Materiał partnera
Wspaniała historia i ambitne plany: Polfa Tarchomin świętuje swoje 200-lecie
Przedstawiciele świata nauki, biznesu i polityki wzięli udział w uroczystej gali z okazji 200-lecia Polfy Tarchomin S.A., zorganizowanej w Auli Gmachu Głównego Politechniki Warszawskiej. W kolejnych przemówieniach nawiązywano zarówno do historii i tradycji legendarnej marki, jak i jej ambitnych planów rozwojowych. Pracownikom Polfy przyznane zostały również odznaczenia państwowe nadane przez Prezydenta RP.
Historia polskiej farmaceutyki nierozerwalnie związana jest ze stołeczną Polfą Tarchomin. Spółka, świętująca właśnie 200-setne urodziny, wprowadziła na nasz rynek penicylinę (1948 r.), uruchomiła produkcję insuliny (1953 r.), a ostatnio istotnie przyczyniła się do zwalczania skutków pandemii.
„Rozpiera nas duma z bycia częścią najstarszego w Polsce i jednego z najstarszych w Europie zakładu farmaceutycznego, ale to także olbrzymie zobowiązanie. Tak jak pokolenia naszych poprzedników czujemy odpowiedzialność za dbanie o zdrowie wszystkich Polaków i stałe zapewnianie naszemu krajowi bezpieczeństwa lekowego” – powiedział Jarosław Król, prezes zarządu Polfy Tarchomin podczas przemówienia inaugurującego uroczystą galę 200-lecia tarchomińskich zakładów.
Kilkuset gości zgromadzonych w gmachu warszawskiej Politechniki miało okazję obejrzeć jubileuszowy spot promocyjny, prowadzący ich pokrótce przez dwuwiekową historię Polfy. Rozpoczyna się on w 1823 roku na podwarszawskim wówczas Tarchominie, zaledwie kilka lat po opuszczeniu ziem polskich przez armie napoleońskie. Autorzy oddali hołd zarówno pracownikom rozstrzelanym za dostarczanie leków żołnierzom i cywilom podczas Powstania Warszawskiego, jak i o tym, którzy odbudowali Polfę po wojnie, uruchamiając produkcję leków niezbędnych do przeżycia milionom Polaków.
„Historyczni założyciele przedsiębiorstwa, Jan Chryzostom Kijewski i Ludwig Hirschmann, oraz późniejsi właściciele, w tym Ludwik Spiess, którzy położyli niewątpliwe zasługi dla Zakładów, zapewne nie spodziewali się, że po dwóch wiekach ich dzieło będzie wciąż podziwiane, a oni sami wspominani jako twórcy jednej z najważniejszej krajowych wytwórni lekarstw. Już w 1826 roku działalność przeniesiono z Solca do nowej siedziby w podwarszawskim wtedy Tarchominie, gdzie do dziś firma wytwarza i doskonali medykamenty. Starania osób zarządzających i pracowników o utrzymanie ciągłości i najwyższej jakości produkcji na przestrzeni minionych 200 lat czynią z przedsiębiorstwa nie tylko ważny filar polskiej farmaceutyki, lecz także jedną z najstarszych wytwórni lekarstw w Europie” – napisał w liście do uczestników wydarzenia Andrzej Duda, Prezydent RP.
Obchody 200-lecia istnienia Polfy Tarchomin zostały objęte prezydenckim patronatem honorowym, a kilkudziesięciu najbardziej zasłużonych członków załogi spółki, pracujących w niej zazwyczaj od kilku dekad, otrzymało z rąk Grażyny Ignaczak-Bandych, szefowej kancelarii Prezydenta RP, wysokie odznaczenia państwowe.
