Materiał partnera
Pogodowa ruletka w rolnictwie: jak Warta odpowiada na rosnące ryzyka sezonu 2026?
Tegoroczna zima mocno dała się we znaki rolnikom, aż 67% z nich spodziewa się strat w swoich uprawach – wynika z badania przeprowadzonego przez Fieldstat na zlecenie Warty. W odpowiedzi na te wyzwania ubezpieczyciel wystartował z wiosenną ofertą ubezpieczeń, która ma pomóc gospodarzom uratować płynność finansową dzięki prostym zasadom i szerokiej ochronie.

Z badań wynika, że rolnicy najbardziej obawiają się teraz przymrozków wiosennych (55%) oraz nagłych skoków temperatur (46%). Mimo to, co czwarty gospodarz przyznaje, że nie jest gotowy na walkę z pogodą w tym roku, a ubezpieczenie posiada tylko 35% badanych.
„Wiemy, że pogoda potrafi zaskoczyć, dlatego dajemy rolnikom produkt, który mogą dopasować do własnych potrzeb. Każdy może sam zdecydować, od jakich ryzyk chce ubezpieczyć konkretne uprawy, by ochrona była dopasowana do jego potrzeb i portfela” – wyjaśnia Agnieszka Fajfer-Radwan, ekspertka ubezpieczeń upraw w Warcie.

Rolnicy mogą skorzystać z dopłat z budżetu państwa, które pokrywają do 65% kosztów składki. Warta oferuje ochronę nie tylko przed gradem czy przymrozkami, ale też przed zdarzeniami, jak ogień czy zastoiska wodne, które często niszczą uprawy po ulewach.
Unikalne przewagi na rynku
Warta wprowadziła rozwiązania, które szybko pomagają wrócić gospodarstwu do pracy po wystąpieniu szkody. Co wyróżnia ofertę na tle konkurencji?
- Niska franszyza integralna (6%) – dla zbóż, buraków cukrowych, roślin strączkowych, ziemniaków i kukurydzy odszkodowanie wypłacane jest już przy niewielkich ubytkach w plonie.
- Brak karencji na deszcz nawalny – ochrona aktywuje się już następnego dnia po podpisaniu umowy.
- Ubezpieczenie plonu w transporcie – jako jedyny ubezpieczyciel na rynku, Warta chroni plon główny na trasie między polem, magazynem a skupem.
- Transparentne rozliczenia – przy wyliczaniu odszkodowania bazuje się na cenie uprawy zapisanej w polisie, bez potrącania tzw. zaoszczędzonych kosztów zbioru.
„W rolnictwie liczy się konkret. Nasze zasady są jasne: ochrona pozwoli gospodarstwu przetrwać i planować kolejne siewy, zamiast martwić się o brakujące fundusze. W czasach, gdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć pogody, która ma największy wpływ na nasze uprawy, musimy zawczasu zadbać o odpowiednie ich zabezpieczenie” – podsumowuje Joanna Chudzik, ekspertka Warty.
Sprzedaż ubezpieczeń w Warcie już trwa. Szczegóły można znaleźć u agentów oraz na stronie internetowej ubezpieczyciela: https://www.warta.pl/dla-firmy/ubezpieczenie-upraw/.
Źródło informacji: Warta
Materiał partnera
Prezydentka Gdańska, nowego „miasta-ratownika” Ukrainy: doceniono nasz wysiłek i solidarność
Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oceniła, że przyznanie jej miastu honorowego tytułu „miasta-ratownika” Ukrainy jest wyrazem uznania wysiłku i solidarności Gdańska z Ukraińcami, zmuszonymi do ucieczki z kraju przed rosyjską inwazją.
Tytuł „miasta-ratownika” dla Gdańska wręczył Dulkiewicz we wtorek w Kijowie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W dekrecie napisał, że wyróżnienie jest podziękowaniem za „miłosierdzie i solidarność z narodem ukraińskim, ludzką ochronę obywateli Ukrainy, którzy byli zmuszeni opuścić ojczyznę w wyniku zbrojnej agresji Federacji Rosyjskiej (…)”.
