Strona główna / Lokalne / Budżet. Przed Świnoujściem zbliżają się lata zaciskania pasa 

Budżet. Przed Świnoujściem zbliżają się lata zaciskania pasa 

Świnoujście szuka oszczędności. Już dzisiaj wiadomo, że w 2020 roku będzie realizowało tylko te inwestycje, na które uda się uzyskać dofinansowanie zewnętrzne. 

– Poszukiwanie oszczędności nie zostało jeszcze zakończone. Analizując projekt przyszłorocznego budżetu dochodzę do wniosku, że wydatki bieżące rosną z roku na rok. Musimy zatrzymać ten trend, bo w przyszłym roku i kolejnych latach będzie nam bardzo trudno znaleźć pieniądze na inwestycje – mówi Janusz Żmurkiewicz, prezydent Świnoujścia.

Poza ograniczeniem inwestycji, miasto chce zahamować wydatki w oświacie. To tam władze Świnoujścia zapowiadają szukanie oszczędności.

– Największe wydatki są w oświacie. Tam jest też największy wzrost w porównaniu do roku poprzedniego. Podejmiemy działania oszczędnościowe i mam nadzieję że zaskutkuje to oszczędnościami. Chcemy stworzyć centrum usług wspólnych dla wszystkich placówek oświatowych, bo nie widzę powodu, żeby w każdej szkole była np. niezależna księgowość – mówi Janusz Żmurkiewicz, prezydent Świnoujścia.

Za około miesiąc, na sesji rady,  prezydent Świnoujścia przedstawi miejskim radnym projekt przyszłorocznego budżetu miasta.

Zobacz również

Radna Dorota Mikulska straci mandat

Radna Dorota Mikulska wkrótce straci mandat. Wszystko przez to, że była ławnikiem Sądu Rejonowego. Nie …

4 komentarze

  1. A ja proponuję poszukać oszczędności w urzędzie miasta po co tam siedzi tyłu urzędników i znowu pozatrudniali nowych urzędników a to niestety kosztuje po co Świnoujściu tyłu radnych wystarczy tylko kilku a nie 20 radnych w nowym Nowym Jorku który ma prawie 9 milionów mieszkańców jest 47 radnych a zgadnijcie ile jest w 2,9 milionowej Warszawie 489 radnych trzy razy mniejsze miasto ma dziesięciokrotnie więcej radnych to jest skandal. To się skończy tragedią finansową ponieważ źyjemy ponad stan.

  2. 𝗣𝘂𝗻𝗸𝘁 ➔ •

    Jeżeli ktoś myśli, że Świnoujście jest jednym z najbogatszych miast w Polsce jak, to mówią “Betony”, to jest naiwnym frajerem.
    Ten betonowy duecik, to każde miasto puści w skarpetach.
    Wieśniactwo dorwało się do żłoba i dostało małpiego rozumu.
    Nawet wyglądają jak małpy.

  3. Zawsze to samo, oszczędności kosztem najsłabszych. Czas oszczędności na dzieciach juz dawno jest, czy to normalne że rodzice szukają pieniędzy na ratowanie życia dzieci a państwo umywa ręce? Ma pieniądze dla kościoła na nowe szaty ze zlotoglowiu, na jeszcze większe budowle a tych co tak niby broni uśmierca bo niema pieniędzy na ratowanie ich zdrowia.Teraz pozbawi dobrych szkół, a to nie wina samorządów bo to są coraz skromniejsze pieniądze w budżecie gminy na edukację.

  4. No nie wierzę, najpierw kilkuletnie zwolnienia z podatków dla firm, a teraz zaciskanie klamry finansowej na oświacie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.