Materiał partnera
Kiedy spadną ceny mieszkań?
Nieżyciowe prawo, długi czas oczekiwania na decyzje administracyjne pozwalające rozpocząć budowę lub odmowy „z automatu”, brak ziemi, rosnące koszty oraz prywatny interes stojący czasem ponad dobrem ogółu – to zdaniem przedstawicieli praktyków najpoważniejsze problemy, z którymi stykają się dziś inwestorzy w branży mieszkaniowej.
Te kluczowe zostały zdefiniowane przez Polski Związek Firm Deweloperskich i opracowane w dokumencie „7 grzechów głównych wstrzymujących rozwój budownictwa mieszkaniowego”.Przygotowany materiał to zbiór barier, na które napotykają deweloperzy i branże pokrewne, a które znacząco utrudniają codzienną pracę i wydłużają czas realizacji inwestycji. Efekt? Luka mieszkaniowa i wysokie ceny nieruchomości.
Polski Związek Firm Deweloperskich jako największa organizacja branżowa czuje na sobie dużą odpowiedzialność nie tylko za budowę mieszkań, ale również za wsparcie decydentów i samorządów w kreowaniu polityki mieszkaniowej. Celem oszacowania aktualnych potrzeb Związek zorganizował śniadanie prasowe, w którym udział wzięli eksperci. Podstawą spotkania był wspomniany dokument na temat kluczowych czynników utrudniających rozwój rynku mieszkaniowego. Wiedzą ekspercką oraz praktycznym spojrzeniem na codzienność branż pokrewnych deweloperskiej podzielili się prof. dr hab. Anna Szelągowska ze Szkoły Głównej Handlowej oraz Rafał Zarzycki, wiceprezes Izby Inżynierów Budownictwa.
Profesor Anna Szelągowska z Katedry Miasta Innowacyjnego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie zauważyła, że chociaż według danych GUS w Polsce statystycznie nie ma deficytu mieszkaniowego, to jednak duża liczba osób mieszka w substandardowych warunkach. Aż 2,4 mln mieszkań zostało zbudowanych przed II wojną światową, z tego 800 tys. gospodarstw domowych nie ma dostępu do toalety, a 445 tys. do bieżącej wody. „Mamy ponad milion dwieście tysięcy mieszkań, które należałoby zmodernizować i doposażyć tak, aby spełniały standardowe warunki. Dodatkowo mamy sto trzydzieści tysięcy osób, które oczekują na przydział, zarówno mieszkania komunalnego, jak i socjalnego. W czasie ostatnich czterech lat liczba oczekujących na przydział gminnego mieszkania zmniejszyła się o ponad trzydzieści tysięcy. Mamy poprawę, ale nadal jest to wskaźnik, który pokazuje, że potrzeby rynku mieszkaniowego są ogromne” – podkreśliła prof. Szelągowska.
Punktem widzenia branży deweloperskiej podzielił się Grzegorz Kiełpsz, prezes zarządu PZFD, który wskazał, że „kiedy kilka lat temu został zablokowany dostęp dla deweloperów do gruntów z zasobów Skarbu Państwa z powodu rządowego programu Mieszkanie Plus, deweloperzy poszli szukać ziemi prywatnej, a ta jest pod miastem. Wiemy, że ludzie chcą mieszkać w centrach miast, a jeżeli dalej od nich, to z bardzo dobrą komunikacją, ale budowa takiej infrastruktury jest po prostu za droga”. Dodał, że Mieszkanie Plus było planowane na 100 tys. mieszkań rocznie, z czego zbudowanych zostało 19 tys. lokali.
Profesor Szelągowska podkreśliła też, że ogromnym problemem, z który borykają się deweloperzy, jest oczekiwanie na wydanie przez urzędników wszelkich wymaganych pozwoleń – przedłuża to inwestycję nawet o cztery lata.