„To wielki zaszczyt i honor. Sądzę, że jest to docenienie tego wysiłku i solidarności mieszkańców Gdańska, która była najbardziej widoczna po pełnoskalowej inwazji (Rosji-PAP) 24 lutego 2022 r.” – powiedziała Dulkiewicz PAP.
„Chcę też powiedzieć, że z Gdańska cały czas regularnie wyjeżdżają transporty pomocy humanitarnej, które poprzez nawiązane więzi, relacje w bardzo konkretnych miejscach przyfrontowych trafiają tam, gdzie ta pomoc jest naprawdę i wciąż potrzebna” – zaznaczyła.
Prezydentka Gdańska uczestniczyła w Kijowie w IV Międzynarodowym Szczycie Miast i Regionów „Partnerstwo. Odporność. Gotowość”. Powiedziała, że jej rozmowy w ukraińskiej stolicy związane były m.in. z przygotowaniami do zaplanowanej na czerwiec w Gdańsku konferencji URC (Ukraine Recovery Conference), która poświęcona będzie powojennej odbudowie Ukrainy.
„Myślę jednak także, że my w Polsce, ale również wspólnota europejska rozumie, że coraz więcej możemy się od Ukraińców nauczyć. To są sprawy, które przez ostatnie lata nie były w centrum naszego zainteresowania: wszystkie tematy związane z ochroną ludności i jak przygotować się na to, co niespodziewane” – podkreśliła.
W ocenie Dulkiewicz doświadczenia ukraińskie są ważne w budowie systemu obrony cywilnej w Polsce. „Jest to także obrona przed katastrofami naturalnymi i przed zmianami klimatu. To ważne, bo nie chodzi tylko i wyłącznie o infrastrukturę, ale o siłę wspólnoty i relacji sąsiedzkich, o których w Gdańsku bardzo mocno mówimy” – powiedziała.
Prócz Gdańska tytuły „miasta-ratownika” otrzymały we wtorek: stolica Węgier Budapeszt, stolica Estonii Tallin oraz francuskie Saint-Germain-en-Laye.
Tytuł „miasta-ratownika” ukraińskie władze przyznają od maja 2022 roku. Jako pierwszy otrzymał go wtedy Rzeszów. W lipcu 2022 r. tytuł nadano Przemyślowi, a w październiku tego samego roku – stolicy Czech, Pradze.
Na początku 2023 roku tytuł przyznano Wilnu, Lublinowi i Chełmowi. W kwietniu 2023 roku „miastem-ratownikiem” został Paryż. W 2025 roku władze Ukrainy uhonorowały w ten sposób Warszawę.
Wojna rosyjsko-ukraińska rozpoczęła się w 2014 roku od aneksji Krymu i walk w Donbasie. 24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę z trzech kierunków: wschodniego, południowego oraz północnego.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ akl/ mhr/ mp/
Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP
Materiał partnera
Europoseł Janusz Lewandowski: w negocjacjach nad budżetem UE trzeba stale podkreślać strategiczną rolę naszej części Europy
Szereg spotkań m.in. z szefami MSZ, MSWiA i Frontexu, a także odwiedzenie przygranicznych obiektów kluczowych z punktu widzenia odporności wschodniej flanki UE i NATO (na czele z lotniskiem w Jasionce) – to program wizyty w Polsce sześcioosobowej delegacji Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego pod przewodnictwem Janusza Lewandowskiego. Jej analizy i obserwacje mają wzmocnić przyjęte w kwietniu tego roku stanowisko PE w sprawie budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034.

W przyjętym 28 kwietnia stanowisku do negocjacji z państwami członkowskimi w sprawie wysokości i struktury wieloletnich ram finansowych na lata 2028-2034, europarlamentarzyści opowiedzieli się za zwiększeniem wspólnego budżetu o około 10 proc. w porównaniu z wnioskiem Komisji Europejskiej z lipca 2025 roku. Jednym z głównych obszarów mogących liczyć na dodatkowe środki jest bezpieczeństwo i odporność granic zewnętrznych UE.