„Naszą wielką siłą jest zespół – obecnie ponad 900 zaangażowanych, wykwalifikowanych pracowników, dla których codzienna praca przy produkcji czy opracowywaniu leków ratujących zdrowie i życie milionów Polaków jest prawdziwą misją. Udowodnili to oni tak podczas pandemii, jak i zimowego sezonu grypowego, gdy nasze linie produkcyjne pracowały na trzy zmiany przez 24 godziny na dobę, aby w aptekach i szpitalach, nie tylko w Polsce, nie zabrakło asortymentu” – podkreślał Jarosław Król.
Podczas gali wyświetlono również specjalne nagranie przygotowane przez premiera Mateusza Morawieckiego. Przypomniał on swoją decyzję z 2019 roku o dokapitalizowaniu spółki kwotą 200 mln złotych, dzięki której przetrwała ona najcięższy czas i dziś może rozwijać nowe, strategiczne projekty inwestycyjne.
„Wszyscy jesteśmy dumni z dotychczasowych dokonań Polfy oraz jej ambitnych planów na przyszłość. Ostatnie lata pokazały, że posiadanie własnego przemysłu farmaceutycznego to fundament bezpieczeństwa lekowego każdego kraju, a tarchomińskie zakłady stanowią filar tej branży w Polsce” – mówił premier.
Rzeczywiście, poza nawiązywaniem do historii i tradycji, wiele miejsca poświęcono konsekwentnie realizowanej przez spółkę autorskiej strategii rozwoju. W zeszłym roku na warszawskim Tarchominie uruchomiona została nowoczesna ampułkarnia o mocy produkcyjnej ok. 40 milionów ampułek rocznie.
Kolejnym, milowym krokiem w rozwoju firmy jest stworzenie Centrum Rozwoju i Produkcji Leków Onkologicznych, które będzie największym zakładem produkującym leki onkologiczne w naszej części Europy. Na 12 tys. m2 powierzchni użytkowej powstają laboratoria oraz szerokie zaplecze badawcze dla produkcji leków, które dotychczas nie były wytwarzane w Polsce. Sercem kompleksu będą dwie linie produkcyjne, opracowane, skonstruowane i przetestowane przez międzynarodowy zespół z IMA, światowego lidera w projektowaniu i produkcji automatycznych maszyn do przetwarzania i pakowania m.in. farmaceutyków.
„Dzięki tej inwestycji powstaną wreszcie innowacyjne, polskie leki o najwyższym stopniu komplikacji i złożoności. Uruchomienie Centrum, największego tego typu ośrodka w tej części Europy, stanowić będzie przełom w walce z nowotworami, będącymi epidemią XXI wieku. Z całych sił kibicujemy temu przedsięwzięciu, gdyż sukcesy Polfy to sukcesy całej naszej Ojczyzny” – tłumaczył Maciej Małecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.
Dzięki własnemu, rozbudowanemu zapleczu technologicznemu, Polfa Tarchomin jest również coraz silniej obecna również poza granicami naszego kraju (obecnie na 42 rynkach na całym świecie), stając się wizytówką innowacyjnego, polskiego przemysłu.
„Mariaż świata nauki, polityki i biznesu nigdzie nie jest potrzebny tak jak w przemyśle farmaceutycznym. Nasz rozwój oparty jest o doskonałe, ścisłe relacje z wieloma instytutami badawczymi, ośrodkami akademickimi, środowiskami lekarzy oraz farmaceutów, jak również przedstawicielami władz państwowych i samorządowych. Wszyscy jesteśmy autorami sukcesu tej marki” – zaznaczył prezes zarządu Polfy Tarchomin.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Materiał partnera
Nowa perspektywa z widokiem na morze, czyli biznes po 50-tce
Dzień przed otwarciem wymarzonej restauracji jej świat się zatrzymał. Dziś prowadzi wyjątkowy sklep Żabka w Świnoujściu i udowadnia, że na nowy start nigdy nie jest za późno. To historia o determinacji, odwadze oraz budowaniu życia od nowa i na własnych zasadach.
