Strona główna / Lokalne / Latarniany armagedon. Ratujmy symbol naszego miasta

Latarniany armagedon. Ratujmy symbol naszego miasta

„Co roku odwiedza ją ponad 100 000 gości. Jest jednym z symboli naszego miasta i najważniejszym zabytkiem portowym na Pomorzu Zachodnim. (…) i ewidentnie najgorzej zagospodarowaną taką atrakcją chyba w całej Europie. Czy Królowa Jasności (…) dostanie szansę na „drugie” życie?”

Gdy 25 listopada  2016 roku, czyli blisko 4 lata temu, pisałem artykuł dla Kronik Portowych, który zaczynał się w/w cytatem, byłem pewny, że zły czas latarnia ma już za sobą. Że w ciągu kilku lat społecznicy ze wsparciem miasta uporządkują teren, który do niej przylega, a  każdej wiosny dookoła Królowej Jasności  zazielenią się rabaty i zielone kurtyny, które całkowicie odmienią ten najbardziej zdewastowany fragment Świnoujścia.

Do głowy mi nie przyszło, że zamiast tego, pod latarnią powstanie „zajezdnia autobusowa” czyli rozległy układ drogowy, który dosłownie zabetonuje 70 procent okolicy latarni. A tuż po najcenniejszym zabytkiem naszego miasta  stanie  zbiornik z gazem, zbudowany przez spółkę Deza. Tą samą  firmę,  która swoimi instalacjami biegnącymi  w poprzek ekspozycji latarni zdewastowała krajobraz jednej z najpiękniejszych europejskich latarni morskich.

Gdy to czytam, sam nie wierzę, że to co piszę, jest prawdą. Jak do tego doszło?

Miasto w negocjacjach reprezentowała zastępca prezydenta Barbara Michalska. Gdy zaskoczeni fiaskiem negocjacji radni podczas ostatniej komisji gospodarki morskiej, wyrazili dezaprobatę dla planów budowy nowych instalacji pod bokiem latarni, pani Barbara Michalska zaproponowała, żeby dalszymi negocjacjami zajęli się społecznicy, bo ona więcej nie jest w stanie wynegocjować. Gdy społecznicy, którzy przez kilka lat próbowali przekonać samorząd o tym, że teren latarni powinien być priorytetowy dla miasta, zwrócili się do spółki Deza  ta odpowiedział, że… nie ma sensu rozmawiać, bo samorząd przecież nie zgłosił uwag i ustami I z-cy Barbary Michalskiej  zaakceptował zbiornik pod latarnią morską. 

Warto przypomnieć, że w tym samy czasie Zarząd Morskich Portów Szczecin – Świnoujście planuje wyłączenie z rekreacji kolejnych kilometrów plaż na których ma powstać port kontenerowy i masowy, i pisze w swoich komunikatach o harmonijnym współistnieniu gospodarki morskiej i turystyki.

Osobiście trudno mi zaakceptować, że interes czeskiej spółki, zatrudniającej kilka osób jest ważniejszych niż szeroko rozumiany interes społeczny. Interes 100 000 turystów i mieszkańców co roku odwiedzających latarnię.

Nie wierzę, że w XXI wieku można tak dewastować tego typu miejsca i zabytki. Nie wierzę, że to dzieje się naprawdę.

Panie Prezydencie! Państwo Radni!  Liczę na Was!

Wojciech Basałygo 

Ciąg dalszy nastąpi.

PS. Okazuje się, że zbiornik z gazem pod latarnią morską, to nie jedyny problem. Specjaliści od inwestycji  Urzędu Miasta postanowili wyremontować drogę prowadzącą do latarni, wycinając po drodze blisko 120 drzew. W tym buki, które mają nawet 250 cm obwodu, dęby i stare sosny. Panie Prezydencie, w Panu dziś chyba rzeczywiście jedyna nadzieja.

Zobacz również

Zobacz najnowsze zdjęcia z rewitalizowanej części parku

Inwestycja ma się zakończyć pod koniec maja. Jednocześnie trwa projektowanie nowego placu zabaw od strony …

12 komentarzy

  1. Latarnia morska, tak jak i inne obiekty nawigacyjne podlega kompetencyjnie Urzędowi Morskiemu w Szczecinie. Ani Żmurek ani jego zastępczyni Michalska nie mają nic do tego obiektu! Warto się najpierw dowiedzieć jak sprawa się ma w rzeczywistości a później zasiąść do opluwania kogokolwiek!

    • lisek z dezy

      Latarnica jak zawsze z wiedzą w XIX wieku. Teren wokół latarni poza mały skrawek wokół budowli nie jest własnością Urzędu Morskiego, a portu. A te gruntu powinny trafić do miasta w wyniku komunalizacji co samorząd w ograniczonym zakresie już rozpoczął. Tyle. Warto się najpierw dowiedzieć latarnico a później zasiąść do opluwania kogokolwiek.

    • Proszę czytać że zrozumieniem albo się produkować!Z treści jasno wynika że problem dotyczy terenów przyległych do latarni a nie budynku latarni.

  2. Co to znaczy “Panie Prezydencie, w Panu dziś chyba rzeczywiście jedyna nadzieja”? Czy urzędnicy nie są zatrudniania przez pana prezydenta? Czy urzędnicy podejmują decyzje sprzeczne z decyzjami prezydenta? Obawiam się że nadziei nie można już pokładać w nikim, urzędnicy, większość rady miasta, robią tylko to co jest zgodne z wizją prezydenta.

  3. 𝗣𝘂𝗻𝗸𝘁 ➔ •

    Ta Michalska, to już niech nigdzie się nie udziela, bo będzie katastrofa, jak ze wszystkim czego się tknie…

  4. Może najpierw sprawdzicie stan prawny terenu?

    • Ale o co chodzi? Stan prawny terenu jest znany- to teren zarządu morskich portów w dzierżawie spółki deza od kilku miesięcy. Od kilku miesięcy! Lokalizacja zbiornika w tym miejscu to totalna porażka. Niech postawią go w innym miejscu i będzie po sprawie. Nie rozumiem w czym problem.

  5. Marcin Klmer/ STOP ZANIECZYSZENIOM

    Warto poczytać o tym co właściciel deza polska robi w Czechach i jak truje środowisko. To pokazuj jaka to firma- i jaki ma podejście do otoczenia. https://www.facebook.com/DEZA-NEN%C3%8D-BEZVA-2180491821977302/

  6. Wacek Rondelek

    Znowu wrzaski darmozjadów, którzy tradycyjnie uważają, że pieniądze spadają z nieba.

    • Krysia z PKT

      I słusznie Pan zauważył. Deza myśli, że pieniądze spadają z nieba. Latarnia to ważna atrakcja turystyczna i trzeba o nią dbać bo dzięki temu turystyka zarabia- i miasto żyje. Dziękuję panie Wacku Placku że Pan zwrócił na to uwagę.

  7. skur./….. to . Gonić Czechów i ich popleczników skoro nie potrafią uszanować naszych zabytków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.