„Dlatego wizyta delegacji Parlamentu Europejskiego właśnie w Polsce nie jest przypadkowa. Nasz kraj, jak i cały region Europy Środkowo-Wschodniej, mają dziś fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa i stabilności UE. Jesteśmy krajem przyfrontowym – pełniąc rolę zarówno hubu logistycznego dla walczącej z rosyjską agresją Ukrainy, jak i bariery powstrzymującej państwowy proceder szmuglu ludzi przez reżim białoruski” – podkreśla Janusz Lewandowski, poseł do Parlamentu Europejskiego z Europejskiej Partii Ludowej.

To właśnie wieloletni polski europoseł i były unijny komisarz przewodniczy sześcioosobowej delegacji PE (złożonej z przedstawicieli dwóch największych frakcji, czyli chadecji i socjaldemokracji), przyglądającej się w Polsce kwestiom budżetowym związanym ze wzmacnianiem bezpieczeństwa UE.
„Podczas naszej wizyty w Polsce mamy pełną świadomość, że odwiedzamy największego beneficjenta funduszy UE od 2004 roku. Doceniamy skuteczny sposób, w jaki Polska wykorzystuje unijne wsparcie, modernizując infrastrukturę transportową i środowiskową, a także ponosząc rekordowe wydatki na bezpieczeństwo oraz obronność. Nasza delegacja przedstawi swoje >>wstępne<< stanowisko w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2028-2034, które jest korzystne dla krajów objętych polityką spójności, przy jednoczesnym dążeniu do zachowania równowagi geograficznej w podziale innych funduszy” – podkreśla poseł Lewandowski.
Podczas wizyty europosłowie spotkają się w Warszawie z przedstawicielami wysokiego szczebla polskich władz, w tym z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, ministrem spraw wewnętrznych Marcinem Kierwińskim, wicemarszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią, przewodniczącą Komisji do Spraw Unii Europejskiej Agnieszką Pomaską oraz prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. Program obejmuje również spotkanie z Hansem Leijtjensem, dyrektorem wykonawczym Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex), a także wizytę w centrum operacyjnym agencji.
W ramach drugiej części wizyty delegacja odwiedzi okolice Rzeszowa (w tym strategiczne lotnisko w Jasionce), aby przyjrzeć się innowacjom, przemysłowi lotniczemu oraz finansowanej przez UE infrastrukturze logistycznej wspierającej Ukrainę.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Materiał partnera
OTOMOTO na Impact’26: w erze nowego handlu wygrają ci, którzy potrafią mądrze wykorzystać dane, technologię i sztuczną inteligencję
Sprzedaż samochodów przenosi się do sieci – około 80 proc. kontaktów z klientami odbywa się online. Większość dealerów inwestuje w rozwiązania oparte na danych i sztucznej inteligencji, by skuteczniej zarządzać sprzedażą i relacjami z klientami. „Dziś ścieżka zakupowa nowych i używanych samochodów zaczyna się w internecie” – podkreśliła Agnieszka Czajka, Vice President Motors Professionals Europe w Grupie OLX/OTOMOTO, podczas Impact’26 w Poznaniu.
Uczestnicy panelu „The View from the Boardroom. Transakcje, ekosystemy i kto wygrywa w erze nowego handlu”, który odbył się drugiego dnia kongresu, zgodzili się, że internet dawno przestał był dodatkiem do tradycyjnej sprzedaży i stał się jej nieodłącznym elementem.
Agnieszka Czajka wskazała, że podczas zakupów w sieci – niezależnie od rodzaju platformy internetowej i branży – klienci oczekują tych samych wysokich standardów, a Grupa OLX/OTOMOTO robi wszystko, żeby je zapewnić.
„Zależy nam na tym, żeby budować ekosystemy, które są związane przede wszystkim z bezpieczeństwem, świadomą decyzją zakupową, transparentnością, wygodą. Bez względu na to, czy kupujemy obiad, samochód czy coś innego, te wartości są dla nas jako klientów takie same” – argumentowała ekspertka.
Jej zdaniem w erze handlu internetowego wygrają te firmy, które nie będą budować zbyt wyspecjalizowanych rozwiązań, tylko „ekosystemy skupione wokół transakcji”.