Jeszcze kilka lat temu pani Barbara Budnik była o krok od spełnienia swojego wielkiego marzenia. Po latach pracy w korporacji zdecydowała się na odważny ruch – otwarcie włoskiej restauracji w Krakowie. Wszystko było gotowe. Na dzień przed startem przyszła pandemia, a wraz z nią lockdown. Restauracje zostały zamknięte, a plan pani Barbary na życie rozsypał się w jednej chwili.
Nowy początek zamiast końca
– Usiadłam na schodach mojej restauracji i naprawdę nie wiedziałam, co mam zrobić. Czy płakać, czy zamknąć drzwi i po prostu odejść. To był moment, w którym miałam poczucie, że wszystko, co budowałam, przestaje istnieć. Ale bardzo szybko przyszła refleksja. Nie jestem jedyna, która się z tym mierzy. Trzeba się podnieść i zawalczyć o siebie – wspomina Barbara Budnik.

Zamiast zatrzymać się w tym momencie, zaczęła działać. Wyjechała na krótko do Holandii, by ustabilizować sytuację finansową, ale wiedziała, że chce wrócić do Polski i zacząć od nowa. Przełomem okazała się odpowiedź na ogłoszenie Żabki. To była szansa, a krótko po niej także i decyzja, która zmieniła wszystko. Nowe miasto, nowe życie, nowy model biznesowy.
Biznes po 50-tce? To przewaga
Krótko po zgłoszeniu odezwał się konsultant z Żabki i już miesiąc później Pani Barbara rozpoczęła nowy rozdział w swojej karierze – biznes franczyzowy po pięćdziesiątce. Jak sama podkreśla, nie było to ograniczenie, a ogromny kapitał. Doświadczenie życiowe i zawodowe oraz większa świadomość siebie pozwalają podejmować trafniejsze decyzje i budować stabilny biznes.

– Osoby 50+ mają coś, czego często brakuje młodszym – spokój, intuicję i doświadczenie. My już wiemy, czego chcemy i potrafimy wyciągać wnioski z tego, co przeżyliśmy. To jest taki plecak doświadczeń, który niesiemy przez życie i z którego codziennie korzystamy w biznesie. Dlatego uważam, że to świetny moment, żeby zacząć coś swojego – mówi Barbara Budnik, franczyzobiorczyni Żabki ze Świnoujścia.
Żabka z duszą nad Bałtykiem
Dziś Pani Barbara prowadzi sklep w Świnoujściu, w wyjątkowej lokalizacji, bo przy urokliwej, nadmorskiej promenadzie. To miejsce, które wyróżnia się atmosferą i podejściem do klienta. Jej sklep to nie tylko punkt zakupowy, ale także przestrzeń, w której można usiąść przy promenadzie, odpocząć, napić się kawy i na chwilę zwolnić tempo.
– To moje miejsce i moje marzenie, tylko w innej formie niż planowałam. Zawsze chciałam mieć restaurację czy kawiarnię, a dziś mam przestrzeń, w której ludzie mogą usiąść, napić się kawy, odpocząć, a przy okazji zrobić zakupy – podkreśla Barbara Budnik.
Wsparcie, które daje stabilność
Pani Barbara podkreśla, że ogromne znaczenie dla niej w wyborze tej drogi biznesowej miało kompleksowe wsparcie na każdym etapie jakie otrzymała od Żabki. Od startu po codzienne prowadzenie biznesu. Szkolenia, cyfrowe narzędzia i stała opieka operacyjna pozwoliły jej szybko odnaleźć się w nowej roli i zbudować stabilność finansową.

Dziś równie ważnym elementem jej biznesu jest zespół i relacje z klientami. Barbara stawia na partnerstwo, zaangażowanie i autentyczność. Wartości, które przekładają się na atmosferę miejsca. Jej historia to dowód na to, że porażka nie musi być końcem. Może być początkiem czegoś nowego – bardziej świadomego, stabilnego i satysfakcjonującego. Bo czasem największe zmiany zaczynają się wtedy, gdy wszystko trzeba zbudować od nowa.
