Strona główna / Lokalne / Dni Morza. Ray Wilson porwał publiczność

Dni Morza. Ray Wilson porwał publiczność

Największą gwiazdą Dni Morza 2018 był bez wątpienia Ray Wilson. Były wokalista legendarnej grupy Genesis przyjechał do Świnoujścia z programem poświęconym właśnie tej kapeli. W sobotni wieczór usłyszeliśmy największe przeboje – „Mama”, „Congo”, „Son of mine” czy „Jesus he knows me”.

Wilsonowi na scenie towarzyszyli muzycy ze Szkocji, Niemiec oraz Polski, z którymi współpracuje od lat – Ali Ferguson (gitara solowa), Steve Wilson (chórki, gitary), Lawrie Mcmillan (gitara basowa), Alicja Chrząszcz ( skrzypce), Marcin Kajper (saksofon), Mariusz Koszel (perkusja), Michał Łyczek (piano).

Ray Wilson został wyróżniony przez “Classic Rock Magazin” jako jeden z najwybitniejszych wokalistów z Wielkiej Brytanii, kompozytor, autor tekstów, ceniony zwłaszcza za sceniczną charyzmę i zawsze wysoką formę koncertową. swoją klasę potwierdził współpracą z zespołem Genesis, kiedy to w 1996 roku zastąpił w roli wokalisty Phila Collinsa.

Zobacz również

Masa krytyczna przejechała ulicami. Marszałek na czele. Zobacz zdjęcia!

Rowerzyści wystartowali z portu jachtowego. Dla pierwszych 300 osób przygotowano darmowe koszulki. W przejeździe ulicami …

3 komentarze

  1. Żle? Ray to profesjonalny artysta światowego formatu. Mamy szczęście,że mieszka w Polsce i przez to mamy okazje obcować z ambitną i wyjątkową twórczością częściej niż z innymi wykonawcami ze świata. Jeszcze większe szczęście, że zdecydował się przyjechać do Świnoujścia bo szanuje fanów i podchodzi do swojej roboty poważnie. Człowiek skromny, poważny, inteligentny i bez gwiazdorzenia. “Broni się” tylko swoją muzyką. Szacun dla niego i jego ekipy. No i przy okazji spróbował promować coś ambitniejszego otwierając oczy (uszy) tubylcom (z małym odsetkiem tych “zorientowanych na wyższy poziom” muzyczny jako taki w ogóle) na muzykę która ISTNIEJE a nie ograniczać się do słuchania tego żenującego szajsu w radiu np. “Zet” czy “RMF” lub wiekopomnych pieśni w stylu “majteczki w kropeczki” co czyni ich niejako “upośledzonymi kulturalnie” w wielu przypadkach nie z ich winy, bo “masówka medialno-kulturalna” katuje nas wszędzie tą amatorszczyzną wmawiając, że jest wybitna i cool. Wiadomo – hajs. No i przez to nie wiedzą, że istnieje coś lepszego. A sam koncert? Za je bi sty !!!

  2. Dzięki za piękny koncert. Świetnie się bawilismy????

  3. Źle z facetem, że musi jeździć po takich jarmarcznych odpustach. Co te dni piwa i kiełbasy miały wspólnego z Dniem Morza?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.