Z kolei Rafał Zarzycki reprezentujący Polską Izbę Inżynierów Budownictwa zwrócił uwagę na codzienne problemy, z którymi borykają się pracownicy budów. „Mój kolega inżynier poinformował mnie, że we Wrocławiu czeka już półtora roku na uzgodnienia drogowe. W tym czasie można by zbudować sześć, dziesięć tysięcy metrów kwadratowych PUM-ów [powierzchnia użytkowa mieszkalna – red.]. Tyle trwają uzgodnienia z miastem. Samorządy wykorzystując tak zwaną szesnastkę dokładają mnóstwo obowiązków deweloperom, inżynierom i projektantom. Koszty są olbrzymie i nie da się inwestycji sensownie zaplanować” – powiedział Rafał Zarzycki, wiceprezes Krajowej Rady Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.
Chodzi o dodatkowe koszty związane z artykułem 16. ustawy o drogach publicznych, który zobowiązuje wykonawcę inwestycji niedrogowej do poniesienia kosztów budowy lub przebudowy w sytuacji, gdy sama budowa bądź przebudowa drogi miałyby być zrealizowane przez inny podmiot.Prezes Zarzycki dodał, że wnioski o odrolnienie składane dla terenów objętych planem miejscowym rozpatrywane są na szczeblu ministerialnym przez rok, a nawet dwa lata. „Ta procedura trwa zdecydowanie za długo. Budynek mieszkalny można zbudować dość szybko. Samo pozwolenie na budowę nie jest problemem. Można je uzyskać dość szybko, ale na decyzje środowiskowe, na przykład dotyczące budowy jednego garażu, czeka się minimum pięć miesięcy. Nie jesteśmy w stanie oszacować czasu, terminu i ekonomii tego biznesu, ponieważ to wszystko za długo trwa, a w ciągu dwóch lat inflacja spowodowała wysoki wzrost cen” – powiedział prezes Zarzycki.
Warto wspomnieć, że Polski Związek Firm Deweloperskich co roku przygotowuje raport z rankingiem miast, które najsprawniej wydają decyzje potrzebne do rozpoczęcia budowy i w największym stopniu pokryte są planami miejscowymi. Ranking tworzony jest na podstawie odpowiedzi z urzędów miast i ogólnodostępnych danych z rejestrów publicznych. Z ostatniej – XII edycji wynika, że na prowadzeniu są trzy miasta – Łódź, Lublin oraz Gorzów Wielkopolski. Oznacza to, że istnieją w Polsce miejsca, w których zrozumienie potrzeb mieszkańców oczekujących na wymarzone mieszkania wysuwa się na prowadzenie, a dzięki współpracy z branżą inwestycje realizowane są w możliwie dobrym tempie. Z nich warto brać przykład.
Na podsumowanie spotkania jego uczestnicy zostali zapytani o to, co jest potrzebne, aby hasło spotkania „Kiedy spadną ceny mieszkań?” przełożyło się na praktykę.
„Myślę, że będzie z tym bardzo ciężko. Jeśli nie byłoby tak długiego oczekiwania na decyzje na przykład wojewódzkiego konserwatora zabytków, jeżeli gminy nie kazałyby deweloperowi budować dróg, kanalizacji sanitarnej, jeżeli Wody Polskie nie trzymałyby dziewięć miesięcy prostego wniosku zezwalającego na odprowadzenie z maleńkiego dachu wody deszczowej do rowu… Jak to wszystko policzymy, okaże się, że potrzebujemy wielu zmian prawnych” – powiedział prezes Zarzycki.
Profesor Szelągowska zaznaczyła, że nie należy spodziewać się spadku cen mieszkań w dużych miastach, a raczej będzie miał miejsce ich wzrost w wysokości 5 proc. w skali roku. „To będzie uzależnione od lokalizacji, standardu mieszkania, ale i od danych makroekonomicznych. W mniejszych miejscowościach spodziewam się stagnacji cen. Być może na rynku wtórnym ceny mogą trochę spaść, ale nie na rynku pierwotnym z racji tego, że rosnące ceny determinowały wzrost kosztów budowy” – podkreśliła prof. Anna Szelągowska.
