ma Cię chronić przed stratą – jeśli czujesz, że wycena jest niesprawiedliwa, masz pełne prawo żądać jej weryfikacji.
Podsumowanie
Podważenie operatu szacunkowego to prawo każdego obywatela biorącego udział w procesie wyceny. Wymaga ono jednak przejścia od emocji do konkretów: wykazania błędów w doborze porównań lub uchybień formalnych. Skorzystanie z pomocy innego uprawnionego rzeczoznawcy, który przygotuje merytoryczne uwagi do kwestionowanego dokumentu, jest najbezpieczniejszym pierwszym krokiem w tej procedurze.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Barwienie aluminium, czyli anodowanie aluminium dla estetyki detali
Czy wiesz, że aluminium może wyglądać jak luksusowy materiał wykończeniowy, a jednocześnie zachować swoją lekkość i odporność na korozję? Właśnie na tym polega siła procesu, jakim jest anodowanie aluminium – technologii, która nie tylko zabezpiecza powierzchnię, ale całkowicie zmienia jej estetykę i właściwości użytkowe. To rozwiązanie coraz częściej wykorzystywane w architekturze, przemyśle i projektowaniu detali, gdzie liczy się zarówno trwałość, jak i wygląd.
Jeśli zależy Ci na profesjonalnym efekcie, warto postawić na sprawdzone doświadczenie. Firma ZOBAL, działająca w obróbce aluminium od ponad 30 lat, specjalizuje się w procesach takich jak anodowanie aluminium oraz jego barwienie, oferując rozwiązania dopasowane do konkretnych zastosowań i wymagań estetycznych.
Czym jest anodowanie aluminium i na czym polega jego barwienie?
Anodowanie aluminium to proces elektrochemiczny, który polega na kontrolowanym utlenianiu powierzchni metalu. W jego wyniku powstaje warstwa tlenku aluminium, która jest znacznie twardsza od samego materiału i stanowi naturalną ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Co istotne, warstwa ta jest porowata, dzięki czemu możliwe jest jej barwienie na różne kolory.
Barwienie aluminium odbywa się poprzez wprowadzenie pigmentów w strukturę anodowanej warstwy. Następnie powierzchnia zostaje uszczelniona, co sprawia, że kolor staje się trwały i odporny na ścieranie oraz promieniowanie UV. W przeciwieństwie do tradycyjnych metod, takich jak malowanie aluminium, anodowanie nie tworzy powłoki na powierzchni, lecz integruje się z materiałem, co znacząco zwiększa jego trwałość.
Dlaczego anodowanie aluminium to lepszy wybór niż malowanie?
Choć malowanie aluminium jest popularną metodą wykończenia, to jednak w wielu zastosowaniach przegrywa z anodowaniem. Kluczową różnicą jest sposób, w jaki obie technologie oddziałują na materiał. Farba tworzy warstwę zewnętrzną, która może ulec uszkodzeniu, odpryskom lub łuszczeniu, zwłaszcza przy intensywnym użytkowaniu.
Anodowanie aluminium natomiast zmienia strukturę powierzchni, dzięki czemu uzyskana powłoka jest integralną częścią metalu. Oznacza to większą odporność na uszkodzenia mechaniczne, brak ryzyka odspajania oraz dłuższą żywotność. Dodatkowo barwienie aluminium w procesie anodowania pozwala uzyskać bardziej naturalny, metaliczny efekt, który jest trudny do osiągnięcia przy użyciu farb.
Estetyka i możliwości kolorystyczne anodowanego aluminium
Jednym z największych atutów, jakie daje anodowanie aluminium, jest szeroka gama możliwości estetycznych. Dzięki różnym technikom barwienia można uzyskać zarówno klasyczne kolory, takie jak czarny, srebrny czy złoty, jak i bardziej niestandardowe odcienie dopasowane do konkretnego projektu.
Co ważne, kolor nie jest jedynie powierzchniową warstwą, lecz częścią struktury materiału. Oznacza to, że nawet przy intensywnym użytkowaniu aluminium zachowuje swój wygląd przez długi czas. Dodatkowo powierzchnia może mieć różne wykończenia – od matowych po satynowe, co pozwala jeszcze lepiej dopasować efekt do oczekiwań estetycznych.
Gdzie sprawdza się barwione aluminium?