Więcej informacji o franczyzie z Żabką: www.zabka.pl/franczyza
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Taka okazja nad polskim morzem zdarza się tylko raz. Nie przegap jej!
Pierwszy w Polsce nadmorski kompleks termalno-wypoczynkowy, w sercu uzdrowiskowej dzielnicy Świnoujścia i model inwestycyjny, którego na polskim rynku nieruchomości premium jeszcze nie było.
Limitowana oferta – dwie oferty, 10 apartamentów
Aktualnie w sprzedaży dostępna jest limitowana pula 10 apartamentów na specjalnych warunkach. Pierwsze 5 lokali objęto rabatem w wysokości aż 100 000 zł brutto. Dla kolejnych 5 przygotowano wygodny harmonogram płatności 50/50, który pozwala wpłacić połowę ceny przy podpisaniu umowy przedwstępnej, a pozostałą część dopiero po zakończeniu inwestycji i odbiorze kluczy.

Dodatkowym argumentem jest możliwość odliczenia podatku VAT w wysokości 23% – co w praktyce oznacza, że przedsiębiorcy mogą odzyskać część wartości zakupu niemal od razu.
Miasto, które pracuje przez cały rok
Świnoujście to jedno z niewielu polskich miast z całorocznym ruchem turystycznym, statusem uzdrowiskowym i stałą bazą gości – zarówno z Polski, jak i z zagranicy. Pełne jodu powietrze, uzdrowiskowe tradycje i niepowtarzalne trasy rowerowe wzdłuż wybrzeża przyciągają tu ludzi w każdej porze roku, a tunel pod Świną, szlak R-10 i bezpośrednie połączenia kolejowe sprawiają, że miasto żyje niezależnie od sezonu.
Wave Świnoujście Thermal & Spa wpisuje się w ten charakter naturalnie i wzmacnia go tym, czego dotąd nad Bałtykiem brakowało.
Pierwsze w Polsce hotelowe termy, ponad 4 000 m² strefy spa, restauracje i centrum konferencyjne na 300 osób. Infrastruktura, która przyciąga gości, sprawia, że apartament zarabia nie tylko w lipcu i sierpniu.
Odpoczynek, który smakuje inaczej.
Świnoujście od lat przyciąga tych, którzy szukają prawdziwego odpoczynku – nie dwudniowego wypadu, ale miejsca, do którego się wraca, aby poczuć regenerację i spokój.

Inwestycja Wave Świnoujście Thermal & Spa daje temu miastu wymiar, którego dotąd nie było, a jego właścicielom powód, żeby wracać tu częściej.
Taka okazja nad polskim morzem może się już nie powtórzyć, dlatego nie przegap jej i sprawdź ofertę: https://waveswinoujscie.pl/promocja/
waveswinoujscie.pl
+48 727 525 525
sprzedaz@waveswinoujscie.pl
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Termy, luksus i nieruchomość, czyli pierwsze takie miejsce w Polsce
Są miejsca, które działają inaczej niż wszystko do tej pory. Gdzie czuć od progu, że każdy szczegół został przemyślany tak, by poczuć różnicę. Wave Świnoujście Thermal & Spa to właśnie takie miejsce. I choć kompleks jeszcze powstaje, robi to z rozmachem, jakiego polskie wybrzeże jeszcze nie widziało.
Aktualna promocja – dwie ścieżki, jedno okno czasowe
W sprzedaży dostępna jest limitowana pula 10 apartamentów na specjalnych warunkach. To oferta skierowana do tych, którzy chcą wejść w projekt z realną przewagą – zanim warunki wrócą do standardowych.

Pierwsze 5 lokali: zniżka aż 100 000 zł brutto.
Znacząca obniżka kosztu wejścia, która bezpośrednio poprawia całkowitą stopę zwrotu z inwestycji. W połączeniu z możliwością odliczenia VAT 23% – dla przedsiębiorców to jeden z najbardziej wymiernych momentów zakupowych. Liczba dostępnych lokali jest ściśle ograniczona.
