Strona główna / Lokalne / Wrócili na stadion. Flota – Sarmata Dobra 8-0 (2-0)
Foto: Piotr Zgraja

Wrócili na stadion. Flota – Sarmata Dobra 8-0 (2-0)

Sobotni mecz ligowy pomiędzy Flotą Świnoujście rozegrano na płycie głównej stadionu miejskiego. W spotkaniu Flota rozgromiła drużynę z Dobrej 8:0.

Na razie drużyna nasza jest bardzo konsekwentna. Wyjazdy wygrywa po 5-1, a w każdym kolejnym meczu u siebie strzela o 2 bramki więcej niż w poprzednim. Po 4-0 ze Spartą Gryfice i 6-0 z Pomorzaninem Nowogard przyszło 8-0 z Sarmatą Dobra.
Wynik był właściwie taki, jaki być musiał. Jeśli po niecałych ośmiu minutach jest 2-0, to trudno nie oczekiwać pogromu. Do przerwy jednak więcej bramek nie padło, choć okazji było co niemiara. Staniszewski nie zdobył ani jednego gola, za to zaliczył trzy asysty. Strzelali za to inni, a najskuteczniejszy był tym razem Trafalski, który dwukrotnie pokonał Marciniaka. Bramkarz gości, mimo wpuszczenia ośmiu bramek, był najlepszym zawodnikiem Sarmaty i uchronił swój zespół od dwucyfrówki i to dużo wyższej niż 10.
Zaczęło się planowo. No może poza tym, że nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, ze Mosiądz wykorzystuje już pierwszą okazję, za to jesteśmy przyzwyczajeni do jego hat tricków. Tym razem było odwrotnie, ale nie znaczy to, że grał słabo. W 2 minucie wybiegł za plecy obrońcom Sarmaty i z bliska pokonał Marciniaka. Sześć minut później, po dokładnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Nowaka, Trafalski z 6 metrów zdobył drugiego gola. Do przerwy już więcej nie było bramek, choć dobre okazje mieli Staniszewski, Mosiądz, Skwara, Bursa, Helt i Nowak. Ze strony gości zagrożenie było w 23 minucie, kiedy najpierw strzał Niedźwiedzia z wolnego, Gądek z trudem wybił nad poprzeczkę, a po wynikłym stąd rzucie rożnym Sadowski uderzył ostro, ale niecelnie. Tuż po przerwie na 3-0 sprytnym uderzeniem lewą nogą pod poprzeczkę podwyższył Skwara. Potem znów seria niewykorzystanych sytuacji i okazja dla gości w 66 minucie, jednak ostry strzał z dystansu Plewińskiego obronił Gądek. Worek z bramkami na dobre pękł w 78 minucie. Wtedy to, po zespołowej akcji, w zamieszaniu pod bramką Sarmaty, Nowak strzałem z 18 metrów zdobył czwartego gola. Kolejne bramki padały średnio co trzy i pół minuty. Najpierw Zięty, krótko po wejściu na boisko, ładnie obrócił się i silnym uderzeniem po ziemi zdobył piątego gola, następnie Trafalski, po wyminie piłek głową ze Skwarą, podwyższył na 6-0, potem po mocnych dośrodkowaniach Staniszewskiego z kornera bramkę zdobył najpierw Rygielski, a w czasie doliczonym niefortunnie piłkę do własnej bramki skierował Dorsz. Odnotować jeszcze należy strzał w poprzeczkę Rygielskiego w 90 minucie przy stanie 7-0.

1-0  Damian Mosiądz 2 minuta

2-0  Dawid Trafalski 8 minuta

3-0  Grzegorz Skwara 47 minuta

4-0  Michał Nowak 78 minuta

5-0  Oskar Zięty 80 minuta

6-0  Dawid Trafalski 84 minuta

7-0  Przemysław Rygielski 87 minuta

8-0 Damian Staniszewski 90+2 minuta (asysta)

Źródło: Waldemar Mroczek, MKS Flota

Zobacz również

Jesienne biegi przełajowe

W ramach współzawodnictwa sportowego szkół, na stadionie lekkoatletycznym w dniu 29 września 2020 r. odbyły …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.