Barwienie aluminium poprzez anodowanie znajduje zastosowanie w wielu branżach. W architekturze wykorzystywane jest do wykończeń elewacji, balustrad czy elementów dekoracyjnych. W przemyśle stanowi idealne rozwiązanie dla komponentów wymagających wysokiej odporności na ścieranie i korozję.
Coraz częściej anodowane aluminium pojawia się również w projektach wnętrzarskich oraz produktach premium, gdzie liczy się detal i jakość wykonania. Dzięki połączeniu estetyki i funkcjonalności, proces anodowania aluminium staje się standardem w nowoczesnym projektowaniu.
Jak przebiega proces anodowania aluminium krok po kroku?
Proces anodowania aluminium rozpoczyna się od dokładnego przygotowania powierzchni, które obejmuje jej oczyszczenie i odtłuszczenie. Następnie element trafia do kąpieli elektrolitycznej, gdzie pod wpływem prądu elektrycznego dochodzi do utworzenia warstwy tlenku aluminium.
Kolejnym etapem jest barwienie aluminium, podczas którego do porowatej struktury wprowadzane są barwniki. Na końcu następuje uszczelnienie powierzchni, które zamyka pory i utrwala kolor. Każdy z tych etapów ma kluczowe znaczenie dla końcowego efektu, dlatego tak ważne jest doświadczenie wykonawcy.
Czy anodowanie aluminium ma jakieś ograniczenia?
Mimo licznych zalet, anodowanie aluminium nie jest rozwiązaniem uniwersalnym dla każdego przypadku. Proces ten wymaga odpowiedniego stopu aluminium, ponieważ nie wszystkie materiały reagują w ten sam sposób na anodowanie i barwienie. Różnice w składzie mogą wpływać na ostateczny kolor oraz jakość powłoki.
Dodatkowo, choć anodowana powierzchnia jest bardzo trwała, jej naprawa w przypadku głębokiego uszkodzenia może być trudniejsza niż w przypadku malowania. Dlatego już na etapie projektowania warto uwzględnić warunki użytkowania oraz dobrać odpowiednią technologię wykończenia.
Podsumowanie
Anodowanie aluminium to zaawansowany proces, który łączy w sobie funkcjonalność i estetykę. Dzięki możliwości barwienia aluminium możesz uzyskać trwałe, eleganckie wykończenie, odporne na działanie czasu i czynników zewnętrznych. To rozwiązanie, które sprawdza się zarówno w zastosowaniach technicznych, jak i dekoracyjnych, oferując znacznie więcej niż tradycyjne metody wykończenia powierzchni.
Jeśli zależy Ci na jakości i precyzji wykonania, warto postawić na sprawdzone technologie oraz doświadczenie specjalistów, którzy zadbają o każdy detal procesu.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Odmowa usunięcia usterek przez dewelopera – co dalej? Prawa nabywcy i rękojmia
Podpisanie protokołu odbioru technicznego z długą listą usterek to dopiero połowa sukcesu. Prawdziwe schody zaczynają się wtedy, gdy deweloper – zamiast przysłać ekipę naprawczą – przysyła pismo, w którym odmawia usunięcia wad, twierdząc, że są one „zgodne z normą” lub wynikają z „naturalnej pracy budynku”. Dla wielu nabywców to moment frustracji, w którym czują się zostawieni sami sobie z krzywymi ścianami i nieszczelnymi oknami.
Warto jednak wiedzieć, że polskie prawo (w tym Ustawa Deweloperska i Kodeks Cywilny) wyposaża Cię w konkretne narzędzia nacisku. Deweloper nie jest sędzią we własnej sprawie – to, że on usterki nie uznaje, nie oznacza jeszcze, że jej tam nie ma. Oto strategia działania w sytuacji, gdy deweloper mówi „nie”.
Pierwsza linia obrony: Procedura z Ustawy Deweloperskiej
Zgodnie z przepisami, po podpisaniu protokołu odbioru, biegną dwa kluczowe terminy, których deweloper musi przestrzegać:
- 14 dni na ustosunkowanie się: W tym czasie deweloper musi wysłać Ci oświadczenie o uznaniu lub odmowie uznania usterek wraz z uzasadnieniem. Jeśli milczy – nie oznacza to automatycznego uznania wad (to częsty mit), ale stawia go w złym świetle przed sądem.
