Strona główna / Lokalne / Felieton: „Imaginarius”

Felieton: „Imaginarius”

Tytuł tego felietonu nawiązuje do niezwykłej definicji z dziedziny matematyki, chociaż obiecuję – nie będzie wyłącznie o matematyce. Po łacinie to nazwa liczby, która podniesiona do kwadratu daje –1. Pozornie coś takiego nie powinno istnieć, jednak matematycy to ludzie przebiegli – potrafią zmyślić takie liczby, by rozwiązać równanie, które rozwiązania nie ma. Termin „liczba urojona” działa na wyobraźnię bardziej, niż suche liczby rzeczywiste, jednak to o rzeczywistych, choć starannie ukrywanych, wyliczeniach chciałbym dziś Państwu opowiedzieć.

Po pierwsze: 400. Tyle hektarów lasu zostanie wyciętych pod budowę terminala kontenerowego na Warszowie. Może nawet więcej – jakoś trzeba będzie tam dojechać, trzeba będzie zbudować m.in. dodatkowe linie kolejowe. Kto jednak z mieszkańców Świnoujścia zdaje sobie sprawę ze skali tej wycinki, z wielkości tego obszaru? 400 hektarów niewiele mówi – żeby pobudzić wyobraźnię konieczny jest jakiś punkt odniesienia. Podpowiem Państwu: otóż cała dzielnica nadmorska od ulicy Bałtyckiej do wiatraka to „zaledwie” 200 hektarów. Przyszły terminal kontenerowy będzie więc dwa razy większy niż cała dzielnica uzdrowiskowa!

Po drugie: 2. Dwa kilometry plaży staną się niedostępne dla mieszkańców i turystów. Pozornie to jeszcze nie tragedia, prawda? Otóż nic bardziej mylnego – żeby czytelnicy „Kronik” mogli to sobie wyobrazić, to proponuję spacer na plażę znowu od ulicy Bałtyckiej. Gdyby terminal kontenerowy zaczynał się w tym miejscu, to jego granice sięgałyby… Alei Interferie! Cała świnoujska plaża na wyspie Uznam ma nieco ponad 3 km. Robi wrażenie? Z pewnością, a to jeszcze nie koniec.

Po trzecie: 1500000. Nie, nie zarobimy tyle na terminalu kontenerowym. Z podatku od nieruchomości jako miasto nie dostaniemy nawet połowy tego. 1,5 mln TEU to docelowa roczna zdolność przeładunkowa terminala kontenerowego. Ale komu z nas cokolwiek mówi jednostka TEU? Nie wszyscy przecież zajmujemy się logistyką. Już wyjaśniam: 1 TEU to standardowy kontener o długości około 6 metrów. Dziś używa się kontenerów dwukrotnie dłuższych, o pojemności 2 TEU, zatem przyszły terminal kontenerowy będzie w stanie przeładować do 750 tysięcy dużych kontenerów w ciągu roku.

Po czwarte: 17000. Tyle naczep – tzw. TIR-ów – w ciągu roku przyjeżdża do świnoujskiego terminala promowego, by przeprawić się do Skandynawii. Każdy, kto jeździ poza Świnoujście doskonale wie, co ta liczba oznacza. W drodze do Szczecina mija kierowców niemal nieprzerwany sznur ciężarówek, więc medalik ze św. Krzysztofem w samochodzie wydaje się wyposażeniem tak samo obowiązkowym jak gaśnica i apteczka.

W tym miejscu muszę wrócić do matematyki, ale zapewniam Państwa – nie będzie nudno. Otóż, jeśli tylko 25% kontenerów rozładowywanych w mającym powstać terminalu wyjedzie z niego drogą lądową to mamy 187 tysięcy kontenerów rocznie. Jeśli z tej liczby tylko połowa wyjedzie załadowana na TIR-y, zamiast koleją, to oznacza to 93 tysiące ciężarówek w ciągu roku. Do obecnych 1400 TIR-ów miesięcznie trzeba dodać kolejne 7800. Ilu z Państwa zdaje sobie sprawę, że natężenie ruchu samochodów ciężarowych wzrośnie nie dwukrotnie, nie trzykrotnie nawet, ale ponad 6-krotnie do łącznej liczby 9 tysięcy ciężarówek miesięcznie? Kto będzie chciał przyjechać do Świnoujścia na wymarzone wakacje, jednocześnie po drodze ryzykując zdrowie swoich najbliższych? Patron kierowców sam nie da rady przy takim natężeniu ruchu.