Prezes Grzegorz Kiełpsz przytoczył dane, z których wynika, że od 2006 roku do 2022 roku ceny mieszkań w Warszawie, Krakowie i w Łodzi wzrosły dwukrotnie. „Trend jest jednoznaczny, ale gdyby z jednej strony zaszły zmiany, o których mówił prezes Zarzycki, a z drugiej, jeżeli podaż dogoni popyt, to ceny mieszkań mają szansę się ustabilizować. Ważna jest też świadomość, że wyjście naprzeciw potrzebom branży to nie ułatwienie dla dewelopera, ale dla każdego, kto marzy o własnym mieszkaniu. Bo w całej dyskusji zapominamy, kto na te mieszkania czeka” – podsumował prezes Kiełpsz.
To kiedy będzie taniej? Za drogowskaz może posłużyć siedem czynników zidentyfikowanych przez Polski Związek Firm Deweloperskich. Ich eliminacja może skutecznie uwolnić potencjał branży i dostarczyć potrzebną liczbę mieszkań, a to przełoży się na ceny nieruchomości.
Źródło informacji: PZFD
Materiał partnera
Nowa perspektywa z widokiem na morze, czyli biznes po 50-tce
Dzień przed otwarciem wymarzonej restauracji jej świat się zatrzymał. Dziś prowadzi wyjątkowy sklep Żabka w Świnoujściu i udowadnia, że na nowy start nigdy nie jest za późno. To historia o determinacji, odwadze oraz budowaniu życia od nowa i na własnych zasadach.
Jeszcze kilka lat temu pani Barbara Budnik była o krok od spełnienia swojego wielkiego marzenia. Po latach pracy w korporacji zdecydowała się na odważny ruch – otwarcie włoskiej restauracji w Krakowie. Wszystko było gotowe. Na dzień przed startem przyszła pandemia, a wraz z nią lockdown. Restauracje zostały zamknięte, a plan pani Barbary na życie rozsypał się w jednej chwili.
Nowy początek zamiast końca
– Usiadłam na schodach mojej restauracji i naprawdę nie wiedziałam, co mam zrobić. Czy płakać, czy zamknąć drzwi i po prostu odejść. To był moment, w którym miałam poczucie, że wszystko, co budowałam, przestaje istnieć. Ale bardzo szybko przyszła refleksja. Nie jestem jedyna, która się z tym mierzy. Trzeba się podnieść i zawalczyć o siebie – wspomina Barbara Budnik.

Zamiast zatrzymać się w tym momencie, zaczęła działać. Wyjechała na krótko do Holandii, by ustabilizować sytuację finansową, ale wiedziała, że chce wrócić do Polski i zacząć od nowa. Przełomem okazała się odpowiedź na ogłoszenie Żabki. To była szansa, a krótko po niej także i decyzja, która zmieniła wszystko. Nowe miasto, nowe życie, nowy model biznesowy.
Biznes po 50-tce? To przewaga
Krótko po zgłoszeniu odezwał się konsultant z Żabki i już miesiąc później Pani Barbara rozpoczęła nowy rozdział w swojej karierze – biznes franczyzowy po pięćdziesiątce. Jak sama podkreśla, nie było to ograniczenie, a ogromny kapitał. Doświadczenie życiowe i zawodowe oraz większa świadomość siebie pozwalają podejmować trafniejsze decyzje i budować stabilny biznes.

– Osoby 50+ mają coś, czego często brakuje młodszym – spokój, intuicję i doświadczenie. My już wiemy, czego chcemy i potrafimy wyciągać wnioski z tego, co przeżyliśmy. To jest taki plecak doświadczeń, który niesiemy przez życie i z którego codziennie korzystamy w biznesie. Dlatego uważam, że to świetny moment, żeby zacząć coś swojego – mówi Barbara Budnik, franczyzobiorczyni Żabki ze Świnoujścia.
Żabka z duszą nad Bałtykiem
Dziś Pani Barbara prowadzi sklep w Świnoujściu, w wyjątkowej lokalizacji, bo przy urokliwej, nadmorskiej promenadzie. To miejsce, które wyróżnia się atmosferą i podejściem do klienta. Jej sklep to nie tylko punkt zakupowy, ale także przestrzeń, w której można usiąść przy promenadzie, odpocząć, napić się kawy i na chwilę zwolnić tempo.