- 30 dni na usunięcie wad: Jeśli deweloper uznał usterki, ma miesiąc na ich naprawienie. Jeśli termin ten zostanie przekroczony, musi wyznaczyć kolejny, uzasadniając zwłokę.
Co jednak zrobić, gdy deweloper oficjalnie odrzuci Twoje uwagi? Tutaj kończy się uprzejma korespondencja, a zaczyna merytoryczna walka na argumenty techniczne i prawne.
Krok 2: Ekspertyza techniczna jako twardy dowód
Jeśli deweloper twierdzi, że odchyłka tynku mieści się w normie, a Ty wiesz, że jest inaczej, potrzebujesz „ciężkiej artylerii” w postaci opinii niezależnego inżyniera. Samodzielne kłócenie się z kierownikiem budowy przypomina grę w pokera z zawodowcem – on zawsze znajdzie paragraf lub normę, o której nie słyszałeś.
Jeśli czujesz, że deweloper próbuje Cię „przegadać”, warto postawić na profesjonalne wsparcie techniczne i prawne. Eksperci zajmujący się usługą taką jak odbiór mieszkania Szczecin dysponują nie tylko atestowanym sprzętem (kamery termowizyjne, lasery krzyżowe), ale i ogromnym doświadczeniem w konfrontacji z wykonawcami. Taki raport techniczny przygotowany przez specjalistę zazwyczaj studzi zapał dewelopera do odrzucania zasadnych uwag, ponieważ stanowi gotowy materiał dowodowy dla sądu.
Krok 3: Wykonanie zastępcze – ostateczne rozwiązanie
Jeśli deweloper mimo Twoich wezwań nie usuwa usterek w wyznaczonym terminie, możesz skorzystać z tzw. wykonania zastępczego. Jest to procedura ryzykowna, ale skuteczna. Polega ona na tym, że naprawiasz usterkę sam (lub wynajmujesz własną firmę), a kosztami obciążasz dewelopera.
Uwaga! Aby bezpiecznie skorzystać z wykonania zastępczego, musisz najpierw skutecznie wezwać dewelopera do naprawy i wyznaczyć mu ostateczny, realny termin (tzw. termin dodatkowy) z zastrzeżeniem, że po jego bezskutecznym upływie wykonasz prace na jego koszt. Całość dokumentacji powinna być przesyłana listami poleconymi.
Rękojmia – Twoja 5-letnia polisa ubezpieczeniowa
Nawet jeśli podpisałeś protokół bez uwag lub deweloper naprawił to, co widoczne, nie jesteś bezbronny w przyszłości. Od momentu wydania lokalu chroni Cię rękojmia za wady fizyczne nieruchomości, która trwa aż 5 lat.
Rękojmia dotyczy wad, które istniały w chwili wydania rzeczy, ale ujawniły się później (tzw. wady ukryte). Jeśli po dwóch latach od zamieszkania pęknie rura w ścianie lub na tynku pojawi się grzyb z powodu złej izolacji balkonu, deweloper ma obowiązek to naprawić.
Z tytułu rękojmi możesz żądać:
- Usunięcia wady (naprawy).
- Wymiany rzeczy na wolną od wad (w przypadku nieruchomości to rzadkość, dotyczy raczej elementów wyposażenia).
- Obniżenia ceny – to bardzo skuteczne narzędzie. Jeśli deweloper nie chce naprawić porysowanych szyb, możesz żądać zwrotu kwoty, o którą spadła wartość mieszkania z tego powodu.
- Odstąpienia od umowy – możliwe tylko przy wadach istotnych (np. naruszenie konstrukcji budynku).
Jak nie przegrać batalii? Złote zasady
- Forma pisemna: Zapomnij o telefonach i e-mailach. Wszystkie istotne pisma, wezwania i reklamacje wysyłaj listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru (tzw. „żółta zwrotka”).
- Dokumentacja zdjęciowa: Rób zdjęcia usterek na każdym etapie – przed próbą naprawy przez dewelopera i po niej. Jeśli deweloper „naprawił” pęknięcie tylko je zamalowując, musisz mieć dowód, że wada wciąż tam jest.
- Wpis do księgi wieczystej: Jeśli spór jest poważny i dotyczy dużych kwot, warto skonsultować się z prawnikiem, aby zabezpieczyć swoje roszczenia.