Kolejne 5 lokali: harmonogram płatności 50/50.
Połowa kwoty przy podpisaniu umowy przedwstępnej, druga połowa dopiero po zakończeniu inwestycji i odbiorze kluczy do gotowego, w pełni wykończonego apartamentu. Wygodna struktura dla tych, którzy chcą wejść w projekt bez angażowania całego kapitału od razu.
Dodatkowym argumentem jest możliwość odliczenia podatku VAT w wysokości 23% – co w praktyce oznacza, że przedsiębiorcy mogą odzyskać część wartości zakupu niemal od razu.
Polskie hotelowe termy nad morzem
Dotychczas, aby połączyć kąpiele termalne z widokiem na morze, trzeba było jechać do Austrii albo Słowacji. Wave Świnoujście Thermal & Spa zmienia tę kalkulację raz na zawsze. W sercu uzdrowiskowej dzielnicy Świnoujścia – przy promenadzie, kilka kroków od plaży – powstaje kompleks, którego w Polsce jeszcze nie było: całoroczna strefa termalna o powierzchni ponad 4 000 m², a w niej: baseny multimedialne z podwodnymi głośnikami, panoramiczna sauna Cinema z ceremonią zapachów, wodna ścieżka Kneippa, grota solna, łóżka wodne pod rozgwieżdżonym niebem i 235-metrowy basen zewnętrzny z pool-barem.

Do tego restauracje à la carte, whiskey lounge z bilardem, centrum konferencyjne na 300 osób i dedykowana strefa SPA Kids.
Wszystko zaprojektowane przez pracownię Medusa Group i IDS Architekci, w estetyce naturalnego drewna, szkła i kamienia wtopionego w zieleń.
Brzmi jak wakacje, ale i bardzo konkretna inwestycja.
Zarabiaj, kiedy nie korzystasz
Wave Świnoujście Thermal & Spa oferuje model, który rzadko spotyka się w polskich inwestycjach nadmorskich: pełną swobodę właścicielską połączoną z realnym potencjałem zarobkowym.
Właściciel udostępnia apartament w ramach najmu krótkoterminowego i inkasuje aż 80% każdego przychodu. Operator zajmuje się resztą – rezerwacjami, obsługą gości, sprzątaniem, serwisem. Właściciel zarabia nawet do 180 000 zł bez angażowania własnego czasu.
Świnoujście to jeden z niewielu polskich kurortów, który tętni życiem przez cały rok – uzdrowiskowa dzielnica, plaża, promenada i stały ruch turystyczny sprawiają, że popyt na noclegi nie kończy się wraz z latem. Wave Świnoujście Thermal & Spa wpisuje się w ten rytm naturalnie, dokładając do miasta to, czego dotąd nad Bałtykiem brakowało
Dlatego nie warto czekać
Nieruchomości w takich lokalizacjach nie tracą na wartości. Rosną wraz z rozwojem infrastruktury, prestiżem marki i rosnącym popytem na wypoczynek klasy premium. Inwestycja w Wave Świnoujście Thermal & Spa to kapitał, który z czasem będzie wart coraz więcej.
Zainteresowanie jest wysokie, a dostępność ograniczona. Warto działać już dziś: https://waveswinoujscie.pl/promocja/
Zapytaj o ofertę:
waveswinoujscie.pl
+48 727 525 525
sprzedaz@waveswinoujscie.pl
artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Prezydentka Gdańska, nowego „miasta-ratownika” Ukrainy: doceniono nasz wysiłek i solidarność
Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oceniła, że przyznanie jej miastu honorowego tytułu „miasta-ratownika” Ukrainy jest wyrazem uznania wysiłku i solidarności Gdańska z Ukraińcami, zmuszonymi do ucieczki z kraju przed rosyjską inwazją.
