Strona główna / Lokalne / Co się dzieje w świnoujskim oddziale „Gryfii”?

Co się dzieje w świnoujskim oddziale „Gryfii”?

Sytuacja oddziału Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia w Świnoujściu będzie jednym z tematów dzisiejszego posiedzenia prezydium Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Z wnioskiem o ujęcie tego tematu w porządku obrad zwrócił się do przewodniczącego Rady marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz. W ubiegłym tygodniu marszałek spotkał się z przedstawicielami załogi, którzy boją się utraty pracy w związku z zapowiadanymi przez Zarząd „Gryfii” planami wygaszania działalności gospodarczej w Świnoujściu i przeniesieniem jej do Szczecina.

Olgierd Geblewicz w piśmie do przewodniczącego WRDS Wojciecha Osmana wyraził zaniepokojenie z powodu tych informacji. Ostatnie upublicznione strategie ratowania „Gryfii” pochodzą z 2015 roku.

„Pomimo szumnie zapowiadanego przez prezesa Krzysztofa Zarembę sukcesu gospodarczego, stocznia jest na ciągłym minusie finansowym. Za sam rok 2019 przewidywany wynik to 9 mln zł na minusie. Brak jakiegokolwiek pomysłu na teraźniejszość” – czytamy w piśmie.

Marszałek domaga się udziału Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marka Gróbarczyka oraz prezesa MSR „Gryfia” Krzysztofa Zaremby w posiedzeniu plenarnym WRDS, które powinno się odbyć w możliwie najszybszym terminie.

Ich obecność będzie znakiem gotowości do rzeczywistego dialogu na temat problemów stoczni i losu jej pracowników – zaznacza Olgierd Geblewicz.

Jednocześnie marszałek zapowiada, że z prośbą o przyjrzenie się działalności  „Gryfii” w kontekście planów likwidacji oddziału w Świnoujściu, zwróci się także do Premiera Rządu RP. Jeśli plany te zostaną zrealizowane, pracę może stracić półtora tysiąca osób. Dla miasta, które dopiero co  dotkliwie odczuło ekonomiczne skutki pandemii, zniknięcie tak dużego pracodawcy będzie gospodarczym ciosem.

Zobacz również

Wjechał fiatem w drzewo. Policja szuka kierowcy

Strażacy ze Świnoujścia dostali zgłoszenie o kolizji drogowej. Kierujący fiatem scudo wjechał w drzewo rosnące …

Jeden komentarz

  1. Płacz nad rozlanym mlekiem, trzeba było myśleć w 1980 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.