– To moje miejsce i moje marzenie, tylko w innej formie niż planowałam. Zawsze chciałam mieć restaurację czy kawiarnię, a dziś mam przestrzeń, w której ludzie mogą usiąść, napić się kawy, odpocząć, a przy okazji zrobić zakupy – podkreśla Barbara Budnik.
Wsparcie, które daje stabilność
Pani Barbara podkreśla, że ogromne znaczenie dla niej w wyborze tej drogi biznesowej miało kompleksowe wsparcie na każdym etapie jakie otrzymała od Żabki. Od startu po codzienne prowadzenie biznesu. Szkolenia, cyfrowe narzędzia i stała opieka operacyjna pozwoliły jej szybko odnaleźć się w nowej roli i zbudować stabilność finansową.

Dziś równie ważnym elementem jej biznesu jest zespół i relacje z klientami. Barbara stawia na partnerstwo, zaangażowanie i autentyczność. Wartości, które przekładają się na atmosferę miejsca. Jej historia to dowód na to, że porażka nie musi być końcem. Może być początkiem czegoś nowego – bardziej świadomego, stabilnego i satysfakcjonującego. Bo czasem największe zmiany zaczynają się wtedy, gdy wszystko trzeba zbudować od nowa.
Więcej informacji o franczyzie z Żabką: www.zabka.pl/franczyza
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Taka okazja nad polskim morzem zdarza się tylko raz. Nie przegap jej!
Pierwszy w Polsce nadmorski kompleks termalno-wypoczynkowy, w sercu uzdrowiskowej dzielnicy Świnoujścia i model inwestycyjny, którego na polskim rynku nieruchomości premium jeszcze nie było.
Limitowana oferta – dwie oferty, 10 apartamentów
Aktualnie w sprzedaży dostępna jest limitowana pula 10 apartamentów na specjalnych warunkach. Pierwsze 5 lokali objęto rabatem w wysokości aż 100 000 zł brutto. Dla kolejnych 5 przygotowano wygodny harmonogram płatności 50/50, który pozwala wpłacić połowę ceny przy podpisaniu umowy przedwstępnej, a pozostałą część dopiero po zakończeniu inwestycji i odbiorze kluczy.

Dodatkowym argumentem jest możliwość odliczenia podatku VAT w wysokości 23% – co w praktyce oznacza, że przedsiębiorcy mogą odzyskać część wartości zakupu niemal od razu.
Miasto, które pracuje przez cały rok
Świnoujście to jedno z niewielu polskich miast z całorocznym ruchem turystycznym, statusem uzdrowiskowym i stałą bazą gości – zarówno z Polski, jak i z zagranicy. Pełne jodu powietrze, uzdrowiskowe tradycje i niepowtarzalne trasy rowerowe wzdłuż wybrzeża przyciągają tu ludzi w każdej porze roku, a tunel pod Świną, szlak R-10 i bezpośrednie połączenia kolejowe sprawiają, że miasto żyje niezależnie od sezonu.
Wave Świnoujście Thermal & Spa wpisuje się w ten charakter naturalnie i wzmacnia go tym, czego dotąd nad Bałtykiem brakowało.
Pierwsze w Polsce hotelowe termy, ponad 4 000 m² strefy spa, restauracje i centrum konferencyjne na 300 osób. Infrastruktura, która przyciąga gości, sprawia, że apartament zarabia nie tylko w lipcu i sierpniu.
Odpoczynek, który smakuje inaczej.
Świnoujście od lat przyciąga tych, którzy szukają prawdziwego odpoczynku – nie dwudniowego wypadu, ale miejsca, do którego się wraca, aby poczuć regenerację i spokój.

Inwestycja Wave Świnoujście Thermal & Spa daje temu miastu wymiar, którego dotąd nie było, a jego właścicielom powód, żeby wracać tu częściej.
Taka okazja nad polskim morzem może się już nie powtórzyć, dlatego nie przegap jej i sprawdź ofertę: https://waveswinoujscie.pl/promocja/
waveswinoujscie.pl
+48 727 525 525
sprzedaz@waveswinoujscie.pl
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Termy, luksus i nieruchomość, czyli pierwsze takie miejsce w Polsce
Są miejsca, które działają inaczej niż wszystko do tej pory. Gdzie czuć od progu, że każdy szczegół został przemyślany tak, by poczuć różnicę. Wave Świnoujście Thermal & Spa to właśnie takie miejsce. I choć kompleks jeszcze powstaje, robi to z rozmachem, jakiego polskie wybrzeże jeszcze nie widziało.