„Bardzo dobrze to widać w OTOMOTO. My dziś już nie tylko jesteśmy portalem ogłoszeniowym, ale dostarczamy komplementarną wiedzę na temat rynku motoryzacyjnego, zarówno dla naszych kupujących i sprzedających: prywatnych i profesjonalnych” – powiedziała Agnieszka Czajka.
Dodała, że na rynku sprzedaży internetowej większe szanse będą mieli ci, którzy potrafią pracować z danymi oraz mądrze wykorzystują technologię i sztuczną inteligencję – po to, by skracać ścieżkę dostępu do kupujących, uwiarygadniać swój biznes, budować renomę.
Ekspertka stwierdziła, że rozwój internetowych kanałów sprzedaży idzie w dobrym kierunku.
„Będziemy łączyć kupujących i sprzedających w znacznie szybszy sposób. Wyrównamy asymetrię wiedzy – to jest nasza misja, aby kupujący i sprzedający w momencie zawiązywania transakcji wiedzieli o samochodzie dokładnie tyle samo. Będziemy budować ekosystemy, które pozwolą wyszukać samochód, podjąć decyzję, sfinansować, ubezpieczyć i wreszcie spotkać się po to, żeby go dotknąć, odebrać kluczyki i ruszyć w swoją podróż” – wskazała Agnieszka Czajka.
90 godzin debat, wystąpień i spotkań, 650 mówców, 25 ścieżek tematycznych – w Poznaniu odbyła się 11. edycja Impact, jednego z najważniejszych kongresów gospodarczo-technologicznych w naszej części Europy. W stolicy Wielkopolski gościli m.in. premier RP Donald Tusk, były premier Kanady Justin Trudeau, dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgiewa, laureatka literackiej Nagrody Nobla Olga Tokarczuk. Impact’26 to tętniąca życiem przestrzeń do prezentowania różnych perspektyw oraz nawiązywania relacji biznesowych.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Materiał partnera
Polacy szukają alternatyw dla rosnących kosztów transportu. Na popularności zyskują rowery. Analiza OLX
Styl życia, hobby oraz wzrost cen paliw sprawiają, że Polacy częściej wybierają alternatywy samochodu. Jak wynika z badania zrealizowanego na zlecenie OLX, w ostatnim czasie na zakup jednośladu zdecydowało się 25% ankietowanych. Konsumenci kierują swoją uwagę w stronę rowerów profesjonalnych i premium. Tym samym coraz większą popularność zyskują gravele, rowery szosowe czy elektryczne.
Co czwarty Polak kupił rower. W tle rosnące ceny paliw
Wyniki badania zrealizowanego przez SW Research na zlecenie OLX pokazują, że aż 22% respondentów zaczęło częściej korzystać z roweru, a 25% badanych deklarowało, że na przestrzeni kilkunastu ostatnich tygodni kupiło jednoślad. Dla 34% osób z tej grupy wyższe koszty tankowania były jednym z czynników wpływających na tę decyzję.
Porównanie okresów styczeń-kwiecień 2025 vs. styczeń-kwiecień 2026 pokazuje, że wyraźnie zarysowuje się nowy trend – przewagę zyskują rowery premium oraz specjalistyczne.
Gravele nowym liderem rynku
Na rynku rowerów pod względem podaży dominują gravele, w przypadku których liczba ogłoszeń wzrosła o ~20% (r/r), oraz rowery crossowe, które wzrosły o 17%. Gravele zdrożały o ponad 11%, co może świadczyć o rosnącym zainteresowaniu modelami premium. Rowery crossowe potaniały o 9%, co zwiększa ich atrakcyjność dla osób szukających ekonomicznej alternatywy dla samochodu. W przypadku rowerów szosowych, ich podaż spadła o 7%, ale ceny wzrosły o niemal 16%. Oznacza to, że specjalistyczne modele zyskują na znaczeniu.
Koniec dominacji modeli uniwersalnych?
Rowery miejskie przy spadku cen na poziomie ~3% (r/r), odnotowały nieznaczny wzrost podaży (~3%). Odwrotną zależność widać w przypadku: rowerów górskich – spadek podaży o ponad 5%, przy nieznacznym wzroście cen (~2%), oraz trekkingowych spadek o ~12% przy wzroście cen (+1,5% r/r).