Tytuł „miasta-ratownika” dla Gdańska wręczył Dulkiewicz we wtorek w Kijowie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W dekrecie napisał, że wyróżnienie jest podziękowaniem za „miłosierdzie i solidarność z narodem ukraińskim, ludzką ochronę obywateli Ukrainy, którzy byli zmuszeni opuścić ojczyznę w wyniku zbrojnej agresji Federacji Rosyjskiej (…)”.
„To wielki zaszczyt i honor. Sądzę, że jest to docenienie tego wysiłku i solidarności mieszkańców Gdańska, która była najbardziej widoczna po pełnoskalowej inwazji (Rosji-PAP) 24 lutego 2022 r.” – powiedziała Dulkiewicz PAP.
„Chcę też powiedzieć, że z Gdańska cały czas regularnie wyjeżdżają transporty pomocy humanitarnej, które poprzez nawiązane więzi, relacje w bardzo konkretnych miejscach przyfrontowych trafiają tam, gdzie ta pomoc jest naprawdę i wciąż potrzebna” – zaznaczyła.
Prezydentka Gdańska uczestniczyła w Kijowie w IV Międzynarodowym Szczycie Miast i Regionów „Partnerstwo. Odporność. Gotowość”. Powiedziała, że jej rozmowy w ukraińskiej stolicy związane były m.in. z przygotowaniami do zaplanowanej na czerwiec w Gdańsku konferencji URC (Ukraine Recovery Conference), która poświęcona będzie powojennej odbudowie Ukrainy.
„Myślę jednak także, że my w Polsce, ale również wspólnota europejska rozumie, że coraz więcej możemy się od Ukraińców nauczyć. To są sprawy, które przez ostatnie lata nie były w centrum naszego zainteresowania: wszystkie tematy związane z ochroną ludności i jak przygotować się na to, co niespodziewane” – podkreśliła.
W ocenie Dulkiewicz doświadczenia ukraińskie są ważne w budowie systemu obrony cywilnej w Polsce. „Jest to także obrona przed katastrofami naturalnymi i przed zmianami klimatu. To ważne, bo nie chodzi tylko i wyłącznie o infrastrukturę, ale o siłę wspólnoty i relacji sąsiedzkich, o których w Gdańsku bardzo mocno mówimy” – powiedziała.
Prócz Gdańska tytuły „miasta-ratownika” otrzymały we wtorek: stolica Węgier Budapeszt, stolica Estonii Tallin oraz francuskie Saint-Germain-en-Laye.
Tytuł „miasta-ratownika” ukraińskie władze przyznają od maja 2022 roku. Jako pierwszy otrzymał go wtedy Rzeszów. W lipcu 2022 r. tytuł nadano Przemyślowi, a w październiku tego samego roku – stolicy Czech, Pradze.
Na początku 2023 roku tytuł przyznano Wilnu, Lublinowi i Chełmowi. W kwietniu 2023 roku „miastem-ratownikiem” został Paryż. W 2025 roku władze Ukrainy uhonorowały w ten sposób Warszawę.
Wojna rosyjsko-ukraińska rozpoczęła się w 2014 roku od aneksji Krymu i walk w Donbasie. 24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę z trzech kierunków: wschodniego, południowego oraz północnego.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ akl/ mhr/ mp/
Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP
Materiał partnera
Europoseł Janusz Lewandowski: w negocjacjach nad budżetem UE trzeba stale podkreślać strategiczną rolę naszej części Europy
Szereg spotkań m.in. z szefami MSZ, MSWiA i Frontexu, a także odwiedzenie przygranicznych obiektów kluczowych z punktu widzenia odporności wschodniej flanki UE i NATO (na czele z lotniskiem w Jasionce) – to program wizyty w Polsce sześcioosobowej delegacji Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego pod przewodnictwem Janusza Lewandowskiego. Jej analizy i obserwacje mają wzmocnić przyjęte w kwietniu tego roku stanowisko PE w sprawie budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034.