Aktualna promocja – dwie ścieżki, jedno okno czasowe
W sprzedaży dostępna jest limitowana pula 10 apartamentów na specjalnych warunkach. To oferta skierowana do tych, którzy chcą wejść w projekt z realną przewagą – zanim warunki wrócą do standardowych.

Pierwsze 5 lokali: zniżka aż 100 000 zł brutto.
Znacząca obniżka kosztu wejścia, która bezpośrednio poprawia całkowitą stopę zwrotu z inwestycji. W połączeniu z możliwością odliczenia VAT 23% – dla przedsiębiorców to jeden z najbardziej wymiernych momentów zakupowych. Liczba dostępnych lokali jest ściśle ograniczona.
Kolejne 5 lokali: harmonogram płatności 50/50.
Połowa kwoty przy podpisaniu umowy przedwstępnej, druga połowa dopiero po zakończeniu inwestycji i odbiorze kluczy do gotowego, w pełni wykończonego apartamentu. Wygodna struktura dla tych, którzy chcą wejść w projekt bez angażowania całego kapitału od razu.
Dodatkowym argumentem jest możliwość odliczenia podatku VAT w wysokości 23% – co w praktyce oznacza, że przedsiębiorcy mogą odzyskać część wartości zakupu niemal od razu.
Polskie hotelowe termy nad morzem
Dotychczas, aby połączyć kąpiele termalne z widokiem na morze, trzeba było jechać do Austrii albo Słowacji. Wave Świnoujście Thermal & Spa zmienia tę kalkulację raz na zawsze. W sercu uzdrowiskowej dzielnicy Świnoujścia – przy promenadzie, kilka kroków od plaży – powstaje kompleks, którego w Polsce jeszcze nie było: całoroczna strefa termalna o powierzchni ponad 4 000 m², a w niej: baseny multimedialne z podwodnymi głośnikami, panoramiczna sauna Cinema z ceremonią zapachów, wodna ścieżka Kneippa, grota solna, łóżka wodne pod rozgwieżdżonym niebem i 235-metrowy basen zewnętrzny z pool-barem.

Do tego restauracje à la carte, whiskey lounge z bilardem, centrum konferencyjne na 300 osób i dedykowana strefa SPA Kids.
Wszystko zaprojektowane przez pracownię Medusa Group i IDS Architekci, w estetyce naturalnego drewna, szkła i kamienia wtopionego w zieleń.
Brzmi jak wakacje, ale i bardzo konkretna inwestycja.
Zarabiaj, kiedy nie korzystasz
Wave Świnoujście Thermal & Spa oferuje model, który rzadko spotyka się w polskich inwestycjach nadmorskich: pełną swobodę właścicielską połączoną z realnym potencjałem zarobkowym.
Właściciel udostępnia apartament w ramach najmu krótkoterminowego i inkasuje aż 80% każdego przychodu. Operator zajmuje się resztą – rezerwacjami, obsługą gości, sprzątaniem, serwisem. Właściciel zarabia nawet do 180 000 zł bez angażowania własnego czasu.
Świnoujście to jeden z niewielu polskich kurortów, który tętni życiem przez cały rok – uzdrowiskowa dzielnica, plaża, promenada i stały ruch turystyczny sprawiają, że popyt na noclegi nie kończy się wraz z latem. Wave Świnoujście Thermal & Spa wpisuje się w ten rytm naturalnie, dokładając do miasta to, czego dotąd nad Bałtykiem brakowało
Dlatego nie warto czekać
Nieruchomości w takich lokalizacjach nie tracą na wartości. Rosną wraz z rozwojem infrastruktury, prestiżem marki i rosnącym popytem na wypoczynek klasy premium. Inwestycja w Wave Świnoujście Thermal & Spa to kapitał, który z czasem będzie wart coraz więcej.