„Jeszcze kilka lat temu rynek rowerowy napędzany był głównie przez popyt na modele uniwersalne, które miały po prostu zastąpić transport publiczny czy samochód na krótkich dystansach. Dziś widzimy inny trend. Wzrost cen paliw nadal zachęca do przesiadki na dwa koła, ale konsumenci podejmują bardziej świadome decyzje. Coraz częściej wybierają rowery dopasowane do konkretnego stylu jazdy – gravele, szosówki czy e-bike’i. Okazuje się też, że za jakość, technologię oraz dłuższy cykl użytkowania gotowi są zapłacić więcej” – komentuje Kamil Szabłowski, PR & Communication Manager OLX.
Ostatnie lata to okres dynamicznego wzrostu popularności rowerów elektrycznych. Liczba ogłoszeń na OLX oferujących e-bike’i wzrosła o 4% (r/r). Tak samo rosły ceny, co może oznaczać większą dostępność e-bike’ów, stanowiących alternatywę dla samochodu.
Polacy patrzą przede wszystkim na ekonomię
Potwierdzają to wyniki badania zrealizowanego na zlecenie OLX – 44% respondentów wskazało oszczędność jako główny argument za zakupem używanego roweru. Dla 43% to szansa na kupienie lepszego modelu taniej, a dla 20% znaczenie ma szybka dostępność. Z kolei osoby myślące o sprzedaży najczęściej kierują się chęcią odzyskania części wydanych pieniędzy – odpowiedzi takich udzieliło 50% badanych. Dla 45% motywacją jest przesiadka na nowszy model, a dla 42% brak miejsca lub rezygnacja z jazdy jednośladem.
Dane podażowe oraz ceny na podstawie informacji pozyskanych z wyszukiwarki OLX za okres styczeń-kwiecień 2025 vs. styczeń-kwiecień 2026.
Badanie opinii publicznej „Re-commerce” zrealizowane przez SW Research na zlecenie OLX. Kwiecień 2026 r. n = 838.
Źródło informacji: OLX
Materiał partnera
Szczerze o otyłości
Otyłość najczęściej rozwija się powoli, niemal niezauważalnie, dzień po dniu. Kilka kilogramów więcej po ciąży, kilka po stresujących miesiącach w pracy, po chorobie albo serii nieprzespanych nocy. Z czasem dochodzą zmęczenie, spadek wydolności, bóle stawów. To sygnały, które łatwo zbagatelizować – zwłaszcza wtedy, gdy na co dzień funkcjonuje się intensywnie, łącząc życie zawodowe z rolami rodzinnymi czy społecznymi.
Otyłość wciąż bywa sprowadzana do kwestii estetyki lub silnej woli. Tymczasem medycyna od dawna mówi jasno: to przewlekła choroba o złożonej etiologii, z tendencją do nawrotów i bez skłonności do samoistnego ustępowania. Choroba, która dotyka milionów Polek i Polaków, często tych aktywnych, świadomych, regularnie dbających o zdrowie, a mimo to niepostrzegających swojego problemu w kategoriach medycznych.
Skala zjawiska jest dobrze udokumentowana. W Polsce około 9 milionów dorosłych choruje na otyłość [1] i blisko 12 milionów w wieku 20 lat i więcej ma nadwagę [2]. Prognozy wskazują, że w ciągu kilkunastu lat z otyłością będzie się mierzył co trzeci dorosły Polak [3]. Problem otyłości ma również wymiar globalny. Dane World Obesity Atlas [4] pokazują, że do 2030 roku liczba dorosłych z otyłością na świecie może przekroczyć miliard, a wysokie BMI (ang. Body Mass Index, wskaźnik masy ciała) odpowiada za miliony przedwczesnych zgonów rocznie.
Otyłość niesie ryzyko rozwoju ponad 200 powikłań, w tym cukrzycy typu 2, chorób sercowo-naczyniowych, schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz niektórych nowotworów [5]. Wpływa także na przebieg już istniejących chorób, pogarszając rokowanie i obniżając jakość życia. Z tego powodu coraz częściej podkreśla się, że celem nie jest wyłącznie redukcja masy ciała, lecz ograniczenie ryzyka powikłań i poprawa funkcjonowania organizmu.
