poniedziałek , 5 grudnia 2022
Strona główna / Lokalne / [FILM] Klub żeglarski „Kotwica” w tarapatach. Wojsko zabierze żeglarzom siedzibę?

[FILM] Klub żeglarski „Kotwica” w tarapatach. Wojsko zabierze żeglarzom siedzibę?

Po 40 latach działalności JKMW Kotwica ma spore problemy. Wszystko przez koniec umowy z wojskiem na wykorzystywanie terenu na którym młodzi żeglarze uczą się pływania na jachtach. Chodzi o nabrzeże do cumowania jachtów oraz budynek szkoleniowy przy ulicy Steyera. Rejonowy Zarząd Infrastruktury podległy pod Ministerstwo Obrony Narodowej wypowiedział żeglarzom umowę na korzystanie z terenu. To oznacza dla klubu spore problemy. Jednak żeglarze nie podają się i od decyzji chcą się odwołać. O sytuacji wiedzą także samorządowcy, którzy obiecali pomoc.

– Jeżeli zajdzie taka potrzeba, klubowe jachty będzie można zacumować przy nabrzeżu miejskim. Choćby przy pomoście przy Wybrzeżu Władysława IV. Postaramy się także poszukać pomieszczeń na siedzibę – mówi Paweł Sujka, zastępca prezydenta miasta.

Klub Kotwica jest stowarzyszeniem kultury fizycznej, zajmującym się wszechstronnym rozwojem i upowszechnianiem żeglarstwa. Współpracuje z Marynarką Wojenną RP oraz władzami miasta i instytucjami cywilnymi. JKMW Kotwica ma bazę szkoleniową, dysponuje instruktorami, oraz jachtami (2 pełnomorskie i 5 zatokowych). Klub organizuje regaty pełnomorskie, uczestniczy w regatach organizowanych przez inne kluby i instytucje, organizuje rejsy klubowe – stażowe i turystyczne a także imprezy integrujące środowisko żeglarskie.

Zobacz również

Przy budowie ekspresówki do Świnoujścia pracują od rana do późna

Szybkie zapadanie zmroku nie oznacza, że prace budowlane na inwestycjach trwają obecnie krócej. Wykonawcy odcinka …

7 komentarzy

  1. A to ciekawe, bo przecież JKM Kotwica zawsze był Jachtklubem wojskowym, a jachty figurowały w rejestrach jako okręty marynarki wojennej. Mój mąż odbywał służbę wojskową na jednym z nich. Sama byłam wieloletnią członkinią Jachtklubu. To o co teraz chodzi? Komuś przydałby się teren i sprzęt pływający? A co do prywaty i kolesiostwa, to przepraszam, ale zawsze pływanie wiązało się z pracą na rzecz klubu i nic nie spadało z nieba. Sama wielokrotnie zszywałam żagle, prałam pokrowce od materacy na kojach i wykonywałam inne prace bosmańskie. W zamian pływałam w rejsach i na regatach oraz czarterowałam jacht na pływanie turystyczne. Pozdrawiam wszystkich Klubowiczów i trzymam kciuki. 🙂

  2. Ale ambitne rozwiązanie znalazł wiceprezydent Sujka! każdy głupi polityk by takie musiał złożyć. Chodzicie panowie prezydenci pod rączkę z Brudzińskim, który trzęsie PiS więc ruszcie tyłki i załatwcie sprawę żeby żeglarze z Kotwicy dalej mogli normalnie działać z mlódzieżą.

  3. wszystko fajnie pieknie tylko kolesiostwo i kumoterstwo zwykly czlowiek z jachtem moze klamke pocalowac zabrac w piz………..

    • Klub jest otwarty dla każdego – nikomu nie pokazano, gdzie są drzwi wyjściowe. Stwierdzenie „kolesiostwo” może tylko obrażać. Nie wolno pisać o sprawach tylko zasłyszanych, bo to obraża dobre imię Klubu. Malkontenci zawsze i wszędzie się pojawiają i z tym faktem niestety musimy się pogodzić, aczkolwiek nie do końca.

  4. Tak naprawdę to ten klub jest zwykłą prywatą i w końcu ktoś przejrzał na oczy.

    • szczegolnie gdy nastal nowy „zarzad”

      • Trzymamy kciuki za wypracowanie porozumienia i dalszą współpracę z MW. 40 lat historii to szmat czasu, szkoda aby odszedł w zapomnienie. Powodzenia zarówno w rozwiązaniu obecnych kłopotów jak i w dalszej działalności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.