Na koniec zostawiam Państwu jeszcze jedną liczbę: zero. Tyle informacji mają mieszkańcy miasta na temat terminala kontenerowego, głównie dzięki staraniom części świnoujskich radnych. Kontenerowa koalicja bardziej niż terminalem, zajmuje się dziś obsadzaniem stanowisk w Radzie Miasta a wkrótce także w poszczególnych komisjach. Można odnieść wrażenie, że kontenerowym radnym nie tylko nie zależy na rzeczowej, otwartej dyskusji, ale wręcz robią wszystko, żeby do takiej dyskusji nie doszło. Czy Świnoujście udźwignie ciężar kontenerów w przyszłym terminalu? Mam wrażenie, że ten terminal to pomysł o wiele bardziej urojony niż pierwiastek z liczby ujemnej.

Tadeusz Tański

Rocznik 1971. Świnoujścianin. Na co dzień grafik. Felietonista tygodnika Kroniki Portowe. Lokalny patriota.

Zobacz również

Już nie tylko terminal kontenerowy, ale także port uniwersalny. Wzorem ma być Gdynia, gdzie osiedla mieszkaniowe powstają w bezpośrednim sąsiedztwie portu

Do naszej skrzynki redakcyjnej trafił e-mail z notatką prasową przygotowaną przez specjalistów od informacji w …

8 komentarzy

  1. W po czwarte jest błąd, bo w 2016 terminal obsłużył 406318 samochodów ciążarowych + 17565 naczep bez ciągnika co daje łącznie 423883 czyli średnio 35324 “tiry” miesięcznie, a nie jak sugeruje autor 1400 (prawie tyle dziennie obsługuje terminal czyli średnio 1161).

  2. Nie-matematyk

    Panie Tadeuszu. Felieton bardzo fajny, lecz z matematyką u Pana słabo. Podając fakty proszę robić to bardziej skrupulatnie, takiej właśnie praktyki wymaga zabawa z liczbami. Odnośnie liczby tirow przyjeżdżających do Świnoujścia podaje Pan 17000 tysięcy, skąd taka mała liczba. Dla przykładu w lutym 2007 roku z promu firmy UL. zjechał milinowy tir, w marcu 2016 wjechał na prom tej samej firmy trzy-milionowy tir. Wychodzi około 18,5 tysiąca tirow miesięcznie tylko jednego przewoznika plus ttline i polferies. Dalszy rachunek pozostawiam Panu hehhe. Nie uważało się na matematyce co? Pozdrawiam

  3. Co ty bredzisz styx? Nie myl łapówek z rozwojem

  4. Bełkot!!
    Miasto zawsze było miastem portowym i w tym kierunku musi się rozwijać na prawobrzeżu.
    Lewobrzeże to z kolei kurort, gdzie powstaną w przyszłości kolejne hotele, oceanaria itp.
    Tego nikt nie jest w stanie zatrzymać!! Na tym polega rozwój wszelaki.
    A wczasowiczom można bardziej rozpropagować trasę dojazdu przez Niemcy i załatwione.

    • Bardzo jestem ciekaw czy chociaż raz Pan(i) jechał(a) w sezonie przez Niemcy do Świnoujścia. Jeśli nie było okazji to proszę raz się wybrać do Szczecina i z powrotem i później pisać tego typu propozycje na forum. Po drugie połączenie kurortu i portu to delikatnie mówiąc pomieszanie z poplątaniem. Pozdrawiam.

    • tyle że jeśli powstanie terminal to o kurorcie i jakimkolwiek rozwoju możemy zapomnieć… w mieście powinna być równowaga, żeby przemysł morski nie niszczył turystyki i jednocześnie, żeby turystyka nie przeszkadzała w działalności portu. Taka względna równowaga była do tej pory… Ale wkrótce to się skończy, zostaną tylko kontenery…

  5. Tak. Wygląda więc na to, że Oceanarium to temat zastępczy, dla odciągnięcia uwagi i dla pokazania, że przeciwnicy kontenerów to również przeciwnicy wszystkiego. A nuż uda się.

  6. Jak zwykle ciekawy wykład :-)) Dziękujemy Panie Tadku! :-)) No i temat na topie.. 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.