Jak podkreśla prof. Alina Kuryłowicz, endokrynolożka zajmująca się leczeniem choroby otyłościowej, kluczowe znaczenie ma zmiana sposobu myślenia o otyłości – z problemu indywidualnego na chorobę wymagającą systemowego podejścia. Leczenie powinno być prowadzone pod opieką lekarza i zespołu specjalistów, a jego plan zawsze musi być dostosowany do konkretnej osoby, jej stanu zdrowia i możliwości.
Współczesna medycyna opiera leczenie otyłości na kilku uzupełniających się elementach. Obejmują one trwałą modyfikację stylu życia i nawyków żywieniowych, aktywność fizyczną dopasowaną do możliwości organizmu, wsparcie psychologiczne – najczęściej w formie terapii poznawczo-behawioralnej – oraz leczenie farmakologiczne i, w określonych przypadkach, chirurgiczne. Żaden z tych elementów nie funkcjonuje samodzielnie. Skuteczność terapii wynika z ich połączenia i długofalowego charakteru leczenia.
Szczególnie leczenie farmakologiczne bywa przedmiotem nieporozumień. Często postrzegane jest jako rozwiązanie „na skróty”, tymczasem stanowi jedno z narzędzi stosowanych wtedy, gdy istnieją do tego wskazania medyczne.
„Farmakoterapia nie jest drogą na skróty. Farmakoterapia jest jednym z elementów kompleksowego leczenia otyłości i zawsze powinna być prowadzona pod ścisłą kontrolą lekarza” – dodaje prof. Alina Kuryłowicz. Samodzielne próby leczenia, czy to oparte na farmaceutykach, czy na restrykcyjnych dietach lub innych niesprawdzonych metodach, rzadko przynoszą trwałe efekty, za to mogą prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia [6].
Jednym z powodów, dla których pacjenci zgłaszają się po pomoc zbyt późno, jest też brak wyraźnych granic między „normą” a chorobą. Otyłość rozwija się stopniowo, a jej objawy długo nie są postrzegane jako wymagające interwencji medycznej. Tymczasem badania pokazują, że im wcześniej choroba zostanie rozpoznana i leczona, tym większe są szanse na ograniczenie powikłań i poprawę parametrów zdrowia.
Otyłość jest chorobą, którą można dziś leczyć w sposób kompleksowy. Wymaga to czasu, współpracy i indywidualnego podejścia, ale im wcześniej zostanie rozpoznana, tym większe są szanse na poprawę zdrowia i jakości życia. Dlatego warto umówić się na wizytę u lekarza, aby omówić swoje obawy, zidentyfikować́ potencjalne przyczyny oraz uzyskać́ skierowanie na szczegółowe badania. Lekarz może opracować́ indywidualny plan terapeutyczny, który oprócz zmiany nawyków żywieniowych i wprowadzenia regularnej aktywności fizycznej, dostosowanej do indywidualnych możliwości pacjenta, może uwzględniać́ także wsparcie psychologiczne czy farmakologiczne w postaci leków na otyłość́, w zależności od potrzeb pacjenta i jego stanu zdrowia. Może też zlecić́ wykonanie niezbędnych badań. Pomocą w znalezieniu lekarza może być ogólnopolski wykaz specjalistów dostępny na stronie kampanii edukacyjnej. https://ootylosci.pl/specjalisci/.
Pierwsza rozmowa z lekarzem na temat otyłości może być stresująca, dlatego warto dobrze przygotować się do wizyty, spisać listę pytań – pomocny może być kwestionariusz, który powstał w ramach kampanii edukacyjnej „Odzyskaj Lekkość Życia”, który pozwala uporządkować objawy, dotychczasowe próby leczenia i oczekiwania. Taka rozmowa ma większą szansę stać się punktem wyjścia do realnej zmiany.
Źródła:
[1] Raport Naczelnej Izby Kontroli „Profilaktyka i leczenie otyłości u osób dorosłych”
[2] Oszacowanie na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego: Odsetek osób w wieku powyżej 15 lat według indeksu masy ciała (BMI) [opublikowano 29.06.2020] oraz Rocznik Demograficzny 2024 [opublikowano 26.11.2024].