Podsumowanie: Deweloper nie jest nietykalny
Odmowa usunięcia usterek to często gra na zwłokę i zmęczenie nabywcy. Deweloperzy liczą na to, że chcesz jak najszybciej skończyć remont i machniesz ręką na kilka krzywizn czy rys. Jednak suma tych „drobiazgów” może obniżyć wartość Twojej nieruchomości o dziesiątki tysięcy złotych.
Korzystaj ze swoich praw, wspieraj się opiniami fachowców i pamiętaj, że rękojmia daje Ci bezpieczeństwo na lata. Mieszkanie to produkt, za który zapłaciłeś pełną cenę – masz więc prawo oczekiwać pełnej jakości. Bądź nieustępliwy, bo stawką jest Twój komfort i finanse na lata.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Badanie: 64% Polaków wie, co szkodzi sercu, ale większość dalej to robi
Co piąty Polak wierzy w prozdrowotną moc wina, a co dziesiąty uważa, że smartwatch zastąpi wizytę u kardiologa. Wyniki badania ARC Rynek i Opinia dla firmy ubezpieczeniowej Warta ujawniają gorzką prawdę o naszych nawykach. Wierzymy w mity i nie dbamy o profilaktykę: nie ruszamy się, nie dbamy o dietę i chronicznie niedosypiamy. Najgorzej radzi sobie pokolenie Z: młodzi masowo niedosypiają (48%) i nie radzą sobie ze stresem (40%).
Serca Polaków nie mają lekko. Z badania[1] wynika, że aż 64% z nas wie, że codzienne zaniedbania zwiększają ryzyko chorób układu krążenia ale profilaktykę stosujemy wybiórczo.
Najważniejsze zaniedbania:
Najczęściej zaniedbujemy regularną aktywność fizyczną (41%), zdrową dietę (34%) i sen (32%). Co 5. ma problem z unikaniem papierosów w tym e-papierosów (największy odsetek wśród pokolenia Z), a co 10. alkoholu (szczególnie millenialsi w wieku 35-44). Co ciekawe, mężczyźni częściej sięgają po używki, a kobiety rzadziej uprawiają sport.

Stres i brak snu to norma młodych
Najbardziej niepokojące dane dotyczą zdrowia pokolenia Z (18-24 lata). 4 na 10 nie radzi sobie ze stresem, a prawie połowa zaniedbuje regenerację i sen (48%). Choć 8 na 10 Polaków słusznie uważa, że zawał nie dotyka tylko ludzi starszych, to wciąż co dziesiąty młody Polak (18-34 lata) żyje w przekonaniu, że problem ten go nie dotyczy.
Wiele osób nie wie też, jak dbać o siebie przy problemach kardiologicznych. Na pytanie „czy osoby z chorobami serca powinny unikać wysiłku fizycznego”, co 5. respondent odpowiedział twierdząco.
TOP 3 mity: wino, jajka i technologia zamiast lekarza
Co trzecia osoba nie wie, czy codzienne jedzenie jajek szkodzi sercu, a co 5. potwierdza ten mit. Nie lepiej jest z tym dotyczącym utartego „kieliszka czerwonego wina dla zdrowotności” – 21% wciąż wierzy w jego zbawienną moc, a aż połowa nie wie, czy jest szkodliwe, czy nie.
Dodatkowo, co dziesiąty Polak uważa, że pomiary ze smartwatcha mogą zastąpić profesjonalne badanie u lekarza. Najczęściej to młodzi (25-34 lata) zawierzają swoje zdrowie technologii, aż 17% odpowiedziało twierdząco.
Co trzeci respondent błędnie sądzi, że wystarczy odstawić słodycze, aby dieta była zdrowa dla serca. Tu prym wiodą millenialsi (35-44 lata) – niemal połowa zgadza się z tym stwierdzeniem. Co ciekawe, najbardziej wyedukowaną grupą w podejściu do zdrowej diety jest pokolenie Z (18-24 lata) – prawie 60% nie zgadza się z tym mitem.

Głos eksperta:
„Niepokój budzi ślepa wiara w obietnice technologii. Smartwatch to dobre narzędzie do monitorowania podstawowych paramentów np. przy aktywności fizycznej, ale nigdy nie zastąpi wiedzy medycznej – ostrzega dr Anna Bartusiak-Chatys, kardiolog. – Z kolei mity o >>zbawiennym<< winie czy szkodliwych jajkach to pokłosie dawnych, niepotwierdzonych doniesień, które, choć dawno obalone, wciąż pokutują w świadomości Polaków. Pamiętajmy też, że zdrowa dieta to nie tylko rezygnacja ze słodyczy, równie ważne jest unikanie czerwonego mięsa i wysokoprzetworzonych produktów oraz dbanie o odpowiednią podaż mikro i makro składników.
