Strona główna / Lokalne / Wszyscy wiedzą, ale nikt nic nie robi. Zmowa milczenia w sprawie Modrzejewskiej 20?

Wszyscy wiedzą, ale nikt nic nie robi. Zmowa milczenia w sprawie Modrzejewskiej 20?

Kwestia budownictwa socjalnego w naszym mieście od dawna budzi skrajne emocje. Świnoujski budynek przy ulicy Modrzejewskiej 20 jest symbolem ułomności polityki socjalnej w naszym kraju. Polityki, która pozwala na tworzenie i funkcjonowanie takich miejsc.

Ostatni artykuł dotyczący wspomnianego bloku socjalnego wzbudził wiele emocji. Czy problem tego budynku i jego mieszkańców można rozwiązać?

350 interwencji rocznie! Tylko w jednym bloku!

Jeszcze kilkanaście lat temu Warszów był spokojną dzielnicą, gdzie mało kto martwił się o swoje bezpieczeństwo. Niestety w 2006 roku w byłym hotelu robotniczym przy Modrzejewskiej 20 stworzono 189 lokali socjalnych w których obecnie zamieszkuje ponad 300 osób. Wielu z lokatorów tego bloku to bohaterowie policyjnych rejestrów z którymi nikt sobie w mieście nie radzi.

Niestety, statystyki policyjne nie kłamią. Z roku na rok ilość interwencji przy Modrzejewskiej 20 rośnie. Tylko w ubiegłym roku policja interweniowała tam blisko 350 razy! Rok wcześniej interwencji było 314, a w 2014 roku 247. We wcześniejszych latach było ich jeszcze mniej. To pokazuje że problem Modrzejewskiej 20 narasta a mimo to od lat jest bagatelizowany. Dlatego miasto i jego jednostki muszą coś z tym zrobić.

Jak to się robi w Polsce?

Problem Świnoujścia nie jest wyjątkowy. Zmaga się z nim wiele miast w Polsce. Są też takie które powiedziały „dość!” i zaczęły działać.

Przykładem takich działań jest Olsztyn gdzie w latach 90′ były hotel robotniczy przebudowano na blok socjalny z 196 lokalami socjalnymi i komunalnymi. Policja w ostatnich latach przeprowadzała w nim ponad 100 interwencji rocznie. Po wielu latach urzędnicy znaleźli pomysł na rozwiązanie tego problemu. Kilka miesięcy temu podjęto decyzje o przebudowie bloku oraz lokali, zostawiając ostatecznie 84 mieszkania- zarówno socjalne jak i komunalne. Mieszkania zostaną wyposażone w łazienki z aneksami kuchennymi. Miasto podjęło decyzje o przebudowie budynku etapami, najpierw jednej części bloku następnie drugiej.

Z takim samym problemem zmagają się władze Kielc. Młoda 4- to adres który zna każdy mieszkaniec tego 200-stu tysięcznego miasta. Burdy pijackie, pobicia, pożary- to w tym budynku codzienność. Po ponad 20 latach funkcjonowania „getta” zapadł wyrok. Mieszkańcy ze 157 lokali socjalnych są przesiedlani do innych miejsc i prawdopodobnie do końca dekady budynek zniknie z powierzchni ziemi.

Tworzenie zamkniętych enklaw jest złe! Niestety większość miast w Polsce nadal nie ma pomysłów na tego typu miejsca. Przy tworzeniu bloków socjalnych należy stworzyć całościową strategię, a następnie zaangażować różne środowiska aby ją realizować. Ludzi zgromadzonych w takich miejscach trzeba integrować ze społecznością aby ludzie bezradni nie stali się odizolowani od reszty. Jednak niestety nie wszyscy to rozumieją.

Zatrważające dane!

Świnoujście zamieszkuje obecnie blisko 38 500 osób, z czego około 3 000 na Warszowie. Miasto Świnoujście dysponuje obecnie 291 lokalami socjalnymi z czego aż 233 zlokalizowane są na prawobrzeżu.

Gdyby przeliczyć ilu mieszkańców przypada na jeden lokal socjalny można poznać szokujące liczby. Okazuje się że na Warszowie jest to liczba 13 osób na jeden lokal socjalny a w całej reszcie miasta są to 612 osoby na jeden lokal socjalny! To zestawienie pokazuje, że na Warszowie jest 47 razy (!) więcej lokali socjalnych w przeliczeniu na liczbę mieszkańców niż w całej reszcie miasta!

