Strona główna / Historia / Archiwa odkrywają kolejne tajemnice
Pierwsza strona dokumentu z dotyczącego wyceny drewna, które znajduje się na terenie Baterii Vineta

Archiwa odkrywają kolejne tajemnice

W Przytorze miało powstać lotnisko Luftwaffe, ale przez upór leśników nie powstało. Mimo że interweniował sam Hermann Göring. Bateria Goeben powstała kilka lat później niż dotąd pisano, a spór o stare dęby z ówczesnymi leśnikami niemal wstrzymał pracę przy innej potężnej fortyfikacji – Baterii Vineta. Jak widać, już przed wojną leśnicy byli na “prawie”. Archiwa odkrywają kolejne tajemnice naszego miasta!

Od kilkunastu miesięcy muzealnicy z Muzeum Obrony Wybrzeża Fortu Gerharda przeszukują archiwa z Polski, Szwecji i Niemiec w poszukiwaniu materiałów dotyczących twierdzy Świnoujście. Archiwalia są niezbędne, by przygotować koncepcję zagospodarowania Fortu (pisaliśmy o tym w Kronikach Portowych w poprzednich numerach). To na ich podstawie udało się także wpisać kompleks Baterii Vineta (Podziemnego Miasta) do rejestru Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Kwerenda to pierwsze poważne badania archiwalne dotyczące naszej twierdzy, którą wiele lat temu zapoczątkowała dr Alicja Kurtz-Biranowska. Finałem tych poszukiwań jest wiele ciekawych dokumentów rzucające nowe światło na wiele faktów dotyczących historii Świnoujścia i twierdzy.

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o pięknych planach sprzed 100 lat. Niedawno odnaleziono materiały dotyczące budownictwa wojskowego w Świnoujściu na przełomie lat 30-tych i 40-tych XX wieku. Ich wartość historyczna jest bardzo duża, między innymi z powodu zniszczenia części archiwaliów Kriegsmarine pod koniec II wojny światowej.

Leśnicy mówili „nein”

Zbiór w jakim odnaleziono archiwalia dotyczy szeroko pojętej gospodarki leśnej. Świnoujście od wieków otoczone jest lasami, a ich prawnym zarządcą przed II wojną światową była Pruska Dyrekcja Lasów. Nazwa tej instytucji na przestrzeni lat ulegała zmianie, ale formuła działania jest bardzo podobna nawet współcześnie.

I właśnie dlatego, większość nowo budowanej infrastruktury wojskowej, czyli baterii nadbrzeżnych, koszar, lotniska, wymagała zgody leśników. Przed II wojną światową wojsko wykupywało od Dyrekcji Lasów grunt, który miał być przeznaczony pod wojskowe instalacje. Mimo że część tego typu transakcji realizowano już w czasie trwania wojny, leśnicy byli bardzo trudnymi partnerami dla wojska. Bardzo często negatywnie opiniowali sprzedaż wyznaczonych fragmentów gruntu i “kłócili” się o każdą markę, gdy dochodziło już do transakcji!

Bezcenne drzewa

Gdy leśnicy wyrażali zgodę na sprzedaż lasu wojsku, rozpoczynał się proces wyceny gruntu i drzew na nim rosnących. Jak wynika z zachowanych dokumentów, każda przygotowana przez lasy wycena była podważana przez urząd finansowy reprezentujący Kriegsmarine. Także leśnicy walczyli uparcie w wycenach niemal o każdy ar lasu, każde drzewo, każdą markę.

Plan gruntu ( 200 hektarów lasu) przeznaczonego do sprzedaży dla Kriegsmarine, na którym powstała później Bateria Goeben
Plan gruntu (200 hektarów lasu) przeznaczonego do sprzedaży dla Kriegsmarine, na którym powstała później Bateria Goeben

“Warto zauważyć, że wymienione w zestawieniu dęby mają więcej niż 40 lat. Przedstawiona wycena odnosi się do drzew starszych niż 30 lat, dlatego korekta przedstawiona przez (…) Krigsmarine jest nie do zaakceptowania.”- można przeczytać w jednym z pism dotyczących baterii Vineta. “Las ma dużą wartość produkcyjną, dlatego sugerujemy wyłącznie z terenu wskazanego w piśmie (…) o starodrzew zlokalizowany po północnej stronie działki” – czytamy w innym dokumencie, który pochodzi ze zbioru dotyczącego nowych koszar marynarki.

Niemal do furii doprowadzał wojskowych leśniczy z Warnowa, który ciągle nanosił korekty do tzw. planu ogólnego budowy koszar na Białej Górze.

Spory z leśnikami w przypadku niektórych obiektów zakończyły się dopiero w styczniu 1945 roku! Jak widać, mimo prowadzenia wojny totalnej instytucje III Rzeszy ściśle przestrzegały ówczesnego prawa.

Lotnisko w Przytorze

Jednymi z najbardziej wartościowych dokumentów w odnalezionym zbiorze, są materiały poświęcone inwestycjom, które planowano, a które z rożnych powodów nie zrealizowano. Jedną z nich była budowa “instalacji radioelektronicznej” (radarowej?) tuż koło zbiornika wody na wzgórzu Kahlberg. W aktach można znaleźć także zapiski o budowie domów dla kadry oficerskiej w okolicach dzisiejszej ulicy Rycerskiej. Niemcy w Przytorze planowali budowę lotniska z zapleczem – tzw. luftparku. Mimo zaangażowania w ten projekt najwyższych władz wojskowych (lotnisko miało służyć Luftwaffe i jeden z dokumentów parafowała sam Herman Goering – przyp. red.), leśnicy tak długo oprotestowywali projekt (od 1941 roku do 1944), że do budowy w końcu nie doszło.

Z pobieżnej analizy dokumentów wynika, że rozbudowę lądowego zaplecza Twierdzy Świnoujście planowano zakończyć nie wcześniej niż w 1947 roku, a teren zajmowany przez wojsko (składnice amunicyjne, koszary, baterie nadbrzeżne itd.) miał zwiększyć zajmowaną powierzchnię o blisko 80%.

Historia pisana na nowo

Odnalezione dokumenty mają bardzo dużą wartość dla historii naszego miasta z jeszcze jednego powodu. Wynika z nich, że niemal wszystkie dwudziestowieczne świnoujskiej fortyfikacje powstały o kilka lat później niż dotąd wskazywano. Sprzedaż gruntu pod baterię Goeben ostatecznie sfinalizowano w 1940 roku. Jej budowa nie mogła się zatem zakończyć w 1938 czy 1939 roku. Działki pod budowę większości baterii przeciwlotniczych Kriegsmarine wojsko pozyskało na przełomie 1938/39 roku – mitem jest więcej informacja, że rozpoczęto je budować już w 1936 roku. Zmiana daty powstania obiektów moją wpływ na ich historię. Część z nich np. być może nie została ostatecznie wyposażona i uzbrojona.

Warto w tym miejscu kolejny raz podziękować spółce Polskie LNG, która jest Mecenasem Muzeum Obrony Wybrzeża i dzięki której w/w prace można kontynuować. Wszystkie materiały pozyskane w wyniku kwerendy archiwalnej będzie można obejrzeć na specjalnej stronie internetowej.

Mecenasem Podziemnego Miasta- Baterii Vineta jest spółka Polskie LNG S.A.

Zobacz również

Śladami Świnoujskiej Atlantydy. Przywracają pamięć o Chorzelinie

„Drewniane werandy skrzypiały na wietrze  rozbujane wiatrem, który niósł po całej okolicy słodki zapach rzeki, …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.