Strona główna / Lokalne / Jeszcze nie czas na odejście. Doświadczeni pracownicy zostaną w szpitalu

Jeszcze nie czas na odejście. Doświadczeni pracownicy zostaną w szpitalu

Pracownicy Szpitala Miejskiego im. Jana Garduły, którzy ostatnio nabyli uprawnienia emerytalne, postanowili kontynuować pracę w placówce. – To ludzie, którzy są niezastąpieni lub bardzo trudni do zastąpienia. I od wielu lat dają od siebie więcej niż wchodzi to w zakres ich obowiązków. Bardzo cieszymy się, że zostają z nami – mówi Dorota Konkolewska, prezes szpitala.

Chodzi o sześciu pracowników szpitala. Pani Jolanta Kopińska, starsza pielęgniarka pracowała 39 lat, 10 miesięcy i 28 dni. W metryczce stażu pracy pani Alicji Perkowskiej, starszej położnej widnieje liczba: 39 lat, 4 miesiące, 7 dni. Staż pracy pani Jadwigi Koralewskiej, starszego referenta ds. gospodarki środkami trwałymi to 39 lat, 3 miesiące oraz 20 dni. Pani Wiesława Gwiazdowska, położna – 36 lat, 11 miesięcy, 15 dni. Pani Stefania Maliszewska, brygadzista sekcji gospodarczej – 21 lat, 2 miesiące, 28 dni. Pan Zbigniew Kuta, pracownik gospodarczy i konwojent – 31 lat, 3 miesiące i 15 dni. Wszyscy nabyli uprawnień emerytalnych, ale postanowili kontynuować pracę w szpitalu.

– To moja jedyna praca. Jest odpowiedzialna, bywa ciężka, stresująca, ale daje też bardzo dużo satysfakcji. Nie wyobrażam sobie, żeby teraz już tylko zajmować się czytaniem książek w domu. To jeszcze nie jest ten czas – mówi Alicja Perkowska, starsza położna.

Miła uroczystość była okazją do wspomnień i rozmów o tym jak szpital zmieniał się przez lata. Każdy z pracowników mógłby napisać książkę o placówce. Pamiętają czasy, gdy sprzęt nie był jednorazowy, a narzędzia były sterylizowane wielokrotnie.

– Wtedy bywało ciężko. Dzisiaj pracuje się dużo łatwiej, ale oczywiście odpowiedzialność pozostaje taka sama – dodaje A. Perkowska. Nasza rozmówczyni nie tylko postanowiła pozostać w szpitalu, ale także rozwijać się. Właśnie odebrała dyplom studiów podyplomowych z prawa medycznego z wynikiem bardzo dobrym – Nie chcę popadać w rutynę. Niektóre moje koleżanki mają 65 lat i nadal pracują – tłumaczy.

Dorota Konkolewska, prezes szpitala dziękowała pracownikom za pracę i za to, że przez lata robili znacznie więcej niż wynikało to z ich obowiązków.

– To pracownicy, którzy szpital traktowali jak własny dom. Przychodzili do pracy o godzinę lub dwie szybciej, jak pan Zbigniew Kuta i pani  Stefania Maliszewska, która przystrajała sale pod kątem świąt, chociaż to nie wchodziło w ramy jej obowiązków. To doskonała praca pani Wiesławy Gwiazdowskiej z Poradni Endoskopowej, która dbała o każdy sprzęt. Przyjeżdżający do nas serwisanci chwalili, że urządzenia są utrzymywane w sposób perfekcyjny, lepiej niż w innych szpitalach. Pewnych osób po prostu nie da się zastąpić. Ci bez problemu znaleźliby dzisiaj pracę w innych szpitalach więc tym bardziej cieszymy się, że postanowili zostać z nami – mówi D. Konkolewska.

Tekst: Bartosz Turlejski

 

Zobacz również

Ratownicy: Dziennie 12 zagubień dzieci na plaży w Świnoujściu

Dzieci gubią się na potęgę na zachodniopomorskich plażach. – Pozostawione bez opieki narażone są na …

Jeden komentarz

  1. Paniom bez maseczek mimo wszystko powinno się podziękować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.