Strona główna / Lokalne / Nowe promenady – fakty i mity

Nowe promenady – fakty i mity

Od wielu lat wiadomym było, że tzw. stara promenada będzie przebudowywana. Tak, aby odzyskała swój blask i była ozdobą dzielnicy uzdrowiskowej, jak to ma miejsce w przypadku tzw. nowej promenady. O konieczności modernizacji mówili również mieszkańcy, także w mediach. Wielu narzekało, że krzewy i drzewa, które samoistnie przez lata wyrosły pomiędzy wydmami a promenadą nie dodają uroku, a wręcz przeciwnie – stały się nieformalną publiczną toaletą. Krytykowano, że wyrosłe przez te wszystkie lata samosiejki, odsunęły promenadę od plaży i morza, dodając, iż najlepszym rozwiązaniem jest powrót do poprzedniego stanu – informuje Robert Karelus, rzecznik prezydenta miasta.

Z nostalgią wspominane są czasy sprzed wojny i tuż po niej, kiedy tych roślin nie było, a z promenady był za to bezpośredni widok na morze oraz plażę. Na potwierdzenie tego publikowano w mediach, także społecznościowych, dawne zdjęcia przedstawiające dzielnicę nadmorską, promenadę przed i zaraz po wojnie.

Nikt nie niszczy wydm!
Przeciwnie. Łatwiej będzie je chronić.

Zdajemy sobie sprawę, że obecny widok – związany z obiema promenadami – usuwania starych krzewów i drzew, może wzbudzać kontrowersje. Są to jednak prace niezbędne dla przywrócenia świetności tej części miasta.

Pojawiły się głosy, że można było uniknąć części wycinki. Pozornie mogłoby się tak wydawać. Jednak z powodu ukształtowania terenu okazało się to niemożliwe. Nie można bowiem zasypać drzewa nad poziom jego systemu korzeniowego lub system ten odsłonić. Takie drzewo nie miałoby szans przeżycia. Ostatecznie trzeba byłoby je usunąć i nasadzić nowe, zgodnie z nowym poziomem terenu.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku cisów. Ich stan sanitarny oraz wiek nie dawał większych szans na przeżycie po przesadzeniu w inne miejsce. Należy również dodać, że wśród usuniętych drzew i krzewów, spora ich część posiadała widoczne już poważne zmiany chorobowe.

Mając to wszystko na uwadze, zdecydowaliśmy się na radykalne działania. Uzyskaliśmy na to zgodę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Marszałka Województwa oraz Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie. Ten ostatni w swojej decyzji wskazał, że przedmiotowy obszar to głównie teren przekształcony przez człowieka. W jego ocenie realizacja inwestycji, w tym wycinka drzew i krzewów, przyczyni się do zachowania unikatowego nadmorskiego krajobrazu, a usunięcie drzewostanu  nie zagraża wartościom chronionych wydm (białej i szarej). Wręcz przeciwnie – poprawi ich stan ochrony. 

Co dalej z tym drewnem?

Niektórzy zastanawiają się pewnie, co stanie się z pozyskanym drewnem. Najpierw specjalistyczna firma przeprowadzi jego inwentaryzację i wycenę. Następnie część zostanie sprzedana. Tym zajmie się wydział ochrony środowiska. Sprzedaż będzie odbywała się na podstawie złożonych przez mieszkańców wniosków.

Resztę pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie rozdysponują wśród osób najbardziej potrzebujących, o niskich dochodach w rodzinie.

Usunięte samosiejki zastąpią szlachetne gatunki,
będzie szpaler z cisów

Nie zamierzamy – jak niektórzy próbują wam wmawiać – zabetonować tę część dzielnicy nadmorskiej. Usuniętą zieleń zastąpią nowe nasadzenia. Zamiast wyciętych dziś niektórych cisów, powstanie cały szpaler zieleni z nowo nasadzonych cisów. Posadzone zostaną również oryginalne topiary, czyli tzw. żyjące rzeźby oraz wiele innych, cennych przyrodniczo i krajobrazowo gatunków drzew oraz krzewów, jak: graby, platany  oraz sosny, brzozy, jarząby, kaliny, jaśminowce.  W sumie, w tym rejonie, będzie to 300 drzew i 14 tysięcy krzewów.