Zainteresowanie jest wysokie, a dostępność ograniczona. Warto działać już dziś: https://waveswinoujscie.pl/promocja/
Zapytaj o ofertę:
waveswinoujscie.pl
+48 727 525 525
sprzedaz@waveswinoujscie.pl
artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Prezydentka Gdańska, nowego „miasta-ratownika” Ukrainy: doceniono nasz wysiłek i solidarność
Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oceniła, że przyznanie jej miastu honorowego tytułu „miasta-ratownika” Ukrainy jest wyrazem uznania wysiłku i solidarności Gdańska z Ukraińcami, zmuszonymi do ucieczki z kraju przed rosyjską inwazją.
Tytuł „miasta-ratownika” dla Gdańska wręczył Dulkiewicz we wtorek w Kijowie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W dekrecie napisał, że wyróżnienie jest podziękowaniem za „miłosierdzie i solidarność z narodem ukraińskim, ludzką ochronę obywateli Ukrainy, którzy byli zmuszeni opuścić ojczyznę w wyniku zbrojnej agresji Federacji Rosyjskiej (…)”.
„To wielki zaszczyt i honor. Sądzę, że jest to docenienie tego wysiłku i solidarności mieszkańców Gdańska, która była najbardziej widoczna po pełnoskalowej inwazji (Rosji-PAP) 24 lutego 2022 r.” – powiedziała Dulkiewicz PAP.
„Chcę też powiedzieć, że z Gdańska cały czas regularnie wyjeżdżają transporty pomocy humanitarnej, które poprzez nawiązane więzi, relacje w bardzo konkretnych miejscach przyfrontowych trafiają tam, gdzie ta pomoc jest naprawdę i wciąż potrzebna” – zaznaczyła.
Prezydentka Gdańska uczestniczyła w Kijowie w IV Międzynarodowym Szczycie Miast i Regionów „Partnerstwo. Odporność. Gotowość”. Powiedziała, że jej rozmowy w ukraińskiej stolicy związane były m.in. z przygotowaniami do zaplanowanej na czerwiec w Gdańsku konferencji URC (Ukraine Recovery Conference), która poświęcona będzie powojennej odbudowie Ukrainy.
„Myślę jednak także, że my w Polsce, ale również wspólnota europejska rozumie, że coraz więcej możemy się od Ukraińców nauczyć. To są sprawy, które przez ostatnie lata nie były w centrum naszego zainteresowania: wszystkie tematy związane z ochroną ludności i jak przygotować się na to, co niespodziewane” – podkreśliła.
W ocenie Dulkiewicz doświadczenia ukraińskie są ważne w budowie systemu obrony cywilnej w Polsce. „Jest to także obrona przed katastrofami naturalnymi i przed zmianami klimatu. To ważne, bo nie chodzi tylko i wyłącznie o infrastrukturę, ale o siłę wspólnoty i relacji sąsiedzkich, o których w Gdańsku bardzo mocno mówimy” – powiedziała.
Prócz Gdańska tytuły „miasta-ratownika” otrzymały we wtorek: stolica Węgier Budapeszt, stolica Estonii Tallin oraz francuskie Saint-Germain-en-Laye.
Tytuł „miasta-ratownika” ukraińskie władze przyznają od maja 2022 roku. Jako pierwszy otrzymał go wtedy Rzeszów. W lipcu 2022 r. tytuł nadano Przemyślowi, a w październiku tego samego roku – stolicy Czech, Pradze.
Na początku 2023 roku tytuł przyznano Wilnu, Lublinowi i Chełmowi. W kwietniu 2023 roku „miastem-ratownikiem” został Paryż. W 2025 roku władze Ukrainy uhonorowały w ten sposób Warszawę.