[3] Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko PTLO, s.10
[4] https://www.worldobesity.org/resources/resource-library/world-obesity-atlas-2025
[5] Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko PTLO, s.5
[6] https://www.mp.pl/pacjent/dieta/wywiady/211030,leczenie-otylosci-zamiast-diety-cud
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Materiał partnera
Polak rekordzistą świata w 20-krotnym Ironmanie Continuous
Jurand Czabański ustanowił nowy rekord świata w 20-krotnym Ironmanie Continuous, który pozostawał nieosiągalny od blisko trzech dekad. Podczas zawodów w Brazylii Polak pokonał 4520 kilometrów w czasie 412 godzin 42 minuty 27 sekund deklasując historyczny rezultat z 1998 roku. Ten wyczyn sportowy przełoży się na realną pomoc – zgodnie z zapowiedzią, OSHEE przekaże 125 000 zł rzecz Fundacji Cancer Fighters.
W ramach morderczej rywalizacji Brasil Ultra Tri, zawodnik zmierzył się z wyzwaniem wymagającym żelaznej kondycji i odporności psychicznej. Na końcowy rezultat złożyło się 76 km pływania, 3600 km jazdy na rowerze oraz 844 km biegu – wszystko w formule ciągłej.

Polak dotarł do mety w czasie 412 godzin 42 minuty 27 sekund, co pozwoliło na poprawienie dotychczasowego rekordu świata o 24 godziny i 39 minut. Tym samym Czabański nie tylko wygrał tegoroczną edycję zawodów, ale zapisał się w historii światowego ultratriathlonu, ustanawiając jeden z najbardziej znaczących wyników wytrzymałościowych ostatnich lat.
Wyczyn w Brazylii to kolejny etap sportowej drogi, w której Czabański w zaledwie rok dokonał rzeczy z pozoru niemożliwych. Przypomnijmy, że w maju 2025 roku Polak pobił rekord świata na dystansie 10-krotnego Ironmana z wynikiem 169 godzin, 53 minuty i 33 sekundy. Zaledwie trzy miesiące później jako pierwszy człowiek na świecie, ukończył morderczy dystans 50-krotnego Ironmana Continuous, spędzając na trasie (na którą złożyło się 190 km pływania, 9000 km jazdy na rowerze i 2110 km biegu) dokładnie 1145 godzin, 40 minut i 9 sekund.
Historyczne osiągnięcie Polaka
20-krotny Ironman Continuous uznawany jest za jedno z najtrudniejszych wyzwań wytrzymałościowych na świecie. Zawodnicy mierzą się z dystansem odpowiadającym dwudziestu pełnym Ironmanom rozgrywanym bez przerwy – przy ograniczonym śnie, skrajnym zmęczeniu organizmu i ciągle zmieniających się warunkach pogodowych.

Dotychczasowy rekord należał do Litwina Vidmantasa Urbonasa i wynosił 437 godzin, 21 minut i 40 sekund. Wynik przez niemal trzy dekady pozostawał niepobity i dla wielu wydawał się poza zasięgiem innych sportowców. Jurand Czabański poprawił ten historyczny rezultat, potwierdzając swoją pozycję na świecie w tej dyscyplinie.
„W ultratriathlonie wszystko szybko sprowadza się do prostej walki: z bólem, zmęczeniem i własną głową. Były momenty kompletnego wyczerpania, zmieniająca się pogoda, kryzysy i chwile, kiedy wszystko trzeba było układać od nowa z godziny na godzinę. W takich momentach ogromne znaczenie ma wsparcie ludzi wokół i silna głowa. Wiedziałem też, że ten start niesie za sobą coś więcej niż sportowy wynik. Świadomość, że przy okazji możemy realnie pomóc dzieciom, które zmagają się z chorobą nowotworową, i ich rodzinom, dawała dodatkową motywację, żeby iść dalej” – mówi Jurand Czabański.
Wsparcie dla Fundacji
Juranda przez cały czas tego wyzwania wspierała marka OSHEE, dbając o jego prawidłowe nawodnienie i wsparcie organizmu na każdym kilometrze trasy.

Marka dodatkowo zadeklarowała przekazanie 5 000 zł na rzecz Fundacji Cancer Fighters za każdą godzinę, o którą zawodnik poprawi dotychczasowy rekord świata. W sumie dało to wynik 125 000 zł. Środki zostaną przeznaczone na wsparcie psychologiczne i psychiatryczne dzieci oraz ich rodziców mierzących się z chorobami onkologicznymi.
„Kiedy tak spektakularny sportowy wynik zamienia się w pomoc dzieciom i ich rodzicom, dzieje się coś naprawdę pięknego. Wsparcie finansowe jest oczywiście bardzo ważne, ale nie mniej liczą się obecność, pamięć i proste, szczere: jesteśmy z Wami, pamiętamy o Was i chcemy pomóc. W chorobie nowotworowej to znaczy dużo więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Dziękujemy” – mówi Marek Kopyść, prezes Fundacji Cancer Fighters.

OSHEE od lat aktywnie angażuje się w działania na rzecz zdrowia psychicznego. Kluczowym elementem tej strategii jest projekt OSHEE SPEAK UP, stworzony z myślą o młodych ludziach, dla których dbanie o kondycję psychiczną i przełamywanie tabu wokół emocji jest dziś kwestią priorytetową. Inicjatywa ta ma na celu budowanie przestrzeni do szczerych rozmów oraz edukację w zakresie odporności psychicznej, kompetencji niezbędnej do radzenia sobie z wyzwaniami współczesnego świata.
„Wyczyn Juranda Czabańskiego to coś więcej niż rekord świata, to dowód na to, że granice istnieją tylko tam, gdzie sami je wyznaczymy. W OSHEE towarzyszymy Jurandowi w jego drodze, bo w jego niezłomności, żelaznej konsekwencji i sile charakteru odnajdujemy DNA naszej marki. Wspieranie go od samego początku było dla nas naturalnym wyborem.
Jego historia idealnie rezonuje też z wartościami naszego projektu OSHEE SPEAK UP, udowadniając, że za ekstremalnym sukcesem fizycznym zawsze stoi odporność psychiczna i umiejętność radzenia sobie z kryzysem. To dla nas kluczowe – pokazujemy, że wsparcie emocjonalne jest niezbędne zarówno na trasie, jak i w codziennych zmaganiach. Jesteśmy dumni, że ten historyczny sukces nie kończy się na mecie, ale przekłada się na realną pomoc dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters” – mówi Marzena Młynarczyk-Warwas, manager ds. Komunikacji PR i CSR OSHEE.
OSHEE – jest międzynarodowym i niekwestionowanym liderem innowacji w kategorii produktów funkcjonalnych. W portfolio OSHEE znajdują się min. napoje izotoniczne, wody witaminowe oraz seria produktów takich jak batony musli i proteinowe. Produkty OSHEE podbijają świat – marka jest obecna już w 55 krajach na 6 kontynentach. Na rynku polskim oraz na kilku rynkach europejskich marka już od kilku lat zajmuje 1 miejsce w kategorii napojów izotonicznych i witaminowych.
Źródło informacji: Oshee
-
WIADOMOŚCI2 dni temuPendolino wraca do Świnoujścia. Od rozpoczęcia wakacji szybsze połączenie z Warszawą
-
WIADOMOŚCI5 dni temuKrwiodawcy ze Świnoujścia nadal zaparkują za darmo. Radni doprecyzowali przepisy
-
WIADOMOŚCI3 dni temuŚwinoujście wróciło do lat 70. Tłumy mieszkańców bawiły się podczas wielkiej podróży w czasie
-
WIADOMOŚCI5 dni temuNowe szybkie połączenie z Poznania do Świnoujścia. Nad morze w trzy godziny
-
WIADOMOŚCI5 dni temuPromy wchodzą w sezon letni
-
WIADOMOŚCI5 dni temuŚwinoujście smakuje Michelin. Oyster i Polonaise w przewodniku Michelin 2026
-
WIADOMOŚCI5 dni temuŚwinoujście docenione za wsparcie psychologiczne
-
WIADOMOŚCI3 dni temuStraż Graniczna wzmacnia współpracę na morzu. Podpisano ważne porozumienia