W przyjętym 28 kwietnia stanowisku do negocjacji z państwami członkowskimi w sprawie wysokości i struktury wieloletnich ram finansowych na lata 2028-2034, europarlamentarzyści opowiedzieli się za zwiększeniem wspólnego budżetu o około 10 proc. w porównaniu z wnioskiem Komisji Europejskiej z lipca 2025 roku. Jednym z głównych obszarów mogących liczyć na dodatkowe środki jest bezpieczeństwo i odporność granic zewnętrznych UE.
„Dlatego wizyta delegacji Parlamentu Europejskiego właśnie w Polsce nie jest przypadkowa. Nasz kraj, jak i cały region Europy Środkowo-Wschodniej, mają dziś fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa i stabilności UE. Jesteśmy krajem przyfrontowym – pełniąc rolę zarówno hubu logistycznego dla walczącej z rosyjską agresją Ukrainy, jak i bariery powstrzymującej państwowy proceder szmuglu ludzi przez reżim białoruski” – podkreśla Janusz Lewandowski, poseł do Parlamentu Europejskiego z Europejskiej Partii Ludowej.

To właśnie wieloletni polski europoseł i były unijny komisarz przewodniczy sześcioosobowej delegacji PE (złożonej z przedstawicieli dwóch największych frakcji, czyli chadecji i socjaldemokracji), przyglądającej się w Polsce kwestiom budżetowym związanym ze wzmacnianiem bezpieczeństwa UE.
„Podczas naszej wizyty w Polsce mamy pełną świadomość, że odwiedzamy największego beneficjenta funduszy UE od 2004 roku. Doceniamy skuteczny sposób, w jaki Polska wykorzystuje unijne wsparcie, modernizując infrastrukturę transportową i środowiskową, a także ponosząc rekordowe wydatki na bezpieczeństwo oraz obronność. Nasza delegacja przedstawi swoje >>wstępne<< stanowisko w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2028-2034, które jest korzystne dla krajów objętych polityką spójności, przy jednoczesnym dążeniu do zachowania równowagi geograficznej w podziale innych funduszy” – podkreśla poseł Lewandowski.
Podczas wizyty europosłowie spotkają się w Warszawie z przedstawicielami wysokiego szczebla polskich władz, w tym z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, ministrem spraw wewnętrznych Marcinem Kierwińskim, wicemarszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią, przewodniczącą Komisji do Spraw Unii Europejskiej Agnieszką Pomaską oraz prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. Program obejmuje również spotkanie z Hansem Leijtjensem, dyrektorem wykonawczym Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex), a także wizytę w centrum operacyjnym agencji.
W ramach drugiej części wizyty delegacja odwiedzi okolice Rzeszowa (w tym strategiczne lotnisko w Jasionce), aby przyjrzeć się innowacjom, przemysłowi lotniczemu oraz finansowanej przez UE infrastrukturze logistycznej wspierającej Ukrainę.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Materiał partnera
OTOMOTO na Impact’26: w erze nowego handlu wygrają ci, którzy potrafią mądrze wykorzystać dane, technologię i sztuczną inteligencję
Sprzedaż samochodów przenosi się do sieci – około 80 proc. kontaktów z klientami odbywa się online. Większość dealerów inwestuje w rozwiązania oparte na danych i sztucznej inteligencji, by skuteczniej zarządzać sprzedażą i relacjami z klientami. „Dziś ścieżka zakupowa nowych i używanych samochodów zaczyna się w internecie” – podkreśliła Agnieszka Czajka, Vice President Motors Professionals Europe w Grupie OLX/OTOMOTO, podczas Impact’26 w Poznaniu.
Uczestnicy panelu „The View from the Boardroom. Transakcje, ekosystemy i kto wygrywa w erze nowego handlu”, który odbył się drugiego dnia kongresu, zgodzili się, że internet dawno przestał był dodatkiem do tradycyjnej sprzedaży i stał się jej nieodłącznym elementem.