Na tzw. starej promenadzie powstaną tężnie, estetyczne świetlne ringi, wiele miejsc do odpoczynku z małą architekturą, w tym także fontanną, zacieniaczami oraz unikatowym zegarem słonecznym.

Termin zakończenie budowy Promenady Zdrowia planowany jest na koniec tego roku. Natomiast zakończenie przebudowy tzw. starej promenady w połowie przyszłego roku. Aktualnie trwają procedury mające wyłonić wykonawcę tych inwestycji. Jednocześnie trzeba było już przygotować teren pod inwestycje, m.in. poprzez wycinkę drzew, którą można wykonać przed okresem lęgowym.

Jesteśmy przekonani, że gdyby miasto nie podjęło się tych inwestycji, radni i prezydent byliby krytykowani, że mimo możliwości finansowych, nic nie robią w sprawie starej promenady, że pozwalają, aby była antyreklamą dzielnicy nadmorskiej, a jako przykład wskazywano by tzw. nową promenadę, której teren przed zagospodarowaniem był właśnie taką antyreklamą.

Relikt minionej epoki,
czy nowoczesny, przyjazny kurort?

Niektóre media próbują nas dzielić na świnoujścian i tych drugich – urzędników. Tak, jakby urzędnicy nie byli mieszkańcami Świnoujścia tylko tymi złymi, którzy robią wszystko przeciwko świnoujścianom i miastu. Nie ulegajmy takiemu podziałowi. Urzędnicy to także mieszkańcy Świnoujścia. Tu żyjemy, tu mamy rodziny, wychowujemy swoje dzieci, wnuki. I tu pracujemy nad rozwojem Świnoujścia, bo to jest miasto nas wszystkich świnoujścian.

Postawiliśmy na rozwój. Czy to źle, że chcemy, aby nasze miasto było prawdziwą nadbałtycką perłą? Aby turyści chętnie do nas przyjeżdżali, nasze dzieci nie wyjeżdżały w poszukiwaniu lepszego życia. Abyśmy byli dumni, że żyjemy w Świnoujściu?

Budowa tzw. nowej promenady, rewitalizacja Parku Zdrojowego i Parku Chopina, budowa nowoczesnej mariny, placów zabaw, obiektów sportowych, które już dziś są przy naszych szkołach, a w planach mamy kolejne. Przebudowy ulic i chodników, budowy ścieżek rowerowych i wiele jeszcze innych inwestycji, które sprawiły, że Świnoujście nie jest dziś skansenem minionej epoki, a z roku na rok staje się miastem nowoczesnym, kurortem, do którego chętnie przyjeżdżają goście i w którym dobrze się mieszka.

Takie Świnoujście chcemy też zostawić naszym dzieciom i kolejnym pokoleniom, które przyjdą po nas.

Jednocześnie staramy się robić wszystko, aby w jak największym stopniu chronić istniejącą zieleń w naszym mieście, cenne okazy zabezpieczamy przed niszczeniem. Przykładem są chociażby buki wzdłuż ulicy Uzdrowiskowej, które zostały zabezpieczone przed niszczeniem przez bobry. Dokonywane wycinki dotyczą tych drzew, które kolidują z infrastrukturą publiczną, ale nawet wówczas staramy się chronić cenne okazy, nawet poprzez zmianę architektury obiektu (np. omijając dane drzew na przebiegu chodnika).

Trzeba też pamiętać, że drzewa starzeją się i chorują, a będąc w złym stanie stwarzają zagrożenia. Z tego też powodu, czasami konieczna jest ich wycinka.

Wszyscy chwalili

Pierwsze kroki w celu zmiany wyglądu tej części miasta podjęto już w 1995 roku ogłaszając konkurs na koncepcje urbanistyczno – architektoniczną zagospodarowania dzielnicy nadmorskiej. Kolejne kilkanaście lat trwały prace nad Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego tej części miasta. Ostatecznie 7 maja 2010 roku plan ten został przyjęty uchwałą Rady Miasta Świnoujście

Za tym planem głosowało wówczas 17 radnych, nikt nie był przeciwny, tylko jedna osoba wstrzymała się od głosu, a w dyskusji przed głosowaniem radni nie poruszali tematu ewentualnej konieczności usunięcia drzew i krzewów, a nawet były sugestie, co do przedłużenia planowanych promenad. Nie pytali wówczas o wycinkę drzew, choć doskonale wiedzieli o jaki teren chodzi i że jest to obszar zadrzewiony.