Wojna rosyjsko-ukraińska rozpoczęła się w 2014 roku od aneksji Krymu i walk w Donbasie. 24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę z trzech kierunków: wschodniego, południowego oraz północnego.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ akl/ mhr/ mp/
Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP
Materiał partnera
Europoseł Janusz Lewandowski: w negocjacjach nad budżetem UE trzeba stale podkreślać strategiczną rolę naszej części Europy
Szereg spotkań m.in. z szefami MSZ, MSWiA i Frontexu, a także odwiedzenie przygranicznych obiektów kluczowych z punktu widzenia odporności wschodniej flanki UE i NATO (na czele z lotniskiem w Jasionce) – to program wizyty w Polsce sześcioosobowej delegacji Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego pod przewodnictwem Janusza Lewandowskiego. Jej analizy i obserwacje mają wzmocnić przyjęte w kwietniu tego roku stanowisko PE w sprawie budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034.

W przyjętym 28 kwietnia stanowisku do negocjacji z państwami członkowskimi w sprawie wysokości i struktury wieloletnich ram finansowych na lata 2028-2034, europarlamentarzyści opowiedzieli się za zwiększeniem wspólnego budżetu o około 10 proc. w porównaniu z wnioskiem Komisji Europejskiej z lipca 2025 roku. Jednym z głównych obszarów mogących liczyć na dodatkowe środki jest bezpieczeństwo i odporność granic zewnętrznych UE.
„Dlatego wizyta delegacji Parlamentu Europejskiego właśnie w Polsce nie jest przypadkowa. Nasz kraj, jak i cały region Europy Środkowo-Wschodniej, mają dziś fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa i stabilności UE. Jesteśmy krajem przyfrontowym – pełniąc rolę zarówno hubu logistycznego dla walczącej z rosyjską agresją Ukrainy, jak i bariery powstrzymującej państwowy proceder szmuglu ludzi przez reżim białoruski” – podkreśla Janusz Lewandowski, poseł do Parlamentu Europejskiego z Europejskiej Partii Ludowej.

To właśnie wieloletni polski europoseł i były unijny komisarz przewodniczy sześcioosobowej delegacji PE (złożonej z przedstawicieli dwóch największych frakcji, czyli chadecji i socjaldemokracji), przyglądającej się w Polsce kwestiom budżetowym związanym ze wzmacnianiem bezpieczeństwa UE.
„Podczas naszej wizyty w Polsce mamy pełną świadomość, że odwiedzamy największego beneficjenta funduszy UE od 2004 roku. Doceniamy skuteczny sposób, w jaki Polska wykorzystuje unijne wsparcie, modernizując infrastrukturę transportową i środowiskową, a także ponosząc rekordowe wydatki na bezpieczeństwo oraz obronność. Nasza delegacja przedstawi swoje >>wstępne<< stanowisko w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2028-2034, które jest korzystne dla krajów objętych polityką spójności, przy jednoczesnym dążeniu do zachowania równowagi geograficznej w podziale innych funduszy” – podkreśla poseł Lewandowski.
Podczas wizyty europosłowie spotkają się w Warszawie z przedstawicielami wysokiego szczebla polskich władz, w tym z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, ministrem spraw wewnętrznych Marcinem Kierwińskim, wicemarszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią, przewodniczącą Komisji do Spraw Unii Europejskiej Agnieszką Pomaską oraz prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. Program obejmuje również spotkanie z Hansem Leijtjensem, dyrektorem wykonawczym Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex), a także wizytę w centrum operacyjnym agencji.
W ramach drugiej części wizyty delegacja odwiedzi okolice Rzeszowa (w tym strategiczne lotnisko w Jasionce), aby przyjrzeć się innowacjom, przemysłowi lotniczemu oraz finansowanej przez UE infrastrukturze logistycznej wspierającej Ukrainę.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Materiał partnera
OTOMOTO na Impact’26: w erze nowego handlu wygrają ci, którzy potrafią mądrze wykorzystać dane, technologię i sztuczną inteligencję
Sprzedaż samochodów przenosi się do sieci – około 80 proc. kontaktów z klientami odbywa się online. Większość dealerów inwestuje w rozwiązania oparte na danych i sztucznej inteligencji, by skuteczniej zarządzać sprzedażą i relacjami z klientami. „Dziś ścieżka zakupowa nowych i używanych samochodów zaczyna się w internecie” – podkreśliła Agnieszka Czajka, Vice President Motors Professionals Europe w Grupie OLX/OTOMOTO, podczas Impact’26 w Poznaniu.