Agnieszka Czajka wskazała, że podczas zakupów w sieci – niezależnie od rodzaju platformy internetowej i branży – klienci oczekują tych samych wysokich standardów, a Grupa OLX/OTOMOTO robi wszystko, żeby je zapewnić.
„Zależy nam na tym, żeby budować ekosystemy, które są związane przede wszystkim z bezpieczeństwem, świadomą decyzją zakupową, transparentnością, wygodą. Bez względu na to, czy kupujemy obiad, samochód czy coś innego, te wartości są dla nas jako klientów takie same” – argumentowała ekspertka.
Jej zdaniem w erze handlu internetowego wygrają te firmy, które nie będą budować zbyt wyspecjalizowanych rozwiązań, tylko „ekosystemy skupione wokół transakcji”.
„Bardzo dobrze to widać w OTOMOTO. My dziś już nie tylko jesteśmy portalem ogłoszeniowym, ale dostarczamy komplementarną wiedzę na temat rynku motoryzacyjnego, zarówno dla naszych kupujących i sprzedających: prywatnych i profesjonalnych” – powiedziała Agnieszka Czajka.
Dodała, że na rynku sprzedaży internetowej większe szanse będą mieli ci, którzy potrafią pracować z danymi oraz mądrze wykorzystują technologię i sztuczną inteligencję – po to, by skracać ścieżkę dostępu do kupujących, uwiarygadniać swój biznes, budować renomę.
Ekspertka stwierdziła, że rozwój internetowych kanałów sprzedaży idzie w dobrym kierunku.
„Będziemy łączyć kupujących i sprzedających w znacznie szybszy sposób. Wyrównamy asymetrię wiedzy – to jest nasza misja, aby kupujący i sprzedający w momencie zawiązywania transakcji wiedzieli o samochodzie dokładnie tyle samo. Będziemy budować ekosystemy, które pozwolą wyszukać samochód, podjąć decyzję, sfinansować, ubezpieczyć i wreszcie spotkać się po to, żeby go dotknąć, odebrać kluczyki i ruszyć w swoją podróż” – wskazała Agnieszka Czajka.
90 godzin debat, wystąpień i spotkań, 650 mówców, 25 ścieżek tematycznych – w Poznaniu odbyła się 11. edycja Impact, jednego z najważniejszych kongresów gospodarczo-technologicznych w naszej części Europy. W stolicy Wielkopolski gościli m.in. premier RP Donald Tusk, były premier Kanady Justin Trudeau, dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgiewa, laureatka literackiej Nagrody Nobla Olga Tokarczuk. Impact’26 to tętniąca życiem przestrzeń do prezentowania różnych perspektyw oraz nawiązywania relacji biznesowych.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
-
Materiał partnera22 godziny temuNowa perspektywa z widokiem na morze, czyli biznes po 50-tce
-
WIADOMOŚCI22 godziny temuPrawie 188,5 mln zł dla Świnoujścia. Miasto skutecznie sięga po środki zewnętrzne
-
WIADOMOŚCI2 dni temuCzas na uporządkowanie kwartału Monte Cassino, Chrobrego, Bohaterów Września i Armii Krajowej
-
WIADOMOŚCI3 dni temuNie tylko zimą. Seria interwencji przypomina o letnim zagrożeniu tlenkiem węgla
-
WIADOMOŚCI22 godziny temuW Świnoujściu nawet 35–36°C. Jak bezpiecznie przetrwać najgorętsze dni?
-
WIADOMOŚCI2 dni temuDni Morza 2026: dodatkowe nocne kursy promu Bielik. Miasto odpowiada na potrzeby mieszkańców
-
WIADOMOŚCI3 dni temuJazzowe lato w Parku Zdrojowym. Przed nami cykl wyjątkowych koncertów w Altanie Koncertowej
-
WIADOMOŚCI3 dni temuDni Morza już za kilka dni. Co się zmieni w centrum miasta?