Poduszka finansowa to podstawa profilaktyki
Skalę problemów kardiologicznych i zdrowotnych, z jakimi mierzą się Polacy, obrazują m.in dane Warty za 2025 rok w obszarze ubezpieczeń na życie. W ubiegłym roku firma każdego dnia wypłacała z ubezpieczeń na życie średnio 2 tysiące świadczeń, przy czym aż 9 na 10 z nich dotyczyło zdrowia klientów i ich bliskich.
„Zdrowy styl życia to fundament, ale elementem odpowiedzialnego dbania o siebie i bliskich jest także ubezpieczenie na życie. Kluczowe jest, by posiadało ono odpowiednio wysoką sumę ubezpieczenia i szeroki zakres, który realnie wesprze nas finansowo w razie poważnej diagnozy – komentuje Karolina Kołaszewska, ekspertka ubezpieczeń na życie w Warcie. – Zawał czy udar burzą plany, finanse i życie całej rodziny. Choroba wyłącza z pracy, narażając nas na niższe dochody. Do tego dochodzą koszty związane z leczeniem. Pieniądze z polisy pozwalają skupić się na powrocie do zdrowia. Szybkie rozpoczęcie rehabilitacji kardiologicznej, przyjmowanie odpowiednich leków, regularne wykonywanie badań może decydować o jakości życia w przyszłości.
[1] Badanie Omnibus, przeprowadzone na grupie 1072 respondentów na zlecenie Warty przez ARC Rynek i Opinia, luty 2026.
Źródło informacji: Warta
Materiał partnera
Raport PAP: Uniwersytet Warszawski uczelnią najczęściej obecną w mediach
Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Łódzki to trzy uniwersytety najczęściej pojawiające się w mediach w pierwszych miesiącach br. Wśród obecnych w mediach uczelnianych ekspertów pierwsze miejsce zajmuje prof. Jarosław Flis z UJ – wynika z raportu Polskiej Agencji Prasowej.
Raport na temat medialnej obecności 24 uniwersytetów, uwzględnionych w Rankingu Szkół Wyższych Perspektywy 2025, przygotował Zespół Monitoringu Mediów PAP. Zestawienie obejmuje okres od 1 stycznia do 12 marca br.
Pierwszą pozycję w zestawieniu z 648 wzmiankami merytorycznymi zajął Uniwersytet Warszawski, wyprzedzając Uniwersytet Jagielloński (375 wzmianek) i Uniwersytet Łódzki (214 wzmianek). W piątce uczelni najczęściej obecnych w mediach znalazły się też: Uniwersytet Gdański (165 wzmianek) i Uniwersytet Wrocławski (164 wzmianki). Dziesiątkę uczelni dopełniają: Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet SWPS, Uniwersytet w Białymstoku i Katolicki Uniwersytet Lubelski.
W przypadku zajmującego pierwsze miejsce Uniwersytetu Warszawskiego 268 wzmianek to takie, w których głos zabiera ekspert uczelni; w 198 wzmiankach uczelnia pojawia się jako podmiot, a w 182 doniesieniach medialnych mówi się o badaniach UW. Jak wynika z raportu, niemal dwie trzecie wzmianek o tej uczelni ma charakter jedynie incydentalny lub kontekstowy. Najwyższy odsetek wzmianek merytorycznych – czyli takich, w których uczelnia pojawia się jako podmiot, głos zabiera jej ekspert lub mówi się o jej badaniach – osiągają dwie mniejsze uczelnie: Uniwersytet Papieski Jana Pawła II (72 proc.) i Uniwersytet Warmińsko-Mazurski (71 proc.).
Pod względem struktury merytorycznych wzmianek Uniwersytet Warszawski nie jest wyjątkiem. Główny sposób obecności większości uczelni w mediach to wypowiedzi ekspertów. Wyjątkiem jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, który częściej jest obecny w mediach jako podmiot. Nieco inaczej kształtuje się też medialna aktywność Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. W przypadku tej uczelni nieco częściej mówi się o jej badaniach, niż wykorzystuje wypowiedzi ekspertów czy pojawia się ona podmiotowo.