Uczestnicy panelu „The View from the Boardroom. Transakcje, ekosystemy i kto wygrywa w erze nowego handlu”, który odbył się drugiego dnia kongresu, zgodzili się, że internet dawno przestał był dodatkiem do tradycyjnej sprzedaży i stał się jej nieodłącznym elementem.
Agnieszka Czajka wskazała, że podczas zakupów w sieci – niezależnie od rodzaju platformy internetowej i branży – klienci oczekują tych samych wysokich standardów, a Grupa OLX/OTOMOTO robi wszystko, żeby je zapewnić.
„Zależy nam na tym, żeby budować ekosystemy, które są związane przede wszystkim z bezpieczeństwem, świadomą decyzją zakupową, transparentnością, wygodą. Bez względu na to, czy kupujemy obiad, samochód czy coś innego, te wartości są dla nas jako klientów takie same” – argumentowała ekspertka.
Jej zdaniem w erze handlu internetowego wygrają te firmy, które nie będą budować zbyt wyspecjalizowanych rozwiązań, tylko „ekosystemy skupione wokół transakcji”.
„Bardzo dobrze to widać w OTOMOTO. My dziś już nie tylko jesteśmy portalem ogłoszeniowym, ale dostarczamy komplementarną wiedzę na temat rynku motoryzacyjnego, zarówno dla naszych kupujących i sprzedających: prywatnych i profesjonalnych” – powiedziała Agnieszka Czajka.
Dodała, że na rynku sprzedaży internetowej większe szanse będą mieli ci, którzy potrafią pracować z danymi oraz mądrze wykorzystują technologię i sztuczną inteligencję – po to, by skracać ścieżkę dostępu do kupujących, uwiarygadniać swój biznes, budować renomę.
Ekspertka stwierdziła, że rozwój internetowych kanałów sprzedaży idzie w dobrym kierunku.
„Będziemy łączyć kupujących i sprzedających w znacznie szybszy sposób. Wyrównamy asymetrię wiedzy – to jest nasza misja, aby kupujący i sprzedający w momencie zawiązywania transakcji wiedzieli o samochodzie dokładnie tyle samo. Będziemy budować ekosystemy, które pozwolą wyszukać samochód, podjąć decyzję, sfinansować, ubezpieczyć i wreszcie spotkać się po to, żeby go dotknąć, odebrać kluczyki i ruszyć w swoją podróż” – wskazała Agnieszka Czajka.
90 godzin debat, wystąpień i spotkań, 650 mówców, 25 ścieżek tematycznych – w Poznaniu odbyła się 11. edycja Impact, jednego z najważniejszych kongresów gospodarczo-technologicznych w naszej części Europy. W stolicy Wielkopolski gościli m.in. premier RP Donald Tusk, były premier Kanady Justin Trudeau, dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgiewa, laureatka literackiej Nagrody Nobla Olga Tokarczuk. Impact’26 to tętniąca życiem przestrzeń do prezentowania różnych perspektyw oraz nawiązywania relacji biznesowych.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
-
Materiał partnera2 dni temuNowa perspektywa z widokiem na morze, czyli biznes po 50-tce
-
WIADOMOŚCI2 dni temuPrawie 188,5 mln zł dla Świnoujścia. Miasto skutecznie sięga po środki zewnętrzne
-
WIADOMOŚCI3 dni temuCzas na uporządkowanie kwartału Monte Cassino, Chrobrego, Bohaterów Września i Armii Krajowej
-
WIADOMOŚCI2 dni temuW Świnoujściu nawet 35–36°C. Jak bezpiecznie przetrwać najgorętsze dni?
-
WIADOMOŚCI4 dni temuNie tylko zimą. Seria interwencji przypomina o letnim zagrożeniu tlenkiem węgla
-
WIADOMOŚCI3 dni temuDni Morza 2026: dodatkowe nocne kursy promu Bielik. Miasto odpowiada na potrzeby mieszkańców
-
WIADOMOŚCI4 dni temuPo raz 21. Błękitna Flaga zawisła nad plażą
-
WIADOMOŚCI19 godzin temuNa chodnikach Świnoujścia pojawiło się nowe wsparcie dla miejskich służb