Budowa nowej i przebudowa starej promenady były również konsultowane z radnymi w kwietniu 2016 roku na etapie projektowania obu inwestycji. Radni owszem pytali wówczas, ale jedynie o szczegółowe rozwiązania techniczne inwestycji, a nie o wycinkę drzew.

Należy więc przypuszczać, że rozwój miasta był akceptowany przez radnych. Za oczywiste też uznali, że nowej infrastruktury nie da się realizować bez wycinki drzew.

Wśród radnych, którzy w maju 2010 roku głosowali „za” przyjęciem planu zagospodarowania przestrzennego, a tym samym budową promenady zdrowia i przebudową tzw. starej promenady, są także ci sami, którzy dziś tak bronią usuwanych pod te inwestycje drzew i krzewów.

Jeden z nich był w tym czasie naczelnikiem wydziału zajmującego się miejską zielenią, jej ochroną, decyzjami związanymi z wycinkami pod inwestycje miejskie, prywatne czy związane z budową terminala LNG.

Czy dziś są przeciwni tylko dlatego, że zbliżają się wybory samorządowe?

Podobnie, jak w przypadku realizacji innych inwestycji, staraliśmy się pozyskać na ten cel środki zewnętrzne. Udało się. Na przebudowę starej promenady i budowę Promenady Zdrowia pozyskaliśmy łącznie prawie 11 mln złotych. Nie tylko chcemy, ale także musimy te inwestycje zrealizować, ponieważ inaczej środki te przepadną, a inwestycje te są niezbędne dla dalszego rozwoju naszego miasta.

Robert Karelus

Rzecznik Prasowy Prezydenta Miasta Świnoujście

Zobacz również

Dziś mija 102. rocznica utworzenia Marynarki Wojennej

W sobotę, 28 listopada br., mija 102 lata odkąd marszałek Józef Piłsudski wydał dekret, w …

8 komentarzy

  1. Prada jest taka ,że gdyby nie wybory i walka pseudoekologów z rady miasta o 3 tysiące złotych diety na kolejne 5 lat nie byłoby sprawy

  2. PRZY SŁODKIM CENTRUM BYŁA TOALETA, BYLE JAKA ALE BYŁA. WYBUDOWALIŚCIE HOTEL ZA TOALETĄ I DZIWNYM TRAFEM KIBELEK ZOSTAŁ ZRÓWNANY Z ZIEMIĄ BO JUŻ WIDOCZEK Z OKIENKA NIE BYŁ INTERESUJĄCY. WIĘC NIE MÓWCIE MI TERAZ ŻE Z WYDM LUDZIE ZROBILI KIBEL BO TO TYLKO WASZA WINA.

  3. To są przybłędy i imigranci ekonomiczni.

  4. Bardzo rozsądny i wyważony komentarz opisujący rzeczywistość naszego miasta. Pytam się dlaczego nie opublikował go Ryfczyński na swoim portalu tak jak zrobili to pozostali. Odpowidż jest prosta nie pasuje do tych kłamliwych tekstów tam publikowanych. Panie Prezydencie jesteśmy z Panem proszę się nie przejmować i robić swoje.

  5. WYDMY ZOSTAŁY ZNISZCZONE PRZEZ URZĄD MORSKI PRZEZ KRETYŃSKĄ AKCJĘ ZALESIANIA I ZAKRZACZANIA WYDM W CELU ICH WZMOCNIENIA. KRETYNIZM SPOWODOWAŁ ZNISZCZENIE EKOSYSTEMU WYDM ( PATRZ NRD!!! ) . LĄDU I TAK PRZYBYWA A WYDMY SZLAG TRAFIŁ !

  6. “Wielu narzekało, że krzewy i drzewa, które samoistnie przez lata wyrosły pomiędzy wydmami a promenadą nie dodają uroku, a wręcz przeciwnie – stały się nieformalną publiczną toaletą.” wystarczyło zaniechać wszelkich działań mających na celu utrzymanie porządku w drzewostanie i jest świetny “powód” , można rżnąć ! a krzaki stały się publiczną toaletą dlatego, że rządzący miastem nie potrafili postawić odpowiedniej ilości kibli dla milionów turystów , a teraz obwinia się krzaki i samosiejki , że na nie sikano, błazenada i śmiech na sali

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.