Trzeba stworzyć nową strategię

Tak duże ilości lokali socjalnych w jednym miejscu nie mają racji bytu, dlatego samorządy różnych miast mają przed sobą ciężkie wyzwania związane z tworzeniem strategii rozwiązywania problemów społecznych.

Taka strategia w Świnoujściu istniała, ale powstała w oparciu o dane sprzed prawie 10 lat i obowiązywała w latach 2008-2015. Zakładała ona m.in. postawienie na pomoc społeczną, budownictwo socjalne oraz integracje społeczeństwa.

W grudniu 2015 roku postanowiono wprowadzić uchwałę o przedłużeniu na następny rok funkcjonowania przestarzałej strategii. Uzasadnieniem był fakt, iż trzeba przeprowadzić pogłębioną diagnozę i specjalistyczne badania dotyczące najważniejszych problemów społecznych Świnoujścia. Mamy 2017 rok a strategii jak nie było, tak nie ma.

Będzie spotkanie! Ale.. bez specjalistów?

Zakład Gospodarki Mieszkaniowej dostrzegł potrzebę zorganizowania spotkania które zaplanowane jest na czwartek 19 stycznia. Spotkanie poświęcone jest sprawie gospodarowania lokalami socjalnymi, w kierunku rozwiązywania problemów społecznych oraz tzw. „trudnych osób” zajmujących te lokale. To powinien być impuls do rozpoczęcia dyskusji a co ważniejsze, do podjęcia działań w sprawie lokatorów Modrzejewskiej 20.

W spotkaniu udział wezmą radni, naczelnicy kilku miejskich wydziałów, pracownicy Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej oraz Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, Rada Osiedla Warszów a także prawdopodobnie ktoś z władz miasta. Niestety – z listy zaproszonych wynika- że na spotkanie nie zaproszono żadnych specjalistów.

Psychologów, socjologów, kuratorów społecznych i zawodowych, przedstawicieli urzędu pracy, pracowników placówek oświatowych którzy na co dzień pracują przy dzieciach z Modrzejewskiej 20 czy chociażby dzielnicowego, który mógłby opowiedzieć o częstotliwości i powodach najczęstszych interwencji.

Jaki będzie efekt tego spotkania? Czas pokaże.

cdn

Dariusz Krzywda

Zobacz też

Odwołano piątkowe wydarzenie mające upamiętnić Zbigniewa Wodeckiego

O zachodzie słońca, przy falochronie w Świnoujściu – tu gdzie zaczęła się historia Zbigniewa Wodeckiego …

9 komentarzy

  1. Przecież rozwiązanie jest banalnie proste: rozlokowanie rodzin patologicznych w różnych miejscach, a nie tworzenie gett biedy.

  2. Tragedią jest to co się dzieje wokoło tego budynku i niestety od dawna nikt z tym nic nie robi. Mieszkam jakieś 200 metrów od tego bloku, również na Modrzejewskiej. Wszędzie gdzie chodzę wstyd mówić nazwę tej ulicy bo ludzie na przykład w urzędach się krzywo patrzą. Mam nadzieje że wreszcie wezmą się za tą patologie która niszczy wszystko dookoła, terroryzuje mieszkańców i żyje z naszych podatków.

  3. 38500/291=132, nie 13.

    • Dariusz Krzywda

      38500/291=132 to gdyby liczyć ilość mieszkańców na ilość lokali w całym mieście, natomiast 3000/233=13 to gdyby liczyć ilość mieszkańców Warszowa na ilość lokali tutaj zlokalizowanych. Pozdrawiam

  4. Gdzie ten bar???

  5. Powinno zmienić się przepisy. Jeśli ktoś chce mieszkanie socjalne z miasta powinien również podjąć się np prac interwencyjnych (o ile nie ma stałego zatrudnienia). Nie powinno być tak, że mieszkania dostaje się za nic. Pracuję na Warszowie i to co widuję codziennie jest przerażające. Pijani ludzie, którzy są w takim stanie że przewracają się na ulicy, nie przeszkadza im nawet fakt, że spadają im spodnie. Młode dziewczyny zniszczone życiem obłapiane przez starych dziadów i sprzedające się w jednym z barów koło promów za piwko…. to jest poważna patologia!. Są tam też oczywiście ludzie normalni, pracujący, normalnie funkcjonujący w środowisku i im również należy się odrobina spokoju…… dlaczego z moich podatków mam utrzymywać takie towarzystwo??? W Polsce powinno skończyć się dawanie za darmo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.