Autorzy raportu zidentyfikowali też ekspertów uniwersyteckich, którzy aktywnie zabierają głos w mediach. Uwzględniono wyłącznie osoby z tytułem naukowym, które wypowiadają się bezpośrednio lub ich wypowiedzi są parafrazowane, a opinie przywoływane.
Pierwszą pozycję zajmuje prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego (22 wystąpienia), który komentuje niemal wyłącznie tematykę polityki krajowej. Drugie miejsce należy do dr hab. Anety Lewkowicz z Uniwersytetu Gdańskiego (16 wystąpień), której obecność – jak czytamy w raporcie – wynika z medialnego zainteresowania badaniami kryminalistycznymi. Na trzecim miejscu uplasował się prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego, który ma na swoim koncie 15 wystąpień, tyle samo co prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku (UwB).
Politologia jest w zestawieniu silnie reprezentowaną dziedziną, bo – oprócz dużej liczby wystąpień profesorów Flisa i Chwedoruka – znajdują się w nim również: prof. Bartłomiej Biskup z UW i dr Tomasz Słupik z Uniwersytetu Śląskiego. W analizowanym okresie intensywnie obecni w mediach byli też eksperci zajmujący się stosunkami międzynarodowymi (prof. Daniel Boćkowski z UwB, prof. Łukasz Fyderek i dr Marcin Fatalski z UJ, dr hab. Wojciech Grabowski z Uniwersytetu Gdańskiego, dr Karol Szulc z Uniwersytetu Wrocławskiego), co wiąże się z intensywną debatą geopolityczną w analizowanym czasie.
Spośród 24 uniwersytetów objętych analizą dziewięć ma swoich przedstawicieli w gronie 20 najczęściej cytowanych ekspertów. Dominują jednak uczelnie metropolitalne – Uniwersytet Warszawski ma pięciu ekspertów, a Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Gdański po trzech. Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Śląski i Uniwersytet Wrocławski po dwóch ekspertów, a Uniwersytet w Białymstoku, Uniwersytet Rzeszowski i Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej po jednym.
Pozostałe 15 uniwersytetów z rankingu Perspektyw nie ma swoich ekspertów w czołówce, co – jak czytamy w raporcie – może świadczyć o mniejszej aktywności medialnej ich pracowników naukowych lub o węższym zakresie zainteresowania mediów ogólnopolskich tematami regionalnymi.
W raporcie przeanalizowano ponad 6,4 tys. materiałów dziennikarskich ze 108 źródeł obejmujących media o dużym zasięgu – telewizję, radio, prasę ogólnopolską i regionalną oraz portale internetowe. Badaniem nie objęto platform społecznościowych. W przypadku telewizji i radia uwzględniano wyłącznie audycje informacyjne i publicystyczne, z wyłączeniem audycji nocnych i powtórkowych. Do klasyfikacji materiałów, identyfikacji ekspertów oraz ekstrakcji danych z materiałów źródłowych wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji.
Do analizy zakwalifikowano wyłącznie wystąpienia o charakterze merytorycznym – czyli takie, w których uczelnia pojawia się jako podmiot, jej ekspert zabiera głos w mediach lub media opisują osiągnięcia badawcze uczelni. Wzmianki kontekstowe i incydentalne odrzucono.
Raport powstał z wykorzystaniem usługi monitoringu mediów PAP, która umożliwia codzienne śledzenie obecności dowolnych zagadnień w najważniejszych źródłach z prasy, radia, telewizji, internetu i portali społecznościowych. Platforma do monitoringu mediów PAP to zaawansowane narzędzie analityczne pozwalające na tworzenie zestawień, wykresów i raportów dostosowanych do indywidualnych potrzeb klientów. Usługa skierowana jest m.in. do firm, instytucji naukowych, administracji publicznej i sektora pozarządowego.
Zamów dostęp do Monitoringu Mediów PAP i zacznij działać w oparciu o fakty.
Zadzwoń lub napisz – zespół przygotuje ofertę dopasowaną do Twoich potrzeb:
+48 601 441 433 | sprzedaz@pap.pl
Dowiedz się więcej: monitoring.pap.pl
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa
Materiał partnera
OSHEE i Iga Świątek wracają z nową odsłoną „Hydrate for Great Moments
OSHEE, lider w segmencie napojów funkcjonalnych, kontynuuje współpracę z Igą Świątek, rozwijając platformę „Hydrate for Great Moments”. W nowej kampanii tenisistka pojawia się w naturalnym rytmie dnia sportowca: od treningu po regenerację, pokazując kulisy drogi do wielkich momentów.

Kampania z Igą Świątek to opowieść o sile, której nie zawsze widać. Nie mówi o zwycięstwach, ale o tym, co dzieje się pomiędzy: o chwilach, które łączą przygotowanie z gotowością, skupienie z energią, ambicje z radością. To historia o człowieku, nie o mistrzu. O autentyczności i drobnych gestach, które pomagają wrócić do siebie. Ale też o śmiechu, lekkości i momentach, w których energia staje się naturalna, a ciało i umysł pracują w jednym tempie.
„W sporcie wielkie momenty nie biorą się znikąd – powstają z codziennych wyborów, pracy i dbałości o siebie. Ta kampania pokazuje właśnie tę drogę: chwile pomiędzy treningami, momenty regeneracji, skupienia i odzyskiwania energii. Cieszę się, że z OSHEE możemy opowiadać o sporcie – nie tylko przez pryzmat zwycięstw, ale też przez codzienność, która prowadzi do tych najważniejszych chwil” – mówi Iga Świątek.

Właśnie na takich momentach opiera się również sposób, w jaki o sporcie opowiada marka OSHEE. Od lat rozwija swoje działania w tym środowisku, współpracując z zawodnikami, promując zdrowy styl życia i dobre nawyki, w tym odpowiednie nawodnienie jako jeden z elementów codziennej aktywności.
„Marka od lat konsekwentnie buduje swoją obecność w świecie sportu, angażując się w projekty związane z aktywnym stylem życia oraz współpracując z zawodnikami i wydarzeniami sportowymi. Partnerstwo z Igą Świątek stanowi ważny element tej strategii i naturalne rozwinięcie działań OSHEE w środowisku sportowym. Cieszymy się, że możemy realizować takie projekty wspólnie z Igą i pokazywać, jak wygląda codzienność sportowca poza momentami rywalizacji” – mówi Tadeusz Czarniecki, CMO OSHEE.
Tegoroczna odsłona kampanii rozpocznie się publikacją materiałów wideo oraz statycznych kreacji z udziałem Igi Świątek w kanałach digitalowych. W materiałach pojawiają się dobrze znane i lubiane przez konsumentów produkty OSHEE, w tym wody witaminowe, napoje izotoniczne oraz linia Vitamin Boost w nowej odsłonie, z odświeżoną formułą i designem opakowań.
OSHEE – jest międzynarodowym i niekwestionowanym liderem innowacji w kategorii produktów funkcjonalnych. W portfolio OSHEE znajdują się min. napoje izotoniczne, wody witaminowe oraz seria produktów takich jak batony musli i proteinowe. Produkty OSHEE podbijają świat – marka jest obecna już w 55 krajach na 6 kontynentach. Na rynku polskim oraz na kilku rynkach europejskich marka już od kilku lat zajmuje 1 miejsce w kategorii napojów izotonicznych i witaminowych.
Źródło informacji: OSHEE
-
WIADOMOŚCI3 dni temuNowy trener, nowe otwarcie. Flota po zwycięstwie nad Zawiszą szykuje się do kolejnego meczu
-
WIADOMOŚCI3 dni temuDeska w dłoń! Skatepark w Świnoujściu zamieni się w szkołę jazdy
-
WIADOMOŚCI3 dni temuMłodzi lekkoatleci pokazali moc. Emocje przed wielkim finałem
-
WIADOMOŚCI3 dni temuPorozmawiają o lokalnych problemach i wspólnych inicjatywach. Ruszają warsztaty społeczne
-
WIADOMOŚCI4 dni temuStrażacy świętowali w Świnoujściu. Były awanse, odznaczenia i wzruszające chwile
-
WIADOMOŚCI2 dni temuKryminalna Noc Muzeów w Świnoujściu. „Śladami zbrodni” – tylko dla ludzi o mocnych nerwach
-
WIADOMOŚCI2 dni temuŚwinoujście pamięta o zakończeniu II wojny światowej. Marynarze oddali hołd bohaterom
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuPlażowy Nordic Walking wraca do Świnoujścia. Ruszają zapisy na wyjątkowy